Kapitan Marcin Robak odwrócił losy meczu. Trzecie zwycięstwo Widzewa!

Paweł Strzelecki
Paweł Strzelecki
Widzew wygrał, w czym główna zasługa kapitana Marcina Robaka, który odwrócił losy meczu, zdobył dwie bramki i zapewnił zwycięstwo łodzianom.

W najczarniejszych snach piłkarze Widzewa nie przewidzieli, że mecz zacznie się w tak kuriozalny sposób. Juniorskie błędy trzech doświadczonych piłkarzy sprawiły, że Sandecja otworzyła wynik meczu, po raz pierwszy w tym sezonie!
Przez długie minuty Widzew był w szoku. Zamiast akcji były faule. Widzew nieporadnie atakował, Sandecja składniej kontratakowała. W końcu łodzianie odzyskali sportową werwę, przeprowadzili kilka akcji, strzelali i w końcu trafili. Jak napastnik z wysokiej półki pokazał się Robak i doprowadził do wyrównania. Sprawiedliwości stało się zadość. Łodzianie zasłużyli sobie na tego gola. Przejęli inicatywę. Raz za razem byli pod bramką rywali. Były okazje na kolejne gole, ale albo widzewicy trafiali w rywali, albo dobrze bronił Pietrzkiewicz.
Drugą połowę Widzew zaczął ostrożnie, czekając na swoją szansę i się jej doczekał. Robak, jak to napastnik, strzela z każdej pozycji. Tym razem uderzył z ostrego kąta, a fatalny błąd popełnił bramkarz, który źle krył krótki róg.
Co by było, gdyby Rafael Victor nie spudłował fatalnie w w sytuacji sam na sam z bramkarzem, posyłając piłkę nad poprzeczkę. Potem jeszcze kiksem sezonu trzy metry od bramki popisał się Ruben Lopez. Sandecja miała swoje okazje, ale skuteczniejsi tego dnia byli łodzianie, a to ostatnio nie było ich mocną stroną. Trzecie I-ligowe zwycięstwo łodzian po enregetycznym, ciekawym meczu stało się faktem.

Widzew - Sandecja Nowy Sącz 2:1 (1:1)

0:1 - Ogorzały (6), 1:1 - Robak (35, głową), 2:1 - Robak (53)

Widzew Łódź: Mleczko – Kosakiewicz, Nowak, Tanżyna, Becht (73, Stępiński) – Michalski, Możdżeń, Mucha (79, Ojamaa), Kun (79, Mąka)– Fundambu (73, Ameyaw), Robak

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kilka dni temu pieprzyli, że czas Roboka dobiegł końca, że, powinien odejść... Hehe, zakłamane widzewskie parówy, bez Robaka by was nie było. Jesteście tak ciency jak całą resztą z dołu tabeli. Tylko Robak was ratuje Powinniście przeprosić go na kolanach i błagać o wybaczenie, bo bez dziadka Robaka widzewek się kończy.... Ot i wszystko

G
Gość

To był taki wymęczony mecz, w którym więcej szczęscia mieli gospodarze. Robak, chyba uważany za najlepszego, nie trafia do bramki. Młodzi (dwóch czarnoskórych, biegnie z piłą i czego na zgodę ternera czy kapitana na strzał) TO jest trochę dziwne. Jak dalej będzie tak widziew grał, to spotka się pod koniec sezonu z II ligą.

K
Kibic

Fuksiarska wygrana, ale wygrana. Odłożyła "rewolucję", teraz do nastepnej kolejki (w której straszne lanie od Łęcznej) znów będą bajania o strefie barażowej. Za tydzień powrót do "rewolucji".

Dodaj ogłoszenie