Koń wróci po konserwacji na ul. Kopernika

MR
Zabytkowy koń z frontonu lecznicy weterynaryjnej przy ul. Kopernika 22 długo nie wraca na swoje miejsce.

Niektórzy łodzianie martwią się, że spadł z dachu podczas remontu ulicy. Ale zarządca budynku uspokaja, że powróci. Figura została zdjęta kilka tygodni temu, bo popękała i wymaga konserwacji, a ma już 120 lat.

Po raz pierwszy koń zniknął w latach 70. ubiegłego wieku, gdy jakiś sylwestrowy imprezowicz wdrapał się na niego i złamał mu nogę. Dorobiono mu wtedy kończynę z rury. W 1994 r. znowu go trzeba było zdjąć, bo figura stała niepewnie i mogła runąć na ziemię.

Koń powrócił na swoje miejsce pokryty żywicą i pomalowany na kolor grafitowy.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kobyły?

Dwie kobyły wypowiadają się na temat lecznicy, a nie pomnika, jak w temacie. Może trzeba zmienić pracowników, żeby było dobrze :)

.....

Zgadzam sie z opinia ponizej. Prawda to jest ze tylko kase chca a zwierzakowi nie pomoga za samo wejscie juz trzeba buli masakra.ostatnio bylam bo musialam dac psu zastrzyk to musialam zaplacic 50 zl masakra a u innego weterynarza bym zaplacila 20 zl lub 30 nawet to zobaczcie jaka roznica. Tez nie polecam tej lecznicy

ł
łodzianin

Niech wraca, jak najszybciej, bo symbolizuje idealnie tą pseudo lecznice - konowałów! Banda nieudaczników liczących hajs i mających gdzieś dobro zwierząt! Odradzam przyprowadzanie tam zwierząt, z resztą nie tylko ja, uśmierconych przez nich zwierząt można liczyć na pęczki...

Dodaj ogłoszenie