Handlowi koronawirus (nie)straszny - jak dziś wyglądają zakupy? Raport z łódzkich sklepów 28.03.20

Magdalena Jach
Magdalena Jach
W dobie szalejącej w kraju epidemii koronawirusa oraz wielu ograniczeń, jakie nam narzucono, możemy obywać się bez wizyt w kinie, fitness klubie, na basenie, w restauracji. Sami rezygnujemy ze wszystkiego, co nie jest nam w tym momencie niezbędne do życia. Jednak po jedzenie czy leki wyjść musimy i na to też nam się pozwala. W ciągu ostatnich dwóch tygodni zakupy jednak całkiem zmieniły swoje oblicze. Czytaj więcej na następnej stronie Fot. Adam Wojnar
W dobie szalejącej w kraju epidemii koronawirusa oraz wielu ograniczeń, jakie nam narzucono, możemy obywać się bez wizyt w kinie, fitness klubie, na basenie, w restauracji. Sami rezygnujemy ze wszystkiego, co nie jest nam w tym momencie niezbędne do życia. Jednak po jedzenie czy leki wyjść musimy i na to też nam się pozwala. W ciągu ostatnich dwóch tygodni zakupy jednak całkiem zmieniły swoje oblicze.

Zarówno małe sklepy, rynki osiedlowe, jak i markety wielkich sieci musiały zorganizować sposób funkcjonowania, by zapewnić optymalne warunki zarówno pracownikom, jak i klientom. I każdego kolejnego dnia dowiadujemy się o nowych usprawnieniach, udogodnieniach czy ograniczeniach, mających na celu nasze wspólne bezpieczeństwo.

Zapasy na czas izolacji

Choć może nikt nie spodziewał się, że w tak krótkim czasie będzie musiał pozostać w domu na kwarantannie czy pod nadzorem epidemiologicznym, łodzianie zdążyli zrobić gigantyczne zakupy. W ciągu kilku dni opustoszały półki najpierw ze środkami odkażającymi i antybakteryjnymi, papierem toaletowym, potem z suchymi produktami spożywczymi: mąką, ryżem, kaszami. W dużych ilościach kupowali olej, konserwy, słoiki z przetworami z warzyw i owoców, mrożonki, herbatę, soki. Z lad chłodniczych znikało mięso i zafoliowane wędliny oraz sery. Impulsem do gromadzenia większej ilości jedzenia był wirus i wielki znak zapytania – co nas czeka w kolejnych dniach? Wiedzeni instynktem przetrwania woleliśmy zabezpieczyć byt swoich rodzin chociaż na jakiś czas. Handlowcy uspokajali wówczas, a kolejne dostawy wyrównały niedobory towarów. Choć nie wszystkich – nadal deficytowym towarem pozostają żele, płyny i mydła antybakteryjne. Dołączył do nich spirytus apteczny.

Kolejki przed sklepami

Do małych sklepów na osiedlach nie wejdziemy już, by zobaczyć, co jest. Teraz ludzie stoją przed mięsnym, piekarnią czy warzywniakiem na zewnątrz. I to w dużych odstępach od siebie – co najmniej metrowych. Tak samo jest przed urzędami pocztowymi czy aptekami.
- W środku też zmiany – nie podchodzi się do samej lady – trzeba stać za wyznaczoną linią – mówi mieszkaniec Kozin. – I płacić najlepiej bezgotówkowo.
Ograniczona liczbę klientów – w zależności od powierzchni sklepu – wpuszczają też markety.
- Stałam wczoraj około 20 minut zanim weszłam do Lidla na Retkini – opowiada jedna z czytelniczek. – Dziwne to uczucie, ale cóż – podporządkowałam się.
Podobnie bywa przed innymi sklepami wolnostojącymi – Aldi, Carrefour, Biedronka.

Opustoszałe galerie handlowe

Pierwsze ograniczenia w działaniu centrów handlowych zostały wprowadzone w sobotę 14 marca, po ogłoszeniu stanu epidemicznego. Zostały zamknięte niemal wszystkie sklepy, z wyjątkiem spożywczych, drogerii, aptek, banków i pralni. Klienci mogą się poruszać wyłącznie po wydzielonych obszarach, prowadzących do czynnych punktów handlowych i usługowych. Do Galerii Łódzkiej można wejść tylko od ul. Orlej i korzystać tylko z jednego parkingu, wjeżdżając też od tej samej ulicy.
W Porcie Łódź działa drogeria, pralnia, optyk, apteka, sklepy budowlane. Branża budowlana funkcjonuje bardzo dobrze, co jest związane z potrzebami budownictwa i robotami remontowymi. Ekipy muszą dotrzymywać terminów, są związane umowami i ruch w tych sklepach nie słabnie. W Tulipanie zakupy można robić w hipermarkecie, piekarni, drogeriach, kiosku, aptece oraz sklepie zoologicznym. Czynny jest też bank. Pasaż Łódzki umożliwia zakupy w m.in. w markecie, piekarni, drogerii, cukierni, punkcie z prasą. W Sukcesji oprócz supermarketu otwarta jest apteka, drogeria, kiosk, kantor, banki oraz sklep z winem.
W centrum Nowa Górna przy ul. Kolumny działają Carrefour, drogeria, apteka, pralnia, kiosk i bank.
- Pasaż handlowy w tym czasie służy wyłącznie jako droga do wybranego sklepu – podkreśla komunikat dla klientów. - Na terenie Nowej Górnej wprowadza się zakaz spotkań towarzyskich. Także niektóre sklepy mogą ustalać własne zasady zakupów związane np. z formowaniem się kolejki czy ograniczoną obecnością klientów na terenie.

