Komunikacja społeczna – niezbędny element każdej dużej inwestycji

Materiał informacyjny
Czasy, w których inwestor wkraczał i realizował inwestycję bo posiadał stosowne pozwolenia i po prostu mógł to zrobić już dawno minęły. Dziś formalne zgody i wypełnienie procedury administracyjnej to tylko cześć procesu inwestycyjnego. Coraz ważniejszym, a często najważniejszym elementem każdego procesu inwestycyjnego staje się odpowiednia komunikacja społeczna. Obecnie nie ma chyba żadnej dużej inwestycji przemysłowej lub infrastrukturalnej, której nie towarzyszyłoby zainteresowanie lokalnej społeczności.

Każdy projekt przemysłowy i infrastrukturalny ma nie tylko inwestora i zwolenników. Bardzo szybko okazuje się, że przyciąga uwagę promotorów innych rozwiązań lub tych, którzy często z powodu braku wiedzy boją się nowych rozwiązań i zmian w swoim otoczeniu. Zazwyczaj to oponenci inwestycji są bardziej aktywni i dużo szybciej angażują swoje siły, co najczęściej zaskakuje inwestorów przekonanych do słuszności i legalności swoich działań.

Najlepszym przykładem może być popularny ostatnio w Polsce temat budowy spalarni odpadów. Obecnie w Europie działa ponad 500 spalarni, a niektóre z nich pracują już ponad 40 lat. W krajach skandynawskich i w Szwajcarii ponad 50% odpadów jest przetwarzanych termicznie, a energia z tego procesu służy do produkcji ciepła i energii elektrycznej. W Polsce natomiast działa jedynie 8 takich instalacji. Powstaniu każdej z nich towarzyszyły ostre protesty inspirowane przez środowisko zwolenników pełnego recyklingu. Każdy z tych protestów opierał się na tym samym scenariuszu. W momencie ujawnienia planu budowy spalarni do lokalnej społeczności docierali przeciwnicy termicznego przetwarzania odpadów z dobrze przygotowanymi pseudoargumentami na temat zagrożeń dla zdrowia i środowiska jakie rzekomo powodują takie instalacje.

Wykorzystując niewiedzę i zrozumiały strach lokalnej społeczności budowali silny opór przeciwko inwestycjom. Powstawały lokalne komitety sprzeciwu, które skupiały się na maksymalnym nagłośnieniu swoich działań. W tym czasie inwestor mógł jedynie podjąć nierówną walkę o prawdę lub zrezygnować z projektu. Wszędzie tam gdzie inwestorzy, podjęli tę walkę spalarnie powstały, a protesty wygasły z momentem ich uruchomienia. Dzisiaj kiedy wiadomo już, że spalarnie są niezbędne do domknięcia systemu gospodarki odpadowej, a ich brak jest przyczyną ostatnich wysokich wzrostów cen odbioru odpadów wiele samorządów i inwestorów myśli o budowie takich instalacji. W dalszym ciągu jednak większość z nich boi się ewentualnych protestów społecznych i długiego procesu komunikacji do którego nie czują się przygotowani.

Każda istotna inwestycja przemysłowa czy infrastrukturalna wymaga przeprowadzenia wyprzedzającej i zarazem szerokiej kampanii informacyjno-edukacyjnej dla otoczenia w którym ma powstać. Podstawowe działania komunikacyjne powinny wyposażyć lokalną społeczność w rzetelną i przyswajalną wiedzę technologiczną, poznać inwestora i jego doświadczania, a co najważniejsze zrozumieć skutki i korzyści, które ta inwestycja przyniesie. Dzięki temu możliwe jest zbudowanie zaufania i stworzenie sytuacji w której otoczenie otrzyma narzędzie pozwalające na samodzielną ocenę projektu i przekazów budowanych przez jego przeciwników.

Najważniejsze jest to, aby inwestorzy podejmowali działania komunikacyjne jeszcze przed przystąpieniem do wymaganych prawem działań administracyjnych. Muszą mieć świadomość tego, że często aby uzyskać pozwolenia administracyjne trzeba wcześniej pozyskać przyzwolenie społeczne na planowany projekt. Do tego niezbędna jest komunikacja społeczna oparta na kompleksowej strategii działań oraz zrozumieniu potrzeb i obaw społeczności lokalnej. Inwestorzy często lekceważą tę potrzebę lub przeceniają swoją wiedzę na ten temat. Kończy się to tym, że często doprowadzają do kryzysu, którego można było uniknąć, a jego rozwiązanie jeżeli jest w ogóle możliwe generuje znacznie wyższe koszty.

Inwestorzy, którzy nie potrafią zaplanować takich działań samemu lub nie posiadają odpowiedniego zaplecza mogą zawsze skorzystać ze wsparcia doradców z doświadczeniem w realizacji podobnych projektów. Koszt ich zatrudnienia jest wręcz nieistotny wobec budżetu całej inwestycji lub strat wynikających z konieczności odstąpienia od niej.

„Jednostka w starciu z dużą firmą zawsze ma na początku większą wiarygodność społeczną nawet gdy opiera swoją argumentację na mitach lub celowo posługuje się dezinformacją. Warto o tym pamiętać, bo inaczej dużym firmom rozwijającym inwestycje przemysłowe może pozostać już tylko komunikacja w kryzysie i potencjalne wycofanie się z projektu. Projektu często bardzo potrzebnego nieświadomej tego społeczności lokalnej.” – podsumowuje Krzysztof Rut, ekspert Agencji Noise PR.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie