Kobieta tonęła na pabianickim kąpielisku. Akcja ratunkowa na Lewitynie

Lila Sayed
Lila Sayed
Chwile grozy przeżyła jedna z plażowiczek, która postanowiła popływać w stawie na pabianickim Lewitynie. Kobieta wskoczyła do wody poza wyznaczonym miejscem do kąpieli i po kilku minutach osłabła. Akcję ratunkową zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu. Czytaj więcej na następnej stronie monitoring
Chwile grozy przeżyła jedna z plażowiczek, która postanowiła popływać w stawie na pabianickim Lewitynie. Kobieta wskoczyła do wody poza wyznaczonym miejscem do kąpieli i po kilku minutach osłabła. Akcję ratunkową zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu.

- To była godz. 13.15. Na nagraniu widać, jak kobieta wchodzi do wody w rejonie mostu z lewej strony strzeżonego miejsca do pływania - relacjonuje Tomasz Makrocki, komendant pabianickich strażników miejskich. - Do dopłynięciu na środek zbiornika, "pływaczka" prawdopodobnie straciła siły i zaczęła wzywać pomocy - machała w kierunku swojego kompana, z którym wybrała się nad wodę.

Mężczyzna ruszył z pomocą. Wskoczył do stawu i zaczął płynąc w jej kierunku. W tym samym czasie zareagował ratownik wodny (pabianickie kąpielisko jest strzeżone przez ratowników przez siedem dni w tygodniu w godz. 10-18) oraz osoby na rowerze wodnym. Ostatecznie zarówno kobieta jak i mężczyzna przytrzymali się rowerka. Kilka minut później byli już bezpieczni na plaży.

Okazało się, że kobieta wskoczyła do wody z promilami. Pomocy medycznej udzielili jej ratownicy medyczni. Nic poważnego jej się nie stało.

Strażnicy miejscy apelują o rozwagę podczas letnich kąpieli. Najlepiej szukać ochłody w godzinach pracy ratowników. Po godz. 18 ma pabianickim kąpielisku obowiązuje zakaz kąpieli, ale z relacji funkcjonariuszy wynika, że sporo osób zakazu nie przestrzega.

- Tuż obok plaży mamy zamontowany głośnik, z którego wydajemy komunikaty nakazujące wyjście z wody - mówi komendant Makrocki.

Przypominamy, że w miniony weekend na Stawach Jana w Łodzi mogło dojść do tragedii. Jeden z zagranicznych plażowiczów, 37-latek, postanowił wykąpać się w akwenie mimo, że był pod znacznym wpływem alkoholu. Nieprzytomnego mężczyznę w ostatniej chwili wyciągnął stojący nieopodal kolega. Na miejsce został wezwany zespół pogotowia ratunkowego, który po udanej reanimacji przewiózł go do najbliższego ośrodka zdrowia. W tej chwili walczy o życie w jednym z łódzkich szpitali.

Jest porozumienie pomiędzy Kaczyńskim i Ziobrą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TG

LUDZIE TO JEDNAK I D I O C I.

Dodaj ogłoszenie