Koronawirus a zwolnienie pracownika: 7.04.2020 r. Kiedy szef może rozwiązać umowę przez epidemię COVID-19? [EKSPERTKA WYJAŚNIA]

Anna Bartosiewicz
Anna Bartosiewicz
Na zdjęciu: Miłosława Strzelec-Gwóźdź, fot. Gpkancelaria.pl
Dziesiątki tysięcy osób są zagrożone utratą pracy przez epidemię koronawirusa. Pracodawcy, którzy nie mogą zwolnić pracownika zgodnie z prawem, często proponują rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. - W mojej ocenie, niezależnie od formy zatrudnienia, dla pracownika nie jest korzystne rozwiązanie umowy za porozumieniem stron – mówi Miłosława Strzelec-Gwóźdź, radca prawny i partner zarządzający gpkancelaria.pl.

Rozmowa z Miłosławą Strzelec-Gwóźdź, radcą prawnym i partnerem zarządzający gpkancelaria.pl

Czy pracodawca może wypowiedzieć umowę o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia, powołując się na złą sytuację firmy w związku z koronawirusem?
W przypadku umów zawartych na czas określony jest to możliwe. Nie jest wymagane uzasadnienie wypowiedzenia, więc pracodawca może zwolnić takiego pracownika, zachowując odpowiedni okres wypowiedzenia.

W przypadku umów zawartych na czas nieokreślony, o ile ustawodawca nie wprowadzi zmian specustawą, pracodawca może zlikwidować poszczególne stanowiska pracy, powołując się na okoliczność zmniejszenia zatrudnienia z powodu negatywnych skutków epidemii koronawirusa. Jeżeli pandemia COVID-19 ma wpływ na działalność pracodawcy, np. przychody firmy, przedsiębiorstwo może także przeprowadzić zwolnienia grupowe.

Zasiłek opiekuńczy krok po kroku - ile wynosi, komu przysług...

Dokonując likwidacji stanowisk pracy, trzeba jednak pamiętać o wymogach formalnych, m.in. o kryteriach doboru pracownika do zwolnienia przy likwidacji jednego z wielu takich samych stanowisk. Kryteria te powinny być obiektywne i sprawiedliwe, muszą np. uwzględniać staż pracy, wykształcenie oraz doświadczenie.

Czy w małej firmie, np.transportowej, która zajmuje się importem lub eksportem produktów za granicę i zatrudnia 15 osób, może dojść do zwolnień grupowych, jeżeli pracodawca nie ma aktualnie zleceń przez epidemię koronawirusa?
Nie, nie będzie to możliwe. Tzw. ustawa o zwolnieniach grupowych i możliwości ich przeprowadzenia ma zastosowanie do pracodawców, którzy zatrudniają powyżej 20 pracowników. W takiej sytuacji możliwa będzie tylko likwidacja poszczególnych stanowisk pracy.

Przeczytaj, to bardzo ważne:

Czy zleceniodawca może rozwiązać umowę zlecenie, rezygnując z dalszego świadczenia zlecenia, ze względu na sytuację związaną z koronawirusem?
Tak, może, jeżeli epidemia koronawirusa ma wpływ na działalność zleceniodawcy. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego umowę zlecenie można wypowiedzieć w trybie natychmiastowym z ważnych przyczyn, jednak należy w tym wypadku wypłacić wynagrodzenie za wykonaną już pracę. W mojej ocenie, jeżeli sytuacja związana z epidemią koronawirusa przekłada na mniejszą ilość zleceń lub ich brak, tak jak ma to miejsce w obecnej sytuacji restauratorów, epidemia koronawirusa stanowi ważną przyczynę do wypowiedzenia umowy w tym trybie.

Czy osoba zlecająca wykananie dzieła także może wypowiedzieć umowę?
O ile umowa o dzieło nie stanowi inaczej, nie można jej wypowiedzieć, ale zlecający w każdej chwili może od niej odstąpić, przy czym musi zapłacić wynagrodzenie, pomniejszając je o to, co wykonawca zaoszczędził. Może być to kwota stanowiąca wartość nieużytych materiałów czy zaoszczędzonego czasu, tzw. robocizna. Należy pamiętać, że umowa o dzieło jest umową rezultatu, czyli wykonania konkretnego dzieła, jak np. mebli.

Przez epidemię koronawirusa niektórzy pracodawcy proponują albo wręcz podsuwają pracownikom do podpisania rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Czy warto zgodzić się na taką formę zakończenia współpracy?
Z punktu widzenia pracownika jest to korzystne wyłącznie w sytuacji, gdy ma on już ofertę pracy u innego pracodawcy lub grozi mu zwolnienie dyscyplinarne. W przeciwnym razie pracownik, który rozwiązał umowę o pracę za porozumieniem stron, nie będzie mógł przez okres 6 miesięcy od daty rozwiązania umowy pobierać zasiłku dla bezrobotnych. A jeżeli w rozwiązaniu znajdą się odpowiednie zapisy, może też stracić okres wypowiedzenia, odprawę, ekwiwalent urlopowy i inne przysługujące mu korzyści.

Jakie opcje działania w obliczu propozycji rozwiązania umowy za porozumieniem stron bądź jej wypowiedzenia mają pracownicy?
W mojej ocenie, niezależnie od formy zatrudnienia, dla pracownika nie jest korzystne rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Z tego też względu rekomendowałabym mu w pierwszej kolejności podjęcie próby negocjacji z pracodawcą w celu uzyskania wynagrodzenia co najmniej za przysługujący okres wypowiedzenia. Zażądałabym także stosownego ekwiwalentu za utracony zasiłek dla osób bezrobotnych. W przypadku umowy zlecenie, umowy o dzieło i umów B2B te możliwości negocjacyjne będą znacznie mniejsze.

Warto przeczytać:

Jakie prawa mają pracownicy, jeżeli dojdzie do wypowiedzenia umowy z winy pracodawcy?
Niezależnie od rodzaju umowy, pracownikom przysługuje prawo do wypłaty wynagrodzenia za wykonaną już pracę oraz ewentualnie za odpowiedni okres wypowiedzenia. Pracownikom, którym umowy o pracę zostały rozwiązane w ramach zwolnień grupowych, przysługuje także dodatkowa odprawa pieniężna uzależniona od stażu pracy. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku likwidacji stanowisk pracy w firmach zatrudniających powyżej 20 osób. W mniejszych przedsiębiorstwach odprawa nie przysługuje, ale wynagrodzenie za okres wypowiedzenia – tak.

Jak pracować zdalnie, gdy w domu są dzieci? Najlepsze pomysł...

Jeżeli uzasadnieniem likwidacji jest sytuacja epidemiologiczna, ale epidemia koronawirusa nie ma wpływu na położenie przedsiębiorstwa, pracownik może domagać się przywrócenia do pracy lub wypłaty odszkodowania.

Gdzie zwolnieni pracownicy mogą szukać pomocy?
Pracownik może wnieść samodzielnie do sądu pracy pozew z powodu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę. Taki pozew nie wymaga opłaty sądowej. Pracownik może również zgłosić sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy. Rekomenduję jednak zwrócenie się z tym problemem do profesjonalisty, np. radcy prawnego, aby na wstępie ocenił on szanse powodzenia i materiał dowodowy, a także – profesjonalnie sformułował pozew i poprowadził proces. Ważne, aby działać szybko, gdyż na odwołanie do sądu pracownik ma jedynie 21 dni.

Należy mieć na uwadze, że odpowiedzi na zadane pytania mogą ulec zmianie w związku z planowanym wprowadzeniem kolejnej specustawy.

Przeczytaj, to bardzo ważne:

Praca zdalna po epidemii?

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus a zwolnienie pracownika: 7.04.2020 r. Kiedy szef może rozwiązać umowę przez epidemię COVID-19? [EKSPERTKA WYJAŚNIA] - Strefa Biznesu

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"...Zaplanowana eksterminacja polskiego biznesu...państwo z dykty, państwo z kartonu... całe społeczeństwo dostanie dziasiaj w twarz... my nie jesteśmy rządzeni przez polityków, my jesteśmy kierowani, nasz rząd, nasi politycy tylko i wyłącznie przez KORPORACJE..."

Miarka się przebrała! Przedsiębiorcy szykują STRAJK mimo kwarantanny! | M. Kołodziejczak

https://www.youtube.com/watch?v=i5i3cMpSjlY

W
Wera

A czy ktoś podpowie, czy mając umowę na czas nieokreślony gdzie przysługuje 3 miesięczne wypowiedzie, jest możliwość dać pracownikowi wypowiedzenie natychmiastowe ? Dodam, że firma nie upadła , działalność nie jest zawieszona. Na chwilę obecną punkt nie pracuje, ponieważ nie ma klientów , utargów .

A
ANA

A jak dowiedzieć się, czy pracodawca zatrudniający ponad 3000 osób zwolnił w danym miesiącu ponad 30 osób i nie kwalifikuje się to pod zwolnienia grupowe? Część osób rozwiązała umowę za porozumieniem stron, część otrzymała wypowiedzenia. Oddziały ma w całej Polsce.

G
Gość
24 marca, 22:41, Bddbbdbd:

Co złego w „porozumieniu stron” ? Na co komu zasiłek dla bezrobotnych ? No po co ? Szybciej znajdziesz nowa prace i weźmiesz pełna pensje niż ma pomoc Ci kilkaset złotych z zasiłku.

Chyba bezdomny mógłby się cieszyć z zasiłku, ale nie normalny człowiek.

Skąd Ty dziewczyno jesteś ?

25 marca, 15:11, Kasia:

Na co weź walnij głowa o ścianę ! Jak nie znajdzie się szybko pracy to ten czas zasiłku ratuje chociażby podstawowe potrzeby życiowe... jeśli starczy w ogole ... typowa wypowiedz tego co ma więcej...żenada

Co złego w porozumieniu stron? Brak okresu wypowiedzenia?

G
Gość
25 marca, 12:54, zarazwracam:

Pracodawcy,jeśli chcą mniej stracic to powinni wysłać wszystkich swoich pracowników na urlopy i zawiesić działalność na pewien okres w celu przeczekania epidemii.Przychodzenie do pracy zwiększa ryzyko zachorowania,bo każdy z pracowników przecież codziennie kogoś spotyka,robi zakupy i się przemieszcza.Skąd pewność,że współpracownicy nie są chorzy i nie zarażają bez objawów? Takie zachowanie naraża tylko zdrowie i życie ludzi.Poza spożywką,aptekami i firmami strategicznymi dla działania państwa WSZYSTKO powinno być pozamykane.Ludzie by w ten sposób przeczekali epidemię i po tym okresie powoli może by wszystko wróciło do normalności.Kto naraża zdrowie i życie innych podlega karze grzywny w wysokości 30tys zł lub karze pozbawienia wolności do lat 8u

25 marca, 14:11, Plebs:

A z jakiej okazji a pracownik ma iść na swój urlop? to nie jego wina że pracodawca nie ma dla niego pracy powinien mu płacić postojowe.

26 marca, 18:48, Gość:

urlop jest 100 procent płatny a postojowe 60procent.wybór należy do CIEBIE.Brawo TY!!!

Za chwilę będą wakacje. Ludzie biorą urlop nie tylko po to, żeby wypocząć ale po to żeby w czasie wolnym zapewnić opiekę. Epidemia może też trwać dłużej niż urlop. Więc tego urlopu może być za mało. Poza tym nikt nie zapłaci pracownikowi jeśli pracodawca zbankrutuje. Środki są konieczne ale do wykonania bardzo trudne.

G
Gość
25 marca, 12:54, zarazwracam:

Pracodawcy,jeśli chcą mniej stracic to powinni wysłać wszystkich swoich pracowników na urlopy i zawiesić działalność na pewien okres w celu przeczekania epidemii.Przychodzenie do pracy zwiększa ryzyko zachorowania,bo każdy z pracowników przecież codziennie kogoś spotyka,robi zakupy i się przemieszcza.Skąd pewność,że współpracownicy nie są chorzy i nie zarażają bez objawów? Takie zachowanie naraża tylko zdrowie i życie ludzi.Poza spożywką,aptekami i firmami strategicznymi dla działania państwa WSZYSTKO powinno być pozamykane.Ludzie by w ten sposób przeczekali epidemię i po tym okresie powoli może by wszystko wróciło do normalności.Kto naraża zdrowie i życie innych podlega karze grzywny w wysokości 30tys zł lub karze pozbawienia wolności do lat 8u

25 marca, 14:11, Plebs:

A z jakiej okazji a pracownik ma iść na swój urlop? to nie jego wina że pracodawca nie ma dla niego pracy powinien mu płacić postojowe.

urlop jest 100 procent płatny a postojowe 60procent.wybór należy do CIEBIE.Brawo TY!!!

G
Gość
25 marca, 11:56, I tyle:

Wystarczy opornym pracownikom zrobić kilka razy niezapowiedziane testy na obecność narkotyków. U mnie trafiło się 7 osób(na 20) u których wykazało marychę. Zwolnienie dyscyplinarne, z wpisem do akt. I reszta cicho siedzi. Zgodzili się nawet na 30% postojowego za marzec.

Jak się nie ruszy, to w kwietniu będę musiał zwolnić jeszcze 8 pracowników, albo firmę zamykać.

I dlatego pewnie zdechniesz na koronawirusa , karma wraca ! Zamkniesz firmę i będziesz szukał pracy i ktoś ci tak zrobi !

G
Gość
25 marca, 11:56, I tyle:

Wystarczy opornym pracownikom zrobić kilka razy niezapowiedziane testy na obecność narkotyków. U mnie trafiło się 7 osób(na 20) u których wykazało marychę. Zwolnienie dyscyplinarne, z wpisem do akt. I reszta cicho siedzi. Zgodzili się nawet na 30% postojowego za marzec.

Jak się nie ruszy, to w kwietniu będę musiał zwolnić jeszcze 8 pracowników, albo firmę zamykać.

No cóż jacy pracownicy, taka firma

K
Kasia
24 marca, 22:41, Bddbbdbd:

Co złego w „porozumieniu stron” ? Na co komu zasiłek dla bezrobotnych ? No po co ? Szybciej znajdziesz nowa prace i weźmiesz pełna pensje niż ma pomoc Ci kilkaset złotych z zasiłku.

Chyba bezdomny mógłby się cieszyć z zasiłku, ale nie normalny człowiek.

Skąd Ty dziewczyno jesteś ?

Na co weź walnij głowa o ścianę ! Jak nie znajdzie się szybko pracy to ten czas zasiłku ratuje chociażby podstawowe potrzeby życiowe... jeśli starczy w ogole ... typowa wypowiedz tego co ma więcej...żenada

P
Plebs
25 marca, 12:54, zarazwracam:

Pracodawcy,jeśli chcą mniej stracic to powinni wysłać wszystkich swoich pracowników na urlopy i zawiesić działalność na pewien okres w celu przeczekania epidemii.Przychodzenie do pracy zwiększa ryzyko zachorowania,bo każdy z pracowników przecież codziennie kogoś spotyka,robi zakupy i się przemieszcza.Skąd pewność,że współpracownicy nie są chorzy i nie zarażają bez objawów? Takie zachowanie naraża tylko zdrowie i życie ludzi.Poza spożywką,aptekami i firmami strategicznymi dla działania państwa WSZYSTKO powinno być pozamykane.Ludzie by w ten sposób przeczekali epidemię i po tym okresie powoli może by wszystko wróciło do normalności.Kto naraża zdrowie i życie innych podlega karze grzywny w wysokości 30tys zł lub karze pozbawienia wolności do lat 8u

A z jakiej okazji a pracownik ma iść na swój urlop? to nie jego wina że pracodawca nie ma dla niego pracy powinien mu płacić postojowe.

P
Plebs

Nie wiem jak ja to teraz ale kiedyś było płacone postojowe 80% zarobku.

z
zarazwracam

Pracodawcy,jeśli chcą mniej stracic to powinni wysłać wszystkich swoich pracowników na urlopy i zawiesić działalność na pewien okres w celu przeczekania epidemii.Przychodzenie do pracy zwiększa ryzyko zachorowania,bo każdy z pracowników przecież codziennie kogoś spotyka,robi zakupy i się przemieszcza.Skąd pewność,że współpracownicy nie są chorzy i nie zarażają bez objawów? Takie zachowanie naraża tylko zdrowie i życie ludzi.Poza spożywką,aptekami i firmami strategicznymi dla działania państwa WSZYSTKO powinno być pozamykane.Ludzie by w ten sposób przeczekali epidemię i po tym okresie powoli może by wszystko wróciło do normalności.Kto naraża zdrowie i życie innych podlega karze grzywny w wysokości 30tys zł lub karze pozbawienia wolności do lat 8u

Z
Zaradny
25 marca, 10:42, Wkurzony Misiek:

Napiszcie coś o pracodawcach , bo oni nic nie mogą , nie są wcale chronieni , mają tylko płacić i wszystkim w tyłek wchodzić , państwo wykorzystuje , nic w zamian nie daje , pracownik , ok pracuje ale jak tylko znajdzie inna prace , rzuca aktualną , chcesz mi dać dyscyplinarkę , to mówi , że można sobie nią tyłek podetrzeć . Zastanówcie , może ten koronawirus da do myślenia , pracodawcy są potrzebni i trzeba im życie trochę ułatwić

25 marca, 11:55, Toni:

Ok zgadzam się tylko jak jest dobrze, ok to ci biedni pracodawcy jak jadą 4 razy na wczasy a pracownikowi płaczą żeby najlepiej zrezygnować z urlopu, zostać dłużej w pracy a najlepiej zapłacić bezpremiowo

Tylko 4 razy? To jakieś nieudaczniki nie pracodawcy. Ja co miesiąc jadę gdzieś na 2 tygodnie. A mam 39 lat. Firmą zarządza dobry menadżer, a ja kontroluje co się dzieje 2 razy w miesiącu.

Po co ja mam pracować, jak na mnie mogą pracować inni?

T
Toni
25 marca, 10:42, Wkurzony Misiek:

Napiszcie coś o pracodawcach , bo oni nic nie mogą , nie są wcale chronieni , mają tylko płacić i wszystkim w tyłek wchodzić , państwo wykorzystuje , nic w zamian nie daje , pracownik , ok pracuje ale jak tylko znajdzie inna prace , rzuca aktualną , chcesz mi dać dyscyplinarkę , to mówi , że można sobie nią tyłek podetrzeć . Zastanówcie , może ten koronawirus da do myślenia , pracodawcy są potrzebni i trzeba im życie trochę ułatwić

Ok zgadzam się tylko jak jest dobrze, ok to ci biedni pracodawcy jak jadą 4 razy na wczasy a pracownikowi płaczą żeby najlepiej zrezygnować z urlopu, zostać dłużej w pracy a najlepiej zapłacić bezpremiowo

W
Wkurzony Misiek

Napiszcie coś o pracodawcach , bo oni nic nie mogą , nie są wcale chronieni , mają tylko płacić i wszystkim w tyłek wchodzić , państwo wykorzystuje , nic w zamian nie daje , pracownik , ok pracuje ale jak tylko znajdzie inna prace , rzuca aktualną , chcesz mi dać dyscyplinarkę , to mówi , że można sobie nią tyłek podetrzeć . Zastanówcie , może ten koronawirus da do myślenia , pracodawcy są potrzebni i trzeba im życie trochę ułatwić

Dodaj ogłoszenie