Hulajnogi na nowych przepisach od dwóch miesięcy. Ale w Łodzi wypadków i kolizji jest nawet więcej niż rok temu

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Mimo wprowadzenia nowych przepisów drogowych w Łodzi jest więcej wypadków i kolizji z udziałem hulajnóg. Prawdopodobnie dlatego, że jest ich na ulicach coraz więcej.CZYTAJ DALEJ >>>.
Mimo wprowadzenia nowych przepisów drogowych w Łodzi jest więcej wypadków i kolizji z udziałem hulajnóg. Prawdopodobnie dlatego, że jest ich na ulicach coraz więcej.CZYTAJ DALEJ >>>. Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Mimo wprowadzenia nowych przepisów drogowych w Łodzi jest więcej wypadków i kolizji z udziałem hulajnóg. Prawdopodobnie dlatego, że jest ich na ulicach coraz więcej.

Łódź. Coraz więcej wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg

W Łodzi jest coraz więcej wypadków i kolizji z udziałem hulajnogistów. Rok temu w lipcu na terenie miasta doszło do trzech wypadków i jednej kolizji. W tym roku wypadki były nadal trzy ale kolizji już siedem. W roku 2020 w czerwcu doszło tylko do jednego wypadku i trzech kolizji, w roku 2021- wypadki były już trzy, a kolizji -dziesięć.

Tymczasem w ciągu roku wiele się zmieniło. 20 maja weszły w życie przepisy, które miały uporządkować jazdę hulajnogami. Teraz traktowane są one jako pojazdy, a ich użytkownicy mają wiele obowiązków, m.in. muszą być trzeźwi, sygnalizować zamiar skrętu, jeździć pojedynczo i nie rozpędzać się ponad 20 km/godz. W zamian zyskali prawo do jazdy po drogach dla rowerów i ulic o uspokojonym ruchu. Hulajnogi należy też parkować równolegle do krawędzi jezdni, na zewnętrznym skraju chodnika.

Jednak z respektowaniem tych przepisów jest różnie. Hubert Barański z łódzkiej Fundacji Fenomen jest zdania, że zachowanie hulajnogistów się nie zmieniło. - Nie zauważyłem kompletnie żadnej różnicy. Jak jeździli z prędkościami powyżej 20 km/godz. tak jeżdżą. Nadal widuję po dwie osoby na jednej hulajnodze. Nadal nie ma też w Łodzi wyznaczonych miejsc do ich parkowania - mówi.

Łódzka policja nie wyodrębnia wśród ukaranych kierowców osób prowadzących hulajnogi. Sierż. szt. Jadwiga Czyż z łódzkiej drogówki zapewnia jednak, że policjanci reagują, np. zwracając uwagę osobom jadącym razem na hulajnodze, że jest to wykroczenie. Jej zdaniem trudno jest stwierdzić, czy nowe przepisy wpłynęły na liczbę wypadków, bo nie ma osobnych statystyk dla wypadków na drogach rowerowych.

- Z hulajnóg korzysta coraz więcej osób, widzimy coraz więcej hulajnóg na drogach rowerowych i ulicach - mówi sierż. szt. Czyż. - Hulajnóg w Łodzi jest już więcej niż rowerów - ocenia.

Część miast dopisuje hulajnogi do listy pojazdów, które w przypadku niewłaściwego zaparkowania mogą być odholowane przez służby miejskie na koszt właściciela. Jednak w Łodzi nie ma takich przepisów.

Leszek Wojtas ze straży miejskiej w Łodzi stwierdza "z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością", że straż nie wystawiła żadnego mandatu za złe parkowanie hulajnogi. Także dlatego, że trudno jest stwierdzić, czy ktoś jej po zaparkowaniu przez ostatniego użytkownika nie przestawił.

Tymczasem hulajnogi nie są bezpieczne. O tym, że jazda na hulajnodze może skończyć się tragicznie przekonuje wypadek do którego doszło w poniedziałek na Podkarpaciu. 62-letni mężczyzna przewrócił się na hulajnodze i wyniku urazów głowy zmarł. Nie miał kasku. W Łodzi śmiertelnego wypadku na hulajnodze na szczęście jeszcze nie było.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Hulajnogi na nowych przepisach od dwóch miesięcy. Ale w Łodzi wypadków i kolizji jest nawet więcej niż rok temu - Dziennik Łódzki

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bartek
Narzekaliście na rowerzystów no to macie 😁
G
Gość
8 sierpnia, 22:23, Gość:

Barański - samozwańczy ekspert i wyrocznia.

A w praktyce dupek po słabej uczelni prywatnej.

Ten "expert" wraz ze znaną fundacją której jest prezesem zorganizował ruch na wielu łódzkich ulicach. Nie zna się ? Nie ma kompetencji ? To nie szkodzi. Za to jakie wspaniałe konsultacje robi.

G
Gość
Na naszym podwórku sprawdziłoby się zapewne rozwiązanie ze skrajnie liberalnej Francji:

https://niezalezna.pl/294628-francja-reguluje-hulajnogowiczow
G
Gość
Barański - samozwańczy ekspert i wyrocznia.

A w praktyce dupek po słabej uczelni prywatnej.
.
> Tymczasem hulajnogi nie są bezpieczne.

Tak samo niebezpieczne są samochody, rowery a nawet chodzenie.
Dodaj ogłoszenie