Zmienione godziny i przerwy techniczne

Zanim wybierzemy się do sklepu warto sprawdzić jego godzina otwarcia w konkretnej lokalizacji. Wiele z nich już skróciło pracę, np. całodobowe hipermarkety czynne są do godz. 22. Lidle i Aldi wolnostojące są czynne od 7 do 21, Auchan i Carrefour – od 8 do 22.
Popularne Żabki czynne są od 7 do 22, a nie jak wcześniej – od 6 do 23. Biedronki pracują od 8 do 20 lub – gdzieniegdzie – od 7 do 17. Wprowadziły też tzw. przerwy techniczne.
- Przy ulicy Rajdowej jest ona w godzinach od 13.30 do 14.30 – mówi mieszkanka pobliskiego bloku.
Przerwę techniczną zarządza też Aldi - między godz. 14.00 i 14.30.
- Pracownicy każdego ze sklepów zostają podzieleni na dwa niezależne zespoły, które nie mogą się spotykać i pracują rozdzielone przerwą techniczną, w trakcie której sklep jest zamknięty dla klientów. Ze względów bezpieczeństwa pracownicy Aldi nie mogą zmieniać zespołów, do których zostali przypisani – czytamy w komunikacie.
Jak tłumaczy Agata Biernacka, kierownik Działu Komunikacji i PR w Aldi Polska, przerwa zostanie przeznaczona m.in. na dezynfekcję sklepu - stanowisk pracy, pomieszczeń socjalnych i przestrzeni sprzedażowej.
Dodatkowo np. Tesco i Biedronka wprowadziły udogodnienia dla seniorów – są w pierwszej kolejności obsługiwani, a nawet mają „swoje” godziny – w Tesco między 9 a 10.
Szereg innych zmian w dyskontach i hipermarketach rzuca się w oczy od samego wejścia. Szczególnie wzmożono działania profilaktyczne w walce z koronawirusem.
- Zanim zostałam wpuszczona do sklepu musiałam odkazić ręce – opowiada klientka Auchan w Pasażu Łódzkim. – Miałam na dłoniach rękawiczki jednorazowe, więc zrobiłam to w tych rękawiczkach. Ci, którzy w takich nie przyszli, dostawali foliowe na wejściu. Wielu klientów nosi maski. Wszystkie bułki i chleb były zapakowane. Nie było pieczywa luzem. Przy stoisku z mięsem i wędliną rozwinięto taśmę, by nikt nie podchodził zbyt blisko. Prawie nikt nie prosi o krojone wyroby. Większość osób kupuje wszystko paczkowane. Kasjerzy siedzą oddzieleni płytami pleksi, w maseczkach i rękawiczkach. Jeżeli chodzi o zaopatrzenie – nie kupiłam jedynie drożdży.
Branża spożywcza w tej chwili ma się najlepiej, ale i jest w najtrudniejszej sytuacji. Dlatego prawie wszystkie sieci zapowiadają premie dla swoich zaangażowanych pracowników.
Nie wszystkim jednak jest łatwo prowadzić teraz działalność, choć do tej branży należą. O swoją najbliższą przyszłość drżą cukiernie. Choć mogą być otwarte – interesy nie idą. Niewielu łasuchów wpada na pączka czy drożdżówkę, bo większość pozostaje w domach. Nie ma też zamówień na słodkości, bo nikt nie organizuje przyjęć.

Czas e-zakupów

Gdy sklepy stacjonarne są zamknięte, handel kwitnie w internecie. I tu przoduje branża rtv i agd. Gdy większość ludzi została zmuszona do pracy w domach, a ponadto w domach siedzą dzieci i ruszyła nauka online – łodzianie kupują laptopy, tablety, kamerki internetowe, słuchawki, a nawet konsole do gier i lodówki, by przechowywać jedzeniowe zapasy. Przedstawiciele tej branży porównują obroty do tych w okresu gwiazdki. Popyt jest też na sprzęt sportowy do ćwiczeń w domu – maty, hantle, ciężarki, piłki itp. Ponadto duże zainteresowanie jest zdrową żywnością oraz suplementami.
Klienci cały czas poszukują w internecie i zamawiają produkty deficytowe – rękawiczki nitrylowe lub lateksowe, maski ochronne z filtrami, środki do dezynfekcji.
Przy okazji znajdują coraz więcej ofert od marek i sieciówek odzieżowych, obuwniczych, jubilerskich, wyposażenia wnętrz. Liczą, że w związku z sytuacją rynkową obniżą ceny swoich artykułów, szczególnie, że nie są to w tej chwili rzeczy pierwszej potrzeby…

Przed nami rekordowa waloryzacja emerytur

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie