I liga. Żużel. Trenera PSŻ Poznań nie przeraża 10-punktowa strata

Jan Hofman
Jan Hofman
Zaktualizowano 
Za nami pierwszy mecz o prawo rywalizacji w żużlowej pierwszej lidze.

Orzeł Łódź pokonał Power Duck Iveston PSŻ Poznań 50:40, ale gospodarze najedli się sporo strachu. Przed wyścigami nominowanymi mieli tylko dwa punkty przewagi. Ostatecznie spotkanie zakończyli z dziesięciopunktową przewagą. Kibice zastanawiają się, czy to wystarczy? Zdaniem wielu fachowców, sprawa jest otwarta. Podkreślano, że różnicy klas nie było widać podczas rywalizacji na torze przy ul. 6 Sierpnia. Poznaniacy (wicemistrz drugiej ligi) postraszyli łodzian i mają realne szanse, by zająć ich miejsce w pierwszej lidze.

Tomasz Bajerski, trener PSŻ mówi: - Musimy odrobić 10 punktów i nie ma co dalej gdybać. Mamy tydzień na kolejną mobilizację i trening. Pojedziemy w niedzielę w Poznaniu o wszystko.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

zawsze z ORLEM ,walczymy Panowie

T
Tomasz

Tylko Orzeł!!!!Do Boju!!!

Dodaj ogłoszenie