Jan Szturc: Radość, ale i smutek

m.st.
- W sobotę cieszyliśmy się ogromnie z brązowego medalu, jaki nasz odmłodzony zespół zdobył w drużynowym konkursie skoków narciarskich Pucharu Świata na skoczni w Lahti - mówi trener skoków Jan Szturc z Wisły-Ustronianki, m.in wychowawca Adama Małysza, Piotra Żyły i Aleksandra Zniszczoła.

Jan Szturc
- Gdyby w drugiej serii Zniszczoł miał bardziej sprzyjający wiatr, to skoczyłby kilka metrów dalej i mielibyśmy srebrny medal. Ale i tak można być wielce zadowolonym z postawy naszych reprezentantów.
Z kolei w niedzielę, w większości przypadków, nie umiejętności zawodników decydowały o zajmowanych przez nich pozycjach, a karty rozdawał wiatr. Dlatego doszło do tak wielu zaskakujących niespodzianek. Już w pierwszej serii o wielkim pechu mógł mówić m. in. Kamil Stoch, następca Adama, któremu wiatr uniemożliwił wzięcie udziału w decydującej fazie walki o medale. Wiatr też stanął na przeszkodzie Piotrowi Żyle, który miał duże szanse po pierwszej serii, aby stanąć na podium dla zwycięzców, a zajął dopiero 10. miejsce. Uważam, że sędziowie nie powinni byli dopuścić do tak jaskrawego wypaczenia wyników. Należało przerwać ten przedpołudniowy konkurs i przełożyć go na inną porę dnia.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie