Handel na Górniaku. Ok. 30 osób bez maseczek. Częściej nie noszą ich sprzedający niż kupujący. Ruch mniejszy o 50 proc. niż tydzień temu

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak

Wideo

Zobacz galerię (42 zdjęcia)
Od rana na Górniaku sprzedawcy zauważyli, że ruch jest mniejszy o połowę niż tydzień temu. - Ma to związek z pogodą, a nie czerwoną strefą - twierdzi jeden handlujących. - Przez cały tydzień z powodu deszczu też było mniej klientów, więc wielu sprzedawców zrezygnowało z rozkładania stoisk.

- W piątek ruch był nieco większy, ale i tak klienci kupowali takie ilości produktów jak zawsze - opowiada sprzedawca w boksie z produktami naturalnymi. - Kto zawsze kupuje 10 jajek, to wczoraj też tyle nabywał. Kto zazwyczaj bierze osełkę masła, też nie zaopatrywał się na zapas.

Jak mówi mężczyzna nie ma tego zjawiska co na początku pandemii, gdy klienci wchodzili do sklepu i kupowali bez zastanowienia wszystko co było na półkach. Nawet te, na których leży makaron świeciły pustkami.

- Ludzie przestali szaleć z zakupami - dodaje mężczyzna sprzedający kiszonki. - Bardziej liczą złotówki i wiedzą, że w sklepach jedzenia nie zabraknie.

Handel na Górniaku. Ok. 30 osób bez maseczek. Częściej nie n...

Zdaniem niektórych handlowców przy takiej pogodzie większość klientów mogła przenieść się z zakupami do marketów. Ale przed południem w sklepie Dino przy al. Politechniki, Lidlu przy ul. Bandurskiego, Biedronce przy ul. Obywatelskiej, kupujących nie było wielu. Nikt też nie stał przed marketem, ale w środku na potencjalnych klientów czekała ochrona gotowa liczyć, czy nie wchodzi ich więcej niż pozwalają na to przepisy.

Na targowisku od rana nikt nie widział policji ani straży miejskiej, które miały pilnować obowiązku noszenia maseczek.
- Byli tydzień temu w sobotę, ale od tego czasu nikt ich tu nie wypatrzył - mówi mężczyzna handlujący warzywami.

Toteż - jak naliczyliśmy - około 30 osób sprzedawało lub kupowało z odsłoniętymi ustami i nosem. Handlowcy tłumaczyli, że noszenie od godz. 6 rano do godz. 14 maseczki lub przyłbicy jest niemożliwe, bo mają uniemożliwia to oddychanie.
Bez zasłoniętych ust można było zauważyć również palaczy i osoby stojące przed budkami gastronomicznymi, również tych, którzy jeszcze dania nie zakupili.

- Klienci są bardzo zdyscyplinowani - mówi sprzedawca wędlin. - Nie było u mnie dziś ani jednego, który wszedłby do sklepu bez maseczki. Noszą je nawet ludzie młodzi, którzy z pandemii robią sobie żarty twierdząc, że żadnego wirusa nie ma. Spokojnie stoją przed sklepem i wchodzą po jednej osobie. Moim zdaniem te ograniczenia nauczyły ludzi dyscypliny.

Sprzedawczyni w sklepie z pieczywem dodaje, że cieszy się z wprowadzonego obowiązku noszenia maseczek, bo teraz klienci na nią nie kaszlą i nie prychają. Wcześniej do sklepu wchodziło wielu przeziębionych, którzy "sprzedawali" jej wirusy.

produkty antywirusowe - oferta naszego sklepu medica365.pl

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Red
17 października, 23:44, Red:

Art. 160. Narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

Dz.U.2020.0.1444 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny

§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

a teraz:

Niemieccy naukowcy przebadali używane maseczki. Wyniki są szokujące

Od początku mniemanej pandemii koronawirusa poddawano w wątpliwość sens noszenia maseczek. Teraz niemieccy naukowcy przyjrzeli się noszonym maseczkom jednorazowym, które w wielu krajach używa się w sklepach czy transporcie publicznym. Wyniki nie pozostawiają złudzeń.

Niemieccy naukowcy przeprowadzili badania dla magazynu K-Tipp. W laboratorium przebadali 20 zużytych maseczek jednorazowych pozyskanych od osób, które jeżdżą do pracy komunikacją miejską. Znaleźli na nich bakterie i pleśnie.

Wyniki badań są porażające. Na 11 z 20 maseczkach znaleziono przeszło 100 tys. kolonii bakterii. Na trzech badanych istniał ich nawet ponad milion. 14 maseczek zawierało gronkowce – odpowiedzialne za wywoływanie sepsy. Na 15 znaleziono także pleśnie i drożdże.

Jak tłumaczą naukowcy, bakterie i pleśnie w środowisku wilgotnym i ciepłym rozwijają się wyjątkowo szybko. Ponadto wiele osób używa jednorazowych maseczek przez kilka dni czy nawet tygodni z rzędu. Użytkownicy tłumaczą, że nie chcą zaśmiecać środowiska. Poza tym ceny maseczek są dosyć wysokie.

Naukowcy przestrzegają jednak, że maseczki powinny być wymieniane po tym, jak staną się wilgotne pod wpływem oddechu. W praktyce oznacza to, że maseczki powinno się zmieniać co około 20 minut

Wszyscy którzy nakazują noszenie masek są przestępcami

18 października, 10:02, am-q:

Czy w ramach tego prawniczego bełkotu o ograniczeniu praw mogę zrobić zgłoszenie do prokuratury na Pana gdy zarażę się tym paskudztwem od Pana?

Jak się zarazisz ode mnie możesz to uczynić

G
Gość
17 października, 13:32, tfu:

a co wy z policji jesteście że tak ludzi bez maseczek wypatrujecie i liczycie ????????

Masz problem?

Wypałuj się to ci ulży

G
Gość
17 października, 13:29, Gość:

jak ja bym tam stal i by mi ktos tak zdjecia robił a pozniej pisal kto zaklada maseczki a kto nie to bym podszedl i naplul wam w ten obiektyw . jakim prawem macie prawo pokazywac wizerunek ludzi bez ich zezwolenia.przestepców zdjęcia zamazujecie a zwykłych ludzi normalnie twarze pokazujecie

Jesteś pisowskim tłukiem to nie wiesz co wolno.

A za naplucie dostałbyś z liścia parę klapsów...

G
Gość
17 października, 23:44, Red:

Art. 160. Narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

Dz.U.2020.0.1444 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny

§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

a teraz:

Niemieccy naukowcy przebadali używane maseczki. Wyniki są szokujące

Od początku mniemanej pandemii koronawirusa poddawano w wątpliwość sens noszenia maseczek. Teraz niemieccy naukowcy przyjrzeli się noszonym maseczkom jednorazowym, które w wielu krajach używa się w sklepach czy transporcie publicznym. Wyniki nie pozostawiają złudzeń.

Niemieccy naukowcy przeprowadzili badania dla magazynu K-Tipp. W laboratorium przebadali 20 zużytych maseczek jednorazowych pozyskanych od osób, które jeżdżą do pracy komunikacją miejską. Znaleźli na nich bakterie i pleśnie.

Wyniki badań są porażające. Na 11 z 20 maseczkach znaleziono przeszło 100 tys. kolonii bakterii. Na trzech badanych istniał ich nawet ponad milion. 14 maseczek zawierało gronkowce – odpowiedzialne za wywoływanie sepsy. Na 15 znaleziono także pleśnie i drożdże.

Jak tłumaczą naukowcy, bakterie i pleśnie w środowisku wilgotnym i ciepłym rozwijają się wyjątkowo szybko. Ponadto wiele osób używa jednorazowych maseczek przez kilka dni czy nawet tygodni z rzędu. Użytkownicy tłumaczą, że nie chcą zaśmiecać środowiska. Poza tym ceny maseczek są dosyć wysokie.

Naukowcy przestrzegają jednak, że maseczki powinny być wymieniane po tym, jak staną się wilgotne pod wpływem oddechu. W praktyce oznacza to, że maseczki powinno się zmieniać co około 20 minut

Wszyscy którzy nakazują noszenie masek są przestępcami

Piedrolisz przygłupie

G
Gość
18 października, 0:00, Red:

http://www.crisis-consulting.pl/pdf/zrzutka_002/skarga_na_policjanta_wystawienie_mandatu.pdf

Uwaga oszust.

a
am-q
17 października, 23:44, Red:

Art. 160. Narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

Dz.U.2020.0.1444 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny

§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

a teraz:

Niemieccy naukowcy przebadali używane maseczki. Wyniki są szokujące

Od początku mniemanej pandemii koronawirusa poddawano w wątpliwość sens noszenia maseczek. Teraz niemieccy naukowcy przyjrzeli się noszonym maseczkom jednorazowym, które w wielu krajach używa się w sklepach czy transporcie publicznym. Wyniki nie pozostawiają złudzeń.

Niemieccy naukowcy przeprowadzili badania dla magazynu K-Tipp. W laboratorium przebadali 20 zużytych maseczek jednorazowych pozyskanych od osób, które jeżdżą do pracy komunikacją miejską. Znaleźli na nich bakterie i pleśnie.

Wyniki badań są porażające. Na 11 z 20 maseczkach znaleziono przeszło 100 tys. kolonii bakterii. Na trzech badanych istniał ich nawet ponad milion. 14 maseczek zawierało gronkowce – odpowiedzialne za wywoływanie sepsy. Na 15 znaleziono także pleśnie i drożdże.

Jak tłumaczą naukowcy, bakterie i pleśnie w środowisku wilgotnym i ciepłym rozwijają się wyjątkowo szybko. Ponadto wiele osób używa jednorazowych maseczek przez kilka dni czy nawet tygodni z rzędu. Użytkownicy tłumaczą, że nie chcą zaśmiecać środowiska. Poza tym ