reklama

Kot wpadł do studni! Mruczka wyciągnęli strażacy ZDJĘCIA

Lila Sayed
Lila Sayed
Zaktualizowano 
W murowanej studni o głębokości około 5 metrów został uwięziony rudy kot mieszkający w rejonie ul. Promyka w Kazimierzu (gm. Lutomiersk). Na szczęście w zbiorniku nie było dużo wody.

"Kocie wrzaski" w czwartek rano usłyszał właściciel posesji, na której znajdowała się studnia. Gdy zajrzał do środka, zobaczył uwięzionego na dnie mruczka. Zadzwonił po straż pożarną.

Na miejsce wezwano dwa zastępy ratowników. Przyjechali zawodowi strażacy z Pabianic i druhowie z Kazimierza. Pożarnicy rozstawili drabinę i zeszli po zwierzę na dno studni. Rudzielec był przemoczony i wystraszony, ale cały i zdrowy. Gdy zobaczył światło dzienne,...uciekł!

8 szczeniaków porzuconych w kartonie. Maluchy szukają domu, ...

Charytatywny Kalendarz Herosi 2020

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Deklaracja publiczna
7 listopada, 14:00, Rysiek:

Ile kosztowała akcja???

7 listopada, 15:52, Deklaracja publiczna:

Ja zapłacę z własnej kieszeni za całą akcję. To jest moja deklaracja publiczna art 919 921 kc

7 listopada, 19:24, Atomek:

Pajacu, z jakiego wariatkowa uciekłeś...

Nie ważne czy uciekl em czy nie. Jestem poczytalny więc w pełni odpowiadam za swoje słowa i deklarację. Więc jeżeli chcesz zrobić coś pożytecznego to zamknij pi.zde i przekaż moja wiadomość tam gdzie trzeba. Bez problemu można zalozyc sprawe zarówno cywilną jak i karną. Więc jeżeli Ty nie jesteś pajacem to zweryfikujesz i poinformujesz kogo należy. Pozdrawiam miękka fajo

Ł
Łodzianin

Kolejny genialny "artykuł" pani Sayed. Jak nie opisy życia żuli, to fascynująca i wiejąca grozą historia jakiegoś sierściucha. Ale to poziom brukowaca.

A
Atomek
7 listopada, 14:00, Rysiek:

Ile kosztowała akcja???

7 listopada, 15:52, Deklaracja publiczna:

Ja zapłacę z własnej kieszeni za całą akcję. To jest moja deklaracja publiczna art 919 921 kc

Pajacu, z jakiego wariatkowa uciekłeś...

G
Gość
7 listopada, 13:07, Rysiek:

Mam w du.... tego Mruczka. Kto za to zapłaci i dlaczego akurat podatnicy? Właściciel chciał kotka to niech płaci. Ile kosztowała akcja?

7 listopada, 15:13, BW:

Widać że ćwok i prostak z pana. Komuch, czy POwiec? Bo tylko tacy wszystko przeliczają na pieniądze.

Pańska kultura wypowiedzi też dobrze o Panu/i nie świadczy niestety. Z doświadczenia mniemam, że katolik.

D
Deklaracja publiczna
7 listopada, 15:52, [obraźliwe]ot:

kto za to zapłaci?

Ja zapłacę

W
Wszechobecną samowolę

z czworonogami rozwiązało by prawdopodobnie tylko obowiązkowe chipowanie i wprowadzenie wysokich opłat za ich posiadanie. Obecnie maksymalna ustawowa opłata za psa wynosi 121,24 zł rocznie. Niestety z prawa jej egzekwowania, korzystają tylko 3 duże miasta: Kraków - 36 zł, Szczecin - 50 zł i Sopot - 66 zł. W Warszawie czy Łodzi opłaty wynoszą 0 zł, a zwrócenie na cokolwiek uwagi właścicielowi psa, spotyka się w najlepszym razie z komentarzem typu: "Pan/Pani chyba nie lubi zwierząt!". Niestety, taka empatia jest często wybiórcza. O skali zjawiska można przeczytać choćby w poniższych artykułach:

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1615983,1,czy-losem-zwierzat-bardziej-sie-przejmujemy-niz-losem-ludzi.read

https://expressilustrowany.pl/20-ton-psich-odchodow-dziennie-sprzatajcie-po-pupilach/ar/3421009

https://www.wprost.pl/nauka/10187019/koty-zabijaja-miliony-ssakow-i-ptakow-naukowcy-chca-edukowac-i-obciazac-wlascicieli.html

D
Deklaracja publiczna
7 listopada, 14:00, Rysiek:

Ile kosztowała akcja???

Ja zapłacę z własnej kieszeni za całą akcję. To jest moja deklaracja publiczna art 919 921 kc

R
Rysiek
7 listopada, 13:07, Rysiek:

Mam w du.... tego Mruczka. Kto za to zapłaci i dlaczego akurat podatnicy? Właściciel chciał kotka to niech płaci. Ile kosztowała akcja?

7 listopada, 13:21, Gość:

Ty kut...sie.Mruczek Ci sądzi.Ciebie trzeba utylizowac.Tylko kto za to zapłaci?

Mnie stać. Jeżeli akcja kosztowała np 1500 zł dasz że swoich?

G
Gość

Wielu właścicieli schronisk tak rozpisuje kilometrówkę że niby na interwencje jadą a de fakto po flaszkę a jakby co to odwracają kota ogonem twierdząc że im uciekł.

P
Piotr

Szkoda że zwiał.Warto byłoby go przebadać a może i domek by znalazł jako sławny. A tak to lipa😕

G
Gość
7 listopada, 13:07, Rysiek:

Mam w du.... tego Mruczka. Kto za to zapłaci i dlaczego akurat podatnicy? Właściciel chciał kotka to niech płaci. Ile kosztowała akcja?

Ty kut...sie.Mruczek Ci sądzi.Ciebie trzeba utylizowac.Tylko kto za to zapłaci?

Dodaj ogłoszenie