Koszulki, czapeczki i body z Łodzią. Jak promuje się nasze miasto!

Małgorzata Trzuskowska
Niektóre maluchy w Łodzi mają wszystkie wzory tych body.
Najwięcej koszulek z logo naszego miasta sprzedawanych jest przed świętami. Drobiazgi, pilniczki, magnesy czy długopisy, największym wzięciem cieszą się, gdy do domu wracają studenci uczący się w ramach programu Erasmus. Natomiast niesłabnącym zainteresowaniem przez cały rok cieszą się pisanki ozdobione obrazkami naszego miasta. - Klient to głównie łodzianin w dojrzałym wieku, który od wielu lat mieszka za granicą - mówi Katarzyna Wesołowska, właścicielka sklepów z pamiątkami z Łodzi. - I tak gadżety z widoczkami naszego miasta czy promocyjnymi hasłami trafiają do Kanady, Australii, RPA.

* Koszulki, czapeczki i body z Łodzią

O ile młodzież kupuje głównie magnesy, kartki czy kubeczki do kawy, to starsza emigracja sięga po koszulki, albumy lub obrazy. - Jedna z klientek kupuje wnukowi body z każdym kolejnym napisem lub obrazkiem miasta, jaki pojawi się w ofercie - opowiada Katarzyna Wesołowska. - Kolekcje kompletuje od pierwszych wzorów z napisami: „Z miasta Łodzi się pochodzi”, „Słodziak” i „Łodzianin”.

Koszulki, czapki czy body z napisami promującymi Łódź szyte są w lokalnych szwalniach. Kartki i zakładki wyrabiają artystki w pracowni na Księżym Młynie. Kubki do herbaty są produkcji polskiej, ale już śnieżna kula w której zatopiony jest pl. Wolności została wyprodukowana w Chinach. Gadżety promocyjne kosztują od złotówki do 400 zł. Najtańsze są kartki, a najdroższe obrazy.

](http://www.expressilustrowany.pl/ "ZOBACZ TEŻ FILM Powyrywane krzesełka, starcia z policją i płonący stadion (autor x.news/Cihan News Agency)