Hyundai i20 - mistrz oszczędności [ZDJĘCIA]

AIPZaktualizowano 
Nowy Hyundai i20 z silnikiem diesla potrafi zużyć w trasie tylko 3,4 oleju napędowego na 100 kilometrów. Oznacza to, że autostradą trasę z Rzeszowa do Wrocławia i z powrotem można przejechać już za 130 zł. Właścicielom firm przewozowych i kolejarzom raczej się to nie spodoba...

i20 jest dostępna w pięciu wersjach silnikowych. Trzy z nich to czterocylindrowe benzyniaki. Najmocniejszy, o pojemności 1,4-litra rozwija moc 100 KM. Standardowo występuje z sześciobiegową przekładnią manualną, ale za 4000 zł można go wyposażyć w skrzynie automatyczną.
Dwie pozostałe propozycje to jednostka 1,2 w wersjach o mocy 75 lub 84 KM. W tym przypadku jedynym wyborem jest manualna skrzynia pięciobiegowa. Silniki diesla występują wyłącznie z sześciobiegową skrzynią manualną. Mocniejszy, o pojemności 1,4-litra oferuje 90 KM. słabszy, 1,1-litrowy to 75 KM. Oba to jednostki trzycylindrowe, wyposażone w turbosprężarkę.

Zrywnie, ale głośno

My do testu wybraliśmy słabszego diesla, który ze względu na atrakcyjną cenę i deklarowane przez producenta niskie zużycie paliwa powinien być atrakcyjną propozycją dla klientów. Jak jeździ auto z taką jednostką? Pod względem dynamiki wypada zaskakująco dobrze. Silnik jest zrywny, co w warunkach miejskich odczuwa się w szczególności ruszając ze skrzyżowania, po zmianie świateł. Zużycie paliwa jest przy tym umiarkowane. Wyniku katalogowego na poziomie 4,9 l na 100 km nie udało nam się osiągnąć, ale spalanie na poziomie 5,5-5,9 litra to wynik w zasięgu każdego kierowcy. W trasie auto zużywa ok. 4 litrów, ale producent zapewnia, że można zejść do 3,4-litra.
Jedynym mankamentem silnika jest głośna praca na wysokich obrotach. Niestety, ale podczas dynamicznej jazdy wyraźnie słychać, że to jednostka trzycylindrowa, co nie każdemu kierowcy przypadnie do gustu. Katalogowe osiągi samochodu to 16 sekund do setki i 159 km/h prędkości maksymalnej. Nieco lepiej wypada tu wersja 1,4, która 100 km/h osiąga w 12,1 sekundy, a w trasie potrafi się rozpędzić do 175 km/h. Zawieszenie jest umiarkowanie twarde, na tle konkurentów nie wyróżnia się niczym szczególnym, ani w niczym od nich nie odstaje. Z przodu zastosowano kolumny McPhersona, z tyłu belkę skrętną, czyli standardowy zestaw dla segmentu B. Efekt? Do sportowego auta, niemal przyklejonego do zakrętów i20-tce nieco brakuje, ale z pokonywaniem nierówności na miejskich asfaltach radzi sobie świetnie.

Estetycznie i funkcjonalnie

Wnętrze i20-ki jest estetyczne i bardzo funkcjonalne. W centralnej części kokpitu kierowca ma do dyspozycji radioodtwarzacz, poniżej panel sterowania klimatyzacją. Między nim, a lewarkiem zmiany biegów zaprojektowano funkcjonalna półkę z czterema gniazdami: dwoma 12V i po jednym AUX oraz USB. W tym miejscu z powodzeniem można położyć np. smartfona, którego chcemy skomunikować z samochodem. Między lewarkiem, a tylną częścią kabiny są miejsca na dwa kubki z napojami oraz kolejny schowek na drobne przedmioty. W testowanej wersji kierownica była wykonana z tworzywa sztucznego i wyposażona w przyciski sterowania komputerem pokładowym.
Wykonanie samochodu nie budzi zastrzeżeń. Materiały tapicerskie i tworzywa sztuczne są dobrej jakości, a ich spasowanie jest dobre. Na wyboistej drodze z kokpitu nie dochodzą żadne niepokojące dźwięki. Przednie fotele mogłyby być nieco mocniej wycięte, szczególnie w części siedziska, które jest trochę za płytkie. W ruchu miejskim to nie problem, ale jeśli kierowca zechce pojechać nieco dalej i rozpędzić auto do większych prędkości, na zakrętach będzie narzekać. Ilość miejsca jest typowa dla samochodu segmentu B. Przód bez problemu mieści dwie wysokie osoby, ale kiedy one zajmą wygodnie miejsce, z tyłu zaczyna robić się ciasno. My w teście poszliśmy jednak o krok dalej i sprawdziliśmy, jakie warunki auto zaoferuje po zamontowaniu dwóch dziecięcych fotelików.
Wyszło całkiem nieźle. Dwoje dzieci udało się posadzić w nich wygodnie, bez większego uszczerbku na komforcie w przedniej części kabiny. Na pochwałę zasługują tu szeroko otwierające się tylne drzwi (niemal pod kątem prostym w stosunku do linii bocznej nadwozia), które ułatwiają dostęp do kanapy. Bagażnik mieści 326 litrów ładunku, ale składając oparcie kanapy można go powiększyć aż do 1042 litrów. Dla porównania, pojemność bagażnika w Toyocie Yaris to 286 litrów, w Nissanie Micrze 265 litrów, a Skoda Fabia 330 l.

Od 40 300 zł

W regularnym cenniku i20 w podstawowej wersji benzynowej 1,2 75 KM kosztuje 45 300 zł. Najtańszy diesel 1,1 75 KM to z kolei minimum 59 300 zł. Ceny wersji 1,4 benzyna zaczynają się od 53 800 zł, a 1,4 diesel od 61 800 zł. W ofercie wyprzedażowej niezależnie od wersji wyposażenia, od ceny wszystkich diesli należy odjąć 7000 zł, a od benzyniaków 5000 zł. Po rabacie najtańszy diesel kosztuje 52 300 zł, a benzyniak 40 300 zł. Upust można także zamienić na rabaty dla niektórych grup zawodowych. W przypadku diesli sięgają one 20 procent, na benzyniaki maksymalnie 12 procent. Dodatkowe 2000 zł klient zyskuje zostawiając w rozliczeniu swoje stare auto. W tej chwili za 990 zł dodatkowo można dokupić pakiet „Drive”, czyli komplet dodatkowych felg z lekkich stopów metali wartych 2100 zł.

Hyundai i20 1,1 turbodiesel Nadwozie i liczba miejsc: pięciodrzwiowy hatchback, 5 miejsc

  • Pojemność silnika: 1120 ccm
  • Rodzaj paliwa: olej napędowy
  • Liczba cylindrów: 3
  • Turbina: tak
  • Moc: 75 KM
  • Moment obrotowy (Nm przy obr./min.): 180/1750-2500
  • Skrzynia biegów: manualna, 6 biegów
  • Napęd: przedni
  • Prędkość maksymalna: 159 km/h
  • Przyspieszenie 0-100 km/h: 16 sekund
  • Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 4,9 / 3,4 / 4,0 l / 100 km
  • Wymiary (dł./szer./wys.): 4035 / 1734 / 1474 mm
  • Rozstaw osi: 2570 mm
  • Masa: 1143 kg
  • Pojemność baku: 50 l
  • Pojemność bagażnika: 326/1042 l

Cena testowanego egzemplarza: 52 300 zł,
Plusy - Niskie zużycie paliwa - atrakcyjna stylistyka - pojemny bagażnik
Minusy - głośna praca silnika - kiepskie osiągi
Rynkowi konkurenci - Nissan Micra - Toyota Yaris - Volkswagen Polo -Skoda Fabia - Peugeot 208

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

jednym słowem diesel to badziewie

zgłoś
X
XYZ

Bardzo mi się podoba artykuł o tym samochodzie, ale oglądając filmik to albo mowa jest o dwóch autach albo samochód ten potrafi przechodzić transformację. Trzy sekundy przed końcem widać tył Citroena o zupełnie innych tablicach rejestracyjnych. Czyli ściema z tym testem.

zgłoś
t
tez bajeczka

bo to kolejna bajeczka...

zgłoś
G
Gość

Poza tym, za tak "oszczędnego" diesla trzeba dopłacić 22500PLN do wersji podstawowej, co stanowi aż 50% wartości auta!
Diesel jest droższy w serwisowaniu, a ew. awarie "dwumasy" i turbiny NIGDY nie zwrócą się na stacji paliw!
Przejazd z Rzeszowa do Wrocławia to nie tylko koszt paliwa, ale całkowity koszt utrzymania samochodu co daje jakby nie patrzył ok. 0,70-1,20 zł/km.

zgłoś
m
marianek

loćka daje dupaka i chodzi na tyry

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3