Im mniejsza butelka, tym większa podwyżka. Wódka przegoniła akcyzę

(KZ)Zaktualizowano 
Największe podwyżki, znacznie przekraczające wzrost akcyzy, dotyczą „szczeniaczków”. Ich ceny wzrosły od 70 groszy do nawet 1,30 zł za buteleczkę.
Największe podwyżki, znacznie przekraczające wzrost akcyzy, dotyczą „szczeniaczków”. Ich ceny wzrosły od 70 groszy do nawet 1,30 zł za buteleczkę. Łukasz Kasprzak
Od 1,50 do nawet 5 zł wzrosły w ostatnich dniach ceny półlitrowych butelek wielu rodzajów wódki. Najbardziej drastyczne są podwyżki cen tzw. szczeniaczków, czyli setek. Najbardziej popularne są droższe nawet o złotówkę. Ręce zacierają nielegalni sprzedawcy alkoholu, u których za „setę” trzeba zapłacić nadal 2 zł, a za pół litra – 10 zł.

13-letnia striptizerka tańczyła w nocnym klubie-FILM

Akcyzę na alkohol podniesiono od stycznia. Niewiele, bo o 15 proc., co według zapowiedzi rządowych miało się przekładać na podwyżkę cen wynoszącą średnio 1,50 zł na pół litra wódki. Przez pierwsze dwa miesiące wyprzedawano jednak ubiegłoroczne zapasy. Ceny poszły w górę dopiero teraz, przy czym w wielu przypadkach wzrosły znacznie więcej niż wynikałoby to z akcyzy.
– Niektóre gatunki są droższe o kilka złotych – twierdzi pani Ania ze sklepu przy ul. Żeromskiego.
Smakowa Soplica, która kosztowała 23,50 zł za pół litra, podrożała – w zależności od rodzaju – od 2 do 4 zł. Wódka 1906, która kosztowała do tej pory 18,90 zł, ma nową cenę 21 zł. Trzy Zboża zdrożały o dwa złote – z 21,50 zł do 23,50 zł.
– Ale wiele wódek ciągle ma starą cenę, być może dlatego, że pochodzą z ubiegłorocznych zapasów – mówi sprzedawczyni. – Żubra nadal mamy po 18 zł, a wódki z grupy lubelskie podrożały zaledwie o 1,50 zł – do 23 zł za pół litra.
– Półlitrówki kosztują faktycznie więcej o ok. 1,50 zł, natomiast setki od 70 groszy do nawet złotówki – dodaje ekspedientka ze sklepu sieciowego przy ul. Gdańskiej. – W przeliczeniu na pół litra daje to podwyżkę nawet o 5 zł.
Sprzedawcy twierdzą, że to nie oni windują ceny, przeciwnie, schodzą z marży, by utrzymać klientów i gdy do niedawna na półlitrówce zarabiali 5 zł, teraz obniżyli zarobek do 4 zł. Ale ceny w hurtowniach są wyższe i na to nic nie poradzą.

Według Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, statystyczny Polak, wliczając w to także dzieci, wypija rocznie 8,25 litra wódki. W Łodzi nadużywa alkoholu 35 – 49 tys. osób!

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

f
fajans zbierac

:=)***

k
kk

"do niedawna na półlitrówce zarabiali 5 zł" ????????????? na półlitrówce czego??? no chyba nie krajowej wódki z niezbyt wysokiej półki!!!! pisał idiota, albo idiotów przepytywał... sprawdź pismaku ceny w hurcie, później w detalu i zastanów się skąd te 5 czy 4 zeta wyssałeś!

s
smakosz

dla detalicznych sprzedawcow od 8 do 10 zeta litr.Z litra wychodzi 2 i pol litra wodki. Biznes jak cholera,niedawno sasiad w to wszedl i od razu mu sie polepszylo

5 zl na pollitrowce

teraz zeszli na cztery,macie swoje pieniadze lemingi

N
Nie zmyślaj redaktorzyno

Seta kosztuje 1zł

Ł
Łodzianin alkoholik

zapłacić 2 zeta więcej i mieć świadomość że niby ten alkohol jest legalny,
niż 5 zeta za połówkę na mecie i wypić c..j wie co.!!!

s
smakosz

Cena "sety" to wciąż 1zł., 200ml. to 2zł., a 0,5l to 5zł.! Z papierosami jest różnie. Zmień pan melinę, bo cię gościu rżną!

a
anonin

Z tego co wiem to nielegalni sprzedawcy maja setę za 1zl a pól litra za 5 jak zwykle dziennikarze expresu nie poinformowani

s
smakosz

Jest nie ubłagalna,trzeba myśleć o dochodach a nie o tym ile wypijamy statystycznie alkoholu.To jest utopia i czcze gadanie że podwyżka cen wódki to walka z alkoholizmem to jest furtka dla szarej strefy,tę śmietankę zysków spija szara strefa a państwo może się tylko oblizać.Ludzie nie są głupi i umieją liczyć.

Dodaj ogłoszenie