Kiedy pojedziemy elektrycznymi autobusami MPK? Znamy linie, na których się pojawią i terminy... ZDJĘCIA

Jacek Zemła
Jacek Zemła

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Dwóch znanych producentów autobusów bije się o warte ponad 50 mln złotych zamówienie na 17 pojazdów o napędzie elektrycznym dla łódzkiego MPK. W ramach zamówienia wybrany oferent nie tylko dostarczy autobusy, ale także wybuduje bazę ich ładowania w zajezdni przy ul. Limanowskiego oraz zainstaluje na sześciu krańcówkach punkty szybkiego doładowywania.

Mają się one pojawić na pętlach rozmieszczonych na przeciwległych krańcach miasta. Do wyposażenia w ładowarki działające na zasadzie tzw. odwróconego pantografu wytypowano pętle autobusowe Janów, Retkinia (ul. Maratońska), ul. Szczecińska, pl. Mikulskiego, dworzec Łódź Fabryczna, Retkinia (ul. Kusocińskiego). Autobusy mają być wyposażone w akumulatory trakcyjne o mocy min. 100 kWh. Ich ładowanie ma być możliwe zarówno za pomocą ładowarek plug–in, czyli podłączonych do sieci elektrycznej w zajezdni na ul. Limanowskiego, jak i ładowarek szybkich na krańcówkach. To pierwsze odbywa się nocą, a ładowanie szybkie jest praktykowane podczas postoju autobusu na pętli pomiędzy poszczególnymi kursami i trwa zaledwie kilka minut.

– Wpłynęły dwie oferty na przetarg od dwóch doskonale znanych nam firm - mówi Bartosz Stępień z biura prasowego MPK Łódź. – Są one obecnie analizowane pod kątem technicznym, finansowym i zgodności z zamówieniem. Każda z ofert będzie punktowana, ogólna liczba punktów przesądzi o tym kto ostatecznie wygra ten przetarg i dostarczy do łodzi pierwsze elektryczne autobusy. Punkty przyznawane są nie tylko za cenę, ale również za parametry ekologiczne, jak i parametry techniczno – użytkowe m.in za wyposażenie, ilość miejsc siedzących, zużycie energii.

Oferta Volvo opiewa na kwotę ok. 47, 67 mln zł brutto, natomiast oferta Solarisa na kwotę 47, 46 mln zł brutto. Różnica jest więc tak mała, że o wyborze firmy zdecydują inne względy. Takie na przykład jak doświadczenia z autobusami danej marki. Tu szala przechyla się zdecydowanie na korzyść solarisa, bo łódzkie MPK ma jak najgorszą opinię o volvach. Autobusy te dostarczane w latach 90. i na początku lat 2000 okazały się niewypałem. Słynne „akwaria”, czyli szyby wewnątrz których zbierała się woda i rosły glony czy słaba trwałość silników i innych podzespołów może być argumentem przeciwko tej marce. Z kolei z solarisem MPK współpracuje od 2008 roku i firma ma ta zdobyła sobie zaufanie. Jej produkty są trwałe i raczej nie sprawiają problemów, dlatego ostatnie nowe autobusy spalinowe, jakie trafiły do Łodzi pochodziły właśnie od solarisa.

Na razie szefostwo MPK liczy punkty i negocjuje z oferentami, by ugrać jak najwięcej jeśli chodzi o serwis i wyposażenie pojazdów. Wiadomo, że zgodnie z zamówieniem wszystkie pojazdy mają być oczywiście niskopodłogowe i klimatyzowane. Długość autobusów określono na 11,8-12,5 m, czyli będą to tzw. solówki, a nie przegubowce. Mają pomieścić co najmniej 75 pasażerów w tym minimum 25 na miejscach siedzących. Pojazdy powinny też być objęte trzyletnią gwarancją. O wyniku przetargu dowiemy się zapewne lada dzień.

Póki co wiadomo natomiast na jakich liniach pojawią się elektryczne autobusy. MPK już ustaliło, że będą to linie przebiegające przez ścisłe centrum miasta. Wybrano więc numery 80, 83 i 86. Nie są to szczególnie obciążone trasy, można je obsłużyć „solówkami”, a jednocześnie jadą przez ciasne ulice najstarszej części miasta, gdzie spaliny są wyjątkowo uciążliwe dla mieszkańców i przechodniów.

Autobusy mają zostać dostarczone do Łodzi 14 – 15 miesięcy od momentu podpisania umowy, czyli powinny pojawić się na początku 2022 roku.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wspierajmy Polski przemysł. Solaris góra.

G
Gość

Ktoś kto to wymyślił chyba nigdy nie jechał linią 86. Kursy obsługiwane są autobusami przegubowymi i są one wypełnione mocno w godzinach szczytu. To samo dzieje się na linii 83. Zatem czeka nas kolejna ,,oszczędność" kosztem pasażera. czemu nie linia 55 która także biegnie przez centru i jest obsługiwana singlami? Nie poraz pierwszy okazuje się, że myślenie u osób odpowiedzialnych za komunikację w Łodzi to abstrakcja.

Dodaj ogłoszenie