Jak młodzi Polacy radzą sobie z kacem? Syndrom dnia następnego

Maciej Badowski (AIP)
Mimo iż 50 proc. ankietowanych deklaruje, że stara się go unikać, to statystyczny Europejczyk traci przez niego średnio 24 dni w roku. Kac, zwany syndromem dnia następnego, dotyka szczególnie ludzi młodych, którzy prowadzą aktywne życie towarzyskie. TNS Polska w badaniu „Pokolenie Y na kacu”, zleconym przez markę TIGER Energy Drink, zapytał osoby w wieku 18 – 35 lat, o to jakie są ich doświadczenia z kacem.

Z badania TNS Polska wynika, że alkohol spożywa 94 proc. osób w wieku 18-24 lata i 91 proc. w wieku 25-29 lat. Nie powinien więc dziwić fakt, że dziewięć na dziesięć osób w wieku 18-35 lat, przynajmniej raz w życiu miało kaca. Przy tym ponad 2/3 mężczyzn i 1/3 kobiet przyznaje, że następnego dnia po spożyciu alkoholu nie czuje się dobrze. Z innych danych wynika, że statystyczny Europejczyk w ciągu całego życia traci aż 1452 dni na leczenie skutków imprezy zakrapianej alkoholem. To średnio 24 dni każdego roku.

Ponad połowa badanych zadeklarowała, że najczęściej imprezuje i spotyka się ze znajomymi tylko w weekend. Z kolei aż jedna trzecia zapytanych (33%) praktycznie nie imprezuje i nie spotyka się ze znajomymi, ponieważ ma zbyt wiele obowiązków. Znacznie częściej wycofani w ten sposób z życia towarzyskiego są 30-latkowie niż młodsi badani (41 proc. wobec 28 proc.), a także częściej osoby, które tylko pracują niż studiujący i pracujący (35 proc. wobec 22 proc.). Do wyjątków należą specjalne okazje. Jedna trzecia badanych (34 proc.) ma większą skłonność do nadużywania alkoholu na urodzinach, tzw. pępkowych czy na weselach. Na więcej w tygodniu pozwala sobie tylko 5 proc. młodych, kiedy chcą się zrelaksować po pracy czy zajęciach lub kiedy mają gorszy dzień, stresującą sytuację. Nieliczni nie ograniczają się z piciem podczas oglądania meczów lub filmów. 38 proc. młodych jeszcze podczas imprezy czy zakrapianego alkoholem wieczoru, zastanawia się nad konsekwencjami kolejnego dnia.

Życzenia urodzinowe

- Aktywność zawodowa wielu młodym ludziom wyznacza charakterystyczny rytm funkcjonowania: koncentracja na pracy w ciągu tygodnia, a potem odreagowywanie zmęczenia i stresu w weekendy niezwykle intensywną zabawą – tak, żeby starczyło doznań do wspominania na pozostałe, „nieimprezowe” dni. Taki model relaksu wiąże się zwykle z przyjmowaniem naraz dużych ilości alkoholu, co skutkuje silną intoksykacją organizmu i powoduje nasilone objawy tzw. syndromu dnia następnego, czyli po prostu bardzo intensywnego kaca – komentuje dr Agnieszka Bratkiewicz z Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS.

Pomimo powyższych deklaracji, z ubiegłorocznego badania TNS Polska i marki Tiger Energy Drink: „Młodzi Polacy i ich życie na wysokich obrotach” wynika, że ponad połowie respondentów (56%) zdarzyło się chociaż raz pełnić różne obowiązki na kacu. W tej grupie największy odsetek stanowią osoby, którym przytrafiło się to kilka razy (32%). Z kolei 24 proc. deklaruje coś wręcz przeciwnego, że nigdy nie była w takiej sytuacji, a prawie jedna piąta młodych (18 proc.) odpowiada, że unika picia większych ilości alkoholu w trakcie tygodnia.

Co robić w weekend w Łodzi. Imprezy klubowe, Festiwal Ognia, nocny turniej scrabble

Mniejszość stanowią ci, którzy w pracy lub na uczelni byli na kacu wiele razy (13 proc.) oraz ci, którzy mówią, że zdarzyło im się to tylko raz. Mężczyźni częściej niż kobiety wielokrotnie miewali kaca w pracy czy na zajęciach (18 proc. wobec 7 proc.), a kobiety częściej niż mężczyźni deklarują, że nigdy im się to nie zdarzyło (29% wobec 20%). Co ciekawe, osobom z wyższym wykształceniem częściej niż pozostałym respondentom zdarzyło się być kilka razy na kacu na uczelni bądź w pracy (40 proc. wobec 32 proc. dla ogółu).

W opinii zdecydowanej większości młodych kac to „zjadacz” czasu i energii – tego zdania jest 81 proc. zapytanych. Jest on na tyle niepożądany, że aż 65 proc. respondentów stara się go unikać jak tylko może. W konsekwencji aż 76 proc. respondentów zdarzyło się zmieniać plany z powodu przeholowania z alkoholem.O częstych zmianach planów spowodowanych kacem częściej mówią osoby, które prowadzą bardziej rozrywkowy tryb życia.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marianek

loćka pije podpałkę i dentkę pali pety ze śmietników

n
nie pal

Rzuciłem palenie papierosów i obecnie mój kac to max. 10% poprzednich cierpień ."Sahara"w gardle i pękająca dyńka to przeszłość .Lekkie osłabienie ,wszystko .

k
koneser trunków.

Najważniejsze to nie dopuścić do wytrzeźwienia!

1

Bo pić to trzeba umić!

Dodaj ogłoszenie