Kleszcze atakują! Choć wiosna nas jeszcze nie zdążyła rozpieścić, obudziły się groźne pajęczaki i chętnie żerują w plenerze

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Wiosna to nie tylko radość z coraz ładniejszej pogody i rozkwitająca roślinność, ale także budzące się do życia owady i niestety także groźne pasożyty. Doświadczyła tego łodzianka, która w weekend wybrała się na działkę do Grotnik. Kilka godzin pracy w ogrodzie i kawa wypita na ławce przed domem zaowocowały nieproszonym gościem. Po powrocie do domu, pod prysznicem zauważyła wbitego w brzuch kleszcza. Na szczęście pajęczak nie zdążył jeszcze się napić. Kobiecie udało się go w porę usunąć. Z kolei mężczyzna z Retkini kleszcza znalazł w sierści swojego psa. Pasożyt wbił się w skórę w czasie zwykłego spaceru po osiedlowych skwerkach.

Zarówno weterynarze jak i lekarze ostrzegają, że w naszym klimacie kleszcze atakujące w styczniu, czy w lutym to nic nadzwyczajnego. W tym roku zima była dość chłodna, mniej spacerowaliśmy po lasach, więc pierwsze kleszcze obserwowane są dopiero teraz. Po każdym spacerze po okolicy, w której są drzewa, krzewy i wysokie trawy należy warto wytrzepać ubrania na balkonie i obejrzeć całe ciało, czy groźny kleszcz nie wbił się w skórę lub po niej nie wędruje.
Niestety pajęczak znieczula miejsce ugryzienia i zwykle go nie czujemy. Jeśli już kleszcz wbije się w skórę najważniejsze jest, żeby jak najszybciej go usunąć. Jeśli nie mamy specjalistycznych narzędzi (w sklepach zoologicznych są specjalne dźwignie i strzykawki ułatwiające tę czynność) i boimy się, że fragment kleszcza zostanie w skórze można iść do lekarza rodzinnego lub na pogotowie. Nigdy nie usuwamy kleszcza za pomocą pensety (ściskając kleszcza wyciskany jego wnętrzności do rany) co w najlepszym razie może grozić stanem zapalnym, a w najgorszym zakażeniem groźnymi chorobami.

Również w przypadku psa, który zwykle chętnie biega po krzakach, po każdym spacerze warto psa dobrze wytrzepać i sprawdzić, czy w skórze nie siedzi pasożyt. Należy go jak najszybciej usunąć.

Kleszcze są groźne, bo mimo swoich niewielkich rozmiarów do rozmnażania się potrzebują krwi. Często są nosicielami patogenów groźnych chorób.

Psy mogą zachorować na: babeszjozę. boreliozę. anaplazmozę. erlichiozę. europejskie kleszczowe zapalenie mózgu. chorobę skokową owiec. hepatozoonozę. hemoplazmozę lub mykoplazmozę.

W przypadku ludzi te choroby to: borelioza, odkleszczowe zapalenie mózgu. anaplazmoza, bartonelloza, gorączka Q.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
werka

Już założyłam mojemu psiakowi obrożę na kleszczę w razie czego. Póki co żadnego jeszcze nie przyniósł. Jedyne co przynosi to piach, ktory wala się po podłodze… Dobrze, że kupiłam roombe to bez problemu z nim sobie radzi, tak samo jak z jego sierścią.

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie