Konflikt Michniewicza z Grosickim? Tomasz Kłos specjalnie dla nas: Te pytania mnie trapią

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Między Czesławem Michniewiczem a Kamilem Grosickim sa jakieś nieporozumienia?
Między Czesławem Michniewiczem a Kamilem Grosickim sa jakieś nieporozumienia? Syldab
Trapi mnie pytanie, dlaczego Kamil Grosicki nie zagrał we wcześniejszych meczach na mundialu. Zastanawiam się, czy chodziło o to, że słabo prezentował się na treningach, czy przypadkiem, nie ma jakiegoś problemu między selekcjonerem a zawodnikiem? - mówi w specjalnej rozmowie dla nas Tomasz Kłos, 69-krotny reprezentant Polski w latach 1998-2006.

Reprezentacja Polski zagrała przeciwko Francji najlepsze spotkanie na mundialu w Katarze. Mimo to, pożegnała się z turniejem, przegrywając w 1/8 finału, 1-3. "Biało-czerwoni" byli w stanie zrobić coś więcej w tym meczu, niż tylko w honorowy sposób zakończyć udział w turnieju?
Myślę, że nie, bo Francja, to zbyt klasowa drużyna. Z drugiej jednak strony, nie wiadomo, co by się stało, gdyby pod koniec pierwszej połowy swoją szansę wykorzystał Piotr Zieliński. Po przerwie mecz wyglądałby pewnie inaczej. Francuzi byliby coraz bardziej zdenerwowani, nasza drużyna mogłaby się skupić w dużej mierze tylko na obronie. Pozostanie to już jednak tylko w sferze gdybania.

Spotkaniem z Francją, reprezentacja Polski zatarła niezbyt korzystne wrażenie z trzech pierwszych meczach na mundialu. Żałuje pan, że Polacy nie zagrali bardziej ofensywnie z Meksykiem, Arabią Saudyjska i Argentyną?
Na pewno tak, ale taktykę ustala trener i on bierze za to pełną odpowiedzialność. Selekcjoner może jednak powiedzieć, że taktyka to jedno, ale co z tego, skoro zawodnicy, których ma do dyspozycji mogą nie potrafić jej zrealizować. W trzech pierwszych meczach było widać jak na dłoni, że gramy bardzo defensywnie, nasze walory ofensywne są zamknięte i niemożliwe do realizacji. Piłkarze, którzy potrafią grać do przodu, musieli się zderzyć z taktyką i defensywną grą naszej reprezentacji. To zabijało takiego ducha, że możemy na tym mundialu zrobić coś więcej, niż tylko się bronić.

W 71. minucie meczu z Francją, Czesław Michniewicz posłał do boju Nicolę Zalewskiego, ustawiając go na prawej stronie pomocy, choć nominalnie, ten zawodnik jest lewym pomocnikiem. Zalewski po raz kolejny zaprezentował się w Katarze słabo. Tymczasem, dopiero w 87. minucie na boisku, po raz pierwszy i ostatni na mundialu pojawił się z Kamil Grosicki.
Nie wiem, czym trener Michniewicz się sugerował posyłając do gry Zalewskiego. Zawodnik AS Romy zupełnie nie poradził sobie we wcześniejszym spotkaniu z Meksykiem. Selekcjoner miał do dyspozycji doświadczonego Grosickiego, który w kadrze rozegrał 88. spotkań. Kamil Grosicki w ciągu kilku minut meczu z Francją zrobił tyle samo skutecznych akcji ofensywnych, co cała drużyna we wcześniejszych trzech meczach.

To był największy błąd selekcjonera reprezentacji, że kosztem chociażby Zalewskiego nie stawiał na Grosickiego i tak późno zdecydował się na skorzystanie z jego usług? Kilkoma akcjami pomocnik Pogoni Szczecin udowodnił, że zasługiwał na swoją szanse znacznie wcześniej i w większym wymiarze czasowym.
Postawa, którą zaprezentował Kamil Grosicki dała drużynie pozytywne bodźce do atakowania, zabrakło ich we wcześniejszych spotkaniach. Bardzo żałuję, że nie grał wcześniej. Brakowało mi takiego zawodnika, który swoim doświadczeniem da drużynie sygnał do ataków, pozytywny impuls, rozpędzi ją.

Dlaczego zatem Czesław Michniewicz nie skorzystał wcześniej z usług Kamila Grosickiego?
Zastanawiam się, czy chodziło o to, że Kamil słabo prezentował się na treningach, czy przypadkiem, nie ma jakiegoś problemu między trenerem a zawodnikiem? Trapi mnie, dlaczego w meczu z Meksykiem, w ostatnich trzydziestu minutach Michniewicz nie skorzystał z doświadczonego Grosickiego. Te pytania pozostaną już jednak pewnie bez odpowiedzi, choć być może doczekamy się ich po chłodnej, przeprowadzonej na spokojnie analizie przez sztab trenerski.

Gdyby reprezentacja Polski zajęła w swojej grupie pierwsze miejsce, mogła zagrać mecz o awans do ćwierćfinału z Australią, zamiast z Francją. Czesław Michniewicz nie za bardzo przeszacował potencjał reprezentacji Meksyku, z którą nasza drużyna w pierwszym meczu zagrał bardzo defensywnie? Dzięki zwycięstwu "Orły" zajęłyby pierwsze miejsce, przed Argentyną.
Zdecydowanie tak. Myślę, że w ogóle za dużo było kalkulacji w grze naszej reprezentacji w fazie grupowej. Pewien obraz potencjału drużyn zburzyło również zwycięstwo Arabii Saudyjskiej nad Argentyną. Oczywiście, mogliśmy zagrać z Meksykiem bardziej ofensywnie, wygrać i być może dziś wszystko wyglądałoby inaczej. Możemy jedynie gdybać. Ale może jest to także okazja i inspiracja do szerszej debaty, aby zastanowić się jak powinna wyglądać gra reprezentacji Polski w kolejnych eliminacjach do wielkiego turnieju. Na pewno coś trzeba z tym fantem zrobić.

Pierwszy raz spotkałem się z tak dużą krytyką, jeśli chodzi o styl gry reprezentacji Polski ze strony zagranicznych ekspertów. Krytykowali ją m.in. Lothar Matthaus, czy Gary Lineker. Wypowiadali się na temat reprezentacji Polski niezbyt pochlebnie. To może jednak tylko spowodować, że wreszcie debata nad stylem polskiej kadry będzie bardziej konstruktywna, co może nam wyjść tylko na dobre.

Jak oceni pan występ w mistrzostwach świata kapitana kadry, Roberta Lewandowskiego?
Trzeba to sobie jasno powiedzieć, Robert Lewandowski nie miał zbyt udanego turnieju. Zbyt często był zaangażowany w grę defensywną, nie miał wsparcia w ataku.

Wkrótce dowiemy się, czy na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski pozostanie Czesław Michniewicz. Co pan zrobiłby na miejscu prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezarego Kuleszy?
Patrząc na mecze grupowe, ja bym się nie podpisał pod taką grą. Nie chciałbym, żebyśmy prezentowali podobny styl w eliminacjach do mistrzostw Europy. Mecz Francją dał jednak pewien impuls, że coś można z tym zrobić. Chciałbym, abyśmy grali bardziej do przodu, wykorzystywali potencjał ofensywny niektórych piłkarzy. Każdy zawodnik powinien się cieszyć grą, prezentować pełnię swoich umiejętności. Jeśli jednak pewne rzeczy są blokowane taktyką i ustawieniem, to drużyna nie będzie dobrze funkcjonować.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Magazyn Gol24 - Tomasz Kłos / skrót 1

Materiał oryginalny: Konflikt Michniewicza z Grosickim? Tomasz Kłos specjalnie dla nas: Te pytania mnie trapią - Portal i.pl

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Grosicki powinien grac w Oldboyach anie w reprezentacji !! Zamiast sie cieszyc , ze trener wzial go na urlop , za ktory dostanie s jeszcze kase to jeszcze marudzi. Czy ten super star Grosicki gra jescze w Realu czy przeszedl juz do Arsenalu ????
G
Gość
piłkarskich dziadków nie powinno się w ogóle powoływać.
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie