Ireneusz Mamrot, trener ŁKS: Musimy zacząć kreować sytuacje strzeleckie w pierwszej połowie

Jan Hofman
Jan Hofman
W niedzielę piłkarze ŁKS podejmą GKS Jastrzębie. Oto co przed tym spotkaniem powiedział Ireneusz Mamrot, szkoleniowiec łódzkiej drużyny.

– Myślę, że każdy zespół ma lepsze i gorsze momenty w sezonie - mówi Mamrot. - Jastrzębie, z wyjątkiem tego meczu z Miedzią, na pewno bramek nie traciło za dużo. Na pewno my musimy zacząć kreować sytuacje strzeleckie w pierwszej połowie. Z reguły, w ostatnich meczach, stwarzamy okazje bramkowe w drugiej połowie, może z wyjątkiem meczu z Radomiakiem, gdzie mieliśmy do przerwy 2/3 bardzo dobre sytuacje. Na pewno byśmy chcieli zacząć mecz, strzelić bramkę w pierwszej połowie, bo to ostatnio też jest coś co koniecznie musimy poprawić.

To, w jaki sposób pracujemy nad mentalnością drużyny, to są wewnętrzne sprawy trenera i zespołu. O takich sprawach się nie mówi publicznie. To są rzeczy, na które poświęcamy dużo czasu i myślę, że ten tydzień, oprócz pracy treningowej, to też były różne sposoby. Najgorzej w takich momentach podejmować nerwowe decyzje, trzeba zachować chłodną głowę i to są ważne rzeczy, które mogą najlepiej wpłynąć na to, żeby zespół zaczął dobrze funkcjonować.

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Arka wygrała 3:0 w Bełchatowie i LKS juz na 6 miejscu

G
Gość

Wstaw Sekulskiego od początku, to będzie miał 6 sytuacji bramkowych (w tym trzy 100%-owe) i nadal będzie 0:0.

A poważnie mówiąc to trzeba zacząć strzelać na bramkę, a nie próbować cały czas wejść z piłką do bramki. Nie bać się pojedynków 1 na 1, często lepsze to niż 34 podania bez zysku terenu.

Tyle.

Dodaj ogłoszenie