Kamil Glik: Dostałem zielone światło. Wracam do Warszawy. Decyzję o tym, czy pojadę na mundial podejmie lekarz reprezentacji

Tomasz Kuczyński
Kamil Glik na zgrupowaniu reprezentacji w Arłamowie.
Kamil Glik na zgrupowaniu reprezentacji w Arłamowie. fot. lukasz solski/nowiny
Kamil Glik przeszedł kolejne badania w Nicei. Dostał zielone światło od profesora Pascala Boileau na wyjazd na mistrzostwa świata w Rosji, choć... jeszcze nie wiadomo, czy weźmie udział w mundialu.

Obrońca reprezentacji Polski, który uległ kontuzji barku, po poniedziałkowych badaniach w Nicei mówił:

- Dostałem zielone światło od klubowego lekarza i od profesora Pascala Boileau. To bardzo dobra dla mnie wiadomość. Wracam do Warszawy i we wtorek decyzję podejmie lekarz reprezentacji Jacek Jaroszewski. To do niego i trenera Adama Nawałki będzie należała decyzja co do mojego wyjazdu do Rosji. Za kilka dni chcę wrócić do treningów z drużyną - stwierdził Glik. - Ulżyło mi, że nie muszę poddawać się zabiegowi. Tydzień temu nie miałem nadziei na wyjazd na mundial. Teraz wszystko diametralnie się zmieniło, mogę normalnie funcjonować, rusząć ręką. Fajnie, że profesor Boileau pozwolił mi jechać do Rosji, ale decyzji jeszcze nie ma. Będzie we wtorek.

- Nie chcę uprzedzać faktów, trzymany kciuki za Kamila. Jeśli będzie szansa gry Kamila choć w ostatnim meczu grupowym, to pojedzie z nami. To poważny uraz, lekarze reprezentacji wydadzą ostateczną diagnozę - stwierdził Adam Nawałka.

W niedzielę Portal Weszlo.com podał: Nowe, bardzo dobre informacje w sprawie Kamila Glika! Dzisiaj nasz czołowy obrońca wykonywał już pełny ruch ręką, a ból był niewielki i występował tylko w jednym miejscu.

Kamila Glik na swoim Facebooku opublikował filmik z opisem: Wracamy do gry, jutro tylko Pascal Boileau, jest naprawdę dobrze. We wtorek chcę już być z drużyną.

Kamil Glik nabawił się urazu w czasie poniedziałkowej gry w siatkonogę podczas treningu reprezentacji w Arłamowie. Nieszczęśliwie upadł po wykonaniu przewrotki. Trener Adam Nawałka ogłaszając nazwiska wybrańców na mundial podał jego nazwisko, ale z zastrzeżeniem, że może być zastąpiony przez Marcina Kamińskiego.

Glik w poniedziałek trafił na badania w szpitalu w Przemyślu. Następnie zawodnik pojechał do Monako na badanie przez lekarza swego klubu, a kluczowa miała być wizyta w szpitalu Nicei u profesora Pascala Boileau, który jednak przebywał na urlopie.

Już we wtorek lekarza reprezentacji Polski Jacek Jaroszewski nie zostawiał wiele złudzeń.

– W mojej ocenie sytuacja Kamila jest zła, w mojej ocenie diagnoza jest sprecyzowana, doznał całkowitego uszkodzenia struktur więzozrostu barkowo-obojczykowego. Taka diagnoza wiąże się z dłuższym leczeniem, także operacyjnym. Jeśli nawet Kamil tego uniknie, to minimalny okres powrotu do pełnego treningu wynosi sześć tygodni w najlepszej wersji – powiedział dr Jaroszewski. – To klub decyduje o kontuzji i ma finalne zdanie, więc postanowiono, że Kamil wróci do Francji. Stąd wczoraj opuścił zgrupowanie. Po ostatecznych badaniach i konsultacji u specjalisty w czwartek zostanie wydana ostateczna diagnoza. Z tego powodu wstrzymujemy się do tego czasu z decyzją.

Dzień później wypowiedział się lekarz AS Monaco.

- Niemożliwe, by Kamil zagrał na mundialu. Muszę go oczywiście zobaczyć. Z tego co jednak wiem, to nie widzę takiej możliwości. Czeka go zapewne sześć tygodni przerwy - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" doktor Philippe Kuentz.

Kamil Glik przebywał w czwartek na oddziale ortopedycznym w Centre Hospitalier Universitaire de Nice. Badanie w Hopital Pasteur trwało około 45 minut. Obrońca reprezentacji Polski po wyjściu ze szpitala miał smutną minę, nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, informując tylko, że będzie wydany komunikat o stanie jego zdrowia.

Portal Łączy nas piłka poinformował, że Kamil Glik przeszedł we Francji badania, które okazały się być nieostatecznymi. AS Monaco swoją diagnozę i decyzje odnośnie leczenia ogłosi w poniedziałek. Wtedy odbędzie się konsultacja wskazanego przez klub specjalisty, która pierwotnie była planowana na czwartek. Bez względu na powyższe stanowisko sztabu medycznego kadry pozostaje bez zmian.

Polska reprezentacja rozegrała w piątek mecz towarzyski w Poznaniu z Chile remisując 2:2. We wtorek kadra Adama Nawałki zagra z Litwą w Warszawie (godz. 18). Wylot do Rosji nastąpi 13 czerwca. Pierwszy mecz Polaków na mundialu w Rosji 19 czerwca z Senegalem.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

KIBIC: program sportowy Dziennika Zachodniego

Wideo

Materiał oryginalny: Kamil Glik: Dostałem zielone światło. Wracam do Warszawy. Decyzję o tym, czy pojadę na mundial podejmie lekarz reprezentacji - Dziennik Zachodni

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Viel Glück Hernn Glik:-)

Dodaj ogłoszenie