Koronawirus. Zwolnienia grupowe w województwie łódzkim w marcu 2021. Kto traci pracę przez pandemię? Które firmy zwalniają grupowo? DANE

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi, że w marcu zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych w naszym województwie zgłosiła jedna firma, która zmniejsza liczbę pracowników w czterech powiatach. Chodzi o bank PKO BP S.A. W samej Łodzi do zwolnień zgłoszono 8 pracowników tego banku, w powiecie łódzkim wschodnim dwie osoby, natomiast w powiatach łaskim i zduńskowolskim po jednej. To część ogólnopolskiej akcji, do końca czerwca pracę ma stracić ok. 1100 pracowników tego banku, czyli ok. 8 proc. załogi, zaś ok. 1250 osób (9 proc.) ma mieć zmienione warunki pracy.Czytaj dalej Grzegorz Gałasiński
W marcu minął rok odkąd walczymy z pandemia koronawirusa. To zarazem kolejny rok zawirowań na rynku pracy, na który COVID ma wielki wpływ. Marzec tego roku jest kolejnym miesiącem tego roku, w którym firmy decydują się na grupowe zwolnienia pracowników.

Z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi, że w marcu zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych w naszym województwie zgłosiła jedna firma, która zmniejsza liczbę pracowników w czterech powiatach. Chodzi o bank PKO BP S.A. W samej Łodzi do zwolnień zgłoszono 8 pracowników tego banku, w powiecie łódzkim wschodnim dwie osoby, natomiast w powiatach łaskim i zduńskowolskim po jednej. To część ogólnopolskiej akcji, do końca czerwca pracę ma stracić ok. 1100 pracowników tego banku, czyli ok. 8 proc. załogi, zaś ok. 1250 osób (9 proc.) ma mieć zmienione warunki pracy.

- Proces zwolnień grupowych jest pochodną długofalowych zmian w sektorze bankowym, przyspieszonych przez pandemię Covid-19 - można przeczytać w komunikacie banku. - Jest on też elementem reorganizacji sieci placówek i struktur banku, mających na celu lepiej dostosować bank do aktualnej sytuacji rynkowej i preferencji klientów.

Zgłoszeni wcześniej, zwolnieni w marcu

W marcu trwały także zwolnienia osób, które do urzędów pracy zostały zgłoszone wcześniej. Chodzi m.in. o 51 pracowników Ferax Sp. z o.o., czyli właściciela marki Gatta. Firma, która popadła w tarapaty przez pandemię. Firma, która zatrudnia ok. 2 tys. osób, jest w trakcie restrukturyzacji. W lutym poinformowała o zamiarze zwolnienia stu osób. W spółce toczy się postępowanie sanacyjne

W marcu pracę straciło także kolejnych 15 pracowników firmy ABB Industrial Solutions z Łodzi, która jest w likwidacji oraz pięciu pracowników Tesco. Brytyjska sieć marketów została przejęta przez duńską firmę Salling Group, do której należy marka Netto, ale z umowy zostały wyłączone dwa łódzkie hipermarkety: przy ul. Widzewskiej oraz przy ul. Pojezierskiej. Na Widzewie powstaną mieszkania i lokale usługowe, zaś na Bałutach działać będzie market budowlany Leroy Merlin.

Przed rokiem było gorzej

W pierwszym miesiącu pandemii, czyli w marcu ubiegłego roku do zwolnień grupowych w województwie łódzkim zgłoszono aż 290 osób. Jeszcze gorzej było w pierwszym koronawirusowym kwietniu, wówczas pracodawcy z naszego regionu poinformowali o zamiarze zwolnienia 528 osób.

Zdaniem prof. Piotra Krajewskiego z Katedry Makroekonomii Uniwersytetu Łódzkiego, mniejsza skala zwolnień grupowych w marcu tego roku nie oznacza poprawy na rynku pracy czy w gospodarce ogółem.

- Ci, którzy mieli zamiar przeprowadzać zwolnienia grupowe, już to zrobili - mówi prof. Krajewski. - natomiast ci, którzy jakoś sobie poradzili w pierwszym roku pandemii, teraz stosują strategię na przetrzymanie. W perspektywie mają bowiem to, że do wakacji poprawi się znacznie sytuacja epidemiczna, a wówczas gospodarka zacznie się rozpędzać.

Co nas czeka?

Prof. Krajewski prognozuje, że PKB będzie rosło, nawet w tempie 4-5 proc. pod koniec tego roku. W przyszłym roku natomiast ten wzrost może być jeszcze wyższy.

Jest to jednak słabe pocieszenie dla właścicieli części firm, chociażby z sektora gastronomii, fitness, które mogą nie dotrwać do czasu złagodzenia restrykcji, pełnego otwarcia gospodarki i jej odbicia. O tym, jak duża będzie to skala, będzie się można przekonać za kilka miesięcy.

Co czeka rynek pracy?

Perspektywom rynku pracy w nadchodzącym kwartale przyjrzeli się specjaliści z firmy Manpower, która jest zarazem agencją zatrudnienia. Z ich badania wynika, że polscy pracodawcy deklarują optymistyczne perspektywy dla osób poszukujących pracy
w najbliższych trzech miesiącach.
W tym czasie 10 proc. pracodawców biorących udział w badaniu przewiduje zwiększenie zatrudnienia, natomiast 3 proc. prognozuje zmniejszenie liczby etatów. Zdecydowana większość - 83 proc. firm deklaruje brak zmian personalnych w tym okresie.

Wzrost zatrudnienia w drugim kwartale przewidywany jest w pięciu z sześciu regionów. Najwyższy wynik - wzrost o 10 proc. prognozowany jest na Południowym-Zachodzie. Na Wschodzie plany personalne są stosunkowo optymistyczne i wskaźnik
wynosi 9 proc. W regionach Północno-Zachodnim i Północnym prognoza wynosi odpowiednio 6 i 5 proc. Z kolei wynik dla Polski Centralnej znalazł się na poziomie 2 procent, natomiast na Południu ten wskaźnik wyniesie 0 proc., czyli w najbliższych miesiącach nic się nie zmieni.

Protest pielęgniarek. Wysoka średnia wieku i niskie płace

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie