Ile płaciliśmy za podstawowe zakupy przed epidemią, a ile płacimy dziś? Porównaliśmy ceny przykładowych produktów

Magdalena Jach
Magdalena Jach
Podjęliśmy próbę porównania przykładowych średnich cen wskazanych produktów, w wybranych sklepach w mieście. Wzięliśmy pod uwagę: chleb, mąkę, ziemniaki, pomidory,  cebulę, kapustę, tuszkę kurczaka, schab, a także żel do mycia rąk, proszek do prania, papier toaletowy oraz maseczkę jednorazowego użytku, która w lutym jeszcze nie była artykułem pierwszej potrzeby dla każdego łodzianina, ale dziś stała się niezbędna. Według handlowców najbardziej poszły w górę ceny takich artykułów, jakie stały się ludziom potrzebne do codziennego funkcjonowania. A do nich należą – płyny i żele odkażające, rękawiczki jednorazowe (nitrylowe,lateksowe), a także maseczki do zakrywania nosa i ust. - U nas żel do rąk antybakteryjny o pojemności 500 ml kosztował 6 złotych – dziś 15 złotych – podaje Anna Domańska, wiceprezes Centralu. – Ale  już na przykład mydło w kostce antybakteryjne utrzymało swoją cenę – 3,90 zł za sztukę. Ceny zwykłych mydeł i mydeł w płynie do codziennej higieny też się nie zmieniły. Na przykład popularne mydło do rąk Dove 250 ml kosztuje 5,99 zł. Podobnie jest z proszkami do prania. Popularna Dosia 300 g kosztuje 2,99 zł – tyle, co przed epidemią. Maseczkę jednorazową w aptece można było kupić za niecałą złotówkę – 80 – 90 groszy. Dziś takie maseczki potrafią kosztować 5-6 złotych za sztukę, a handlują nimi nawet sprzedawcy na targowiskach. Jak mówią - pozyskują je bezpośrednio od producentów. Ale w sklepach czy aptekach są już dostępne za ok. 1 zł. Podczas gdy jeszcze w marcu 100 sztuk nitrylowych rękawiczek kupowaliśmy za 30 złotych, dziś musimy za nie zapłacić nawet czterokrotnie więcej. Podrożały na pewno warzywa i owoce, szczególnie jabłka, brokuły, kalafiory. Nieznacznie wzrosły ceny kapusty czy ziemniaków.- Produkty zbożowe, w tym pieczywo, mąka pozostają na swoim poziomie cenowym i tu większych wahań przynajmniej wśród naszych dostawców nie zauważamy – dodaje Anna Domańska. – Na półkach jest zresztą ogromny asortyment, więc każdy znajdzie to, co trafi w jego oczekiwania. Jeżeli chodzi o mięso i wędliny – dziś ceny można określić jako porównywalne z tym z lutego. One skoczyły w górę w momencie, gdy łodzianie ruszyli masowo na wielkie zakupy, by zrobić zapasy na czas przymusowej kwarantanny – a to było w drugiej połowie marca – i na samym początku kwietnia, przed świętami wielkanocnymi. Wtedy – ponieważ popyt wzrósł, chwilowo i lokalnie pojawiały się kłopoty z dostawami – w naturalny sposób rynek wywindował ceny w górę. Dlatego na przykład schab bez kości mógł wtedy kosztować nawet 25 złotych za kilogram. Dziś sytuacja jest zgoła odmienna – bo ceny mięsa spadają. Mówił o tym nam Zygmunt Śmiechowicz, przedsiębiorca branży mięsnej. Doprowadziła do tego nadprodukcja drobiu i wieprzowiny.
Podjęliśmy próbę porównania przykładowych średnich cen wskazanych produktów, w wybranych sklepach w mieście. Wzięliśmy pod uwagę: chleb, mąkę, ziemniaki, pomidory, cebulę, kapustę, tuszkę kurczaka, schab, a także żel do mycia rąk, proszek do prania, papier toaletowy oraz maseczkę jednorazowego użytku, która w lutym jeszcze nie była artykułem pierwszej potrzeby dla każdego łodzianina, ale dziś stała się niezbędna. Według handlowców najbardziej poszły w górę ceny takich artykułów, jakie stały się ludziom potrzebne do codziennego funkcjonowania. A do nich należą – płyny i żele odkażające, rękawiczki jednorazowe (nitrylowe,lateksowe), a także maseczki do zakrywania nosa i ust. - U nas żel do rąk antybakteryjny o pojemności 500 ml kosztował 6 złotych – dziś 15 złotych – podaje Anna Domańska, wiceprezes Centralu. – Ale już na przykład mydło w kostce antybakteryjne utrzymało swoją cenę – 3,90 zł za sztukę. Ceny zwykłych mydeł i mydeł w płynie do codziennej higieny też się nie zmieniły. Na przykład popularne mydło do rąk Dove 250 ml kosztuje 5,99 zł. Podobnie jest z proszkami do prania. Popularna Dosia 300 g kosztuje 2,99 zł – tyle, co przed epidemią. Maseczkę jednorazową w aptece można było kupić za niecałą złotówkę – 80 – 90 groszy. Dziś takie maseczki potrafią kosztować 5-6 złotych za sztukę, a handlują nimi nawet sprzedawcy na targowiskach. Jak mówią - pozyskują je bezpośrednio od producentów. Ale w sklepach czy aptekach są już dostępne za ok. 1 zł. Podczas gdy jeszcze w marcu 100 sztuk nitrylowych rękawiczek kupowaliśmy za 30 złotych, dziś musimy za nie zapłacić nawet czterokrotnie więcej. Podrożały na pewno warzywa i owoce, szczególnie jabłka, brokuły, kalafiory. Nieznacznie wzrosły ceny kapusty czy ziemniaków.- Produkty zbożowe, w tym pieczywo, mąka pozostają na swoim poziomie cenowym i tu większych wahań przynajmniej wśród naszych dostawców nie zauważamy – dodaje Anna Domańska. – Na półkach jest zresztą ogromny asortyment, więc każdy znajdzie to, co trafi w jego oczekiwania. Jeżeli chodzi o mięso i wędliny – dziś ceny można określić jako porównywalne z tym z lutego. One skoczyły w górę w momencie, gdy łodzianie ruszyli masowo na wielkie zakupy, by zrobić zapasy na czas przymusowej kwarantanny – a to było w drugiej połowie marca – i na samym początku kwietnia, przed świętami wielkanocnymi. Wtedy – ponieważ popyt wzrósł, chwilowo i lokalnie pojawiały się kłopoty z dostawami – w naturalny sposób rynek wywindował ceny w górę. Dlatego na przykład schab bez kości mógł wtedy kosztować nawet 25 złotych za kilogram. Dziś sytuacja jest zgoła odmienna – bo ceny mięsa spadają. Mówił o tym nam Zygmunt Śmiechowicz, przedsiębiorca branży mięsnej. Doprowadziła do tego nadprodukcja drobiu i wieprzowiny. Konrad Kozłowski/Polskapress
Udostępnij:
Jak zmieniły się ceny podstawowych produktów, które kupuje statystyczna rodzina w Łodzi na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy? Ile płaciliśmy za nie przed ogłoszeniem stanu epidemii w Polsce, a ile płacimy dziś?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie