Kotek w potrzebie. Podrzucono go do... lecznicy

Anna Janiszewska
Anna Janiszewska
Wolontariusze Schroniska dla Zwierząt w Pabianicach
O pomoc proszą wolontariusze

Kot wolno żyjący?

Do jednej z lecznic w transporterze ktoś przyniósł kotkę. Powiedział, że to kot wolno żyjący, który był dokarmiany. Zwierzę pozostawiono w lecznicy i nikt się do niej teraz nie przyznaje. Możliwe, że kot został porzucony.

-Od kilku dni nic nie je. Miejsca w lecznicy dla niej nie ma, bo to nie przechowalnia. Siedzi w małym transporterku. Bardzo płacze, chce wyjść, ale na wolność się jeszcze nie nadaje - mówią wolontariusze z Pabianic.

Jest ranna?

Po wstępnych oględzinach lekarz podejrzewa, że kotka mogła mieć jakiś uraz.

Wolontariusze szukają dla niej tymczasowego domu, bo w lecznicy nie może pozostać.

Trzeba ją zbadać, wyleczyć i przygotować do adopcji.

Dom potrzebny od zaraz. Więcej informacji pod numerem tel. 692486565.

Ogródki działkowe znów na topie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie