MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jedni wolą przyłbice, inni maseczki. Policja za brak zasłony na nosie i ustach ukarała mandatami już 123 osoby.

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Emerytka w przyłbicy maszerująca wczoraj po południu ul. Przełajowa na pytanie dlaczego akurat chroni się przyłbica odpowiedziała, że łatwiej się jej oddycha niż w maseczce choć i tak para osiada od wewnętrznej strony. To główny powód dla którego ten środek ochrony osobistej wybierają niektórzy łodzianie. Część nich przyłbice kupuje w aptekach (ok. 40 zł za sztukę), inni w marketach ogrodniczych lub budowlanych. Ostatnio kawałek pleksi z uchwytem na uszy można już było kupić w cenie 9 zł 90 gr za sztukę. Byli i tacy, którzy ten środek ochrony osobistej wykonali we własnym zakresie.WIĘCEJ CZYTAJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE
Emerytka w przyłbicy maszerująca wczoraj po południu ul. Przełajowa na pytanie dlaczego akurat chroni się przyłbica odpowiedziała, że łatwiej się jej oddycha niż w maseczce choć i tak para osiada od wewnętrznej strony. To główny powód dla którego ten środek ochrony osobistej wybierają niektórzy łodzianie. Część nich przyłbice kupuje w aptekach (ok. 40 zł za sztukę), inni w marketach ogrodniczych lub budowlanych. Ostatnio kawałek pleksi z uchwytem na uszy można już było kupić w cenie 9 zł 90 gr za sztukę. Byli i tacy, którzy ten środek ochrony osobistej wykonali we własnym zakresie.WIĘCEJ CZYTAJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE Adam Jankowski
Emerytka w przyłbicy maszerująca wczoraj po południu ul. Przełajowa na pytanie dlaczego akurat chroni się przyłbica odpowiedziała, że łatwiej się jej oddycha niż w maseczce choć i tak para osiada od wewnętrznej strony. To główny powód dla którego ten środek ochrony osobistej wybierają niektórzy łodzianie. Część nich przyłbice kupuje w aptekach (ok. 40 zł za sztukę), inni w marketach ogrodniczych lub budowlanych. Ostatnio kawałek pleksi z uchwytem na uszy można już było kupić w cenie 9 zł 90 gr za sztukę. Byli i tacy, którzy ten środek ochrony osobistej wykonali we własnym zakresie.

- Pracuję w masce i przyłbicy – mówi Lidia Witkowska, kierownik apteki przy ul. Bazarowej. W tej placówce akurat zainteresowanie przyłbicami jest niewielkie. – Dla pracowników naszej apteki przyłbice na drukarce 3D wykonał znajomy pracownik Politechniki Warszawskiej w cenie po 10 zł za sztukę.

W przyłbicy, jak i w maseczce, za długo chodzić się nie da. Co jakiś czas trzeba ją zdjąć, zdezynfekować, umyć i spokojnie pooddychać.

- Przyłbice polecałbym pacjentom, którzy chorują na przewlekłą obturacyjna chorobę płuc, mają astmę, ciężkie choroby kardiologiczne i z tego powodu zwolnieni są z obowiązku zasłaniania ust – mówi doktor Michał Matyjaszczyk z poradni podstawowej opieki zdrowotnej w Matce Polce.

Obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego ust i nosa został wprowadzony w związku ze stanem epidemii. Z tego obowiązku zwolnione są m.in. osoby mający trudność w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Mieszkańcy naszego województwa stosują się do obowiązku zakrywania ust i nosa. Od początku maja policjanci udzielili 130 pouczeń, wypisali 87 mandatów karnych (w kwocie do 500 zł) i 27 wniosków o ukaranie do sądu tych, którzy nie chcieli przyjąć mandatu.

Nawet niektórzy lekarze uważają, że maseczki i przyłbice zabezpieczają nas w ułamku procenta. Jak mówi twierdzi jeden z uznanych łódzkich doktorów maseczki i przyłbice chronią nas jedynie przed mandatem.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Dzień Matki. Jak kobiety radzą sobie na rynku pracy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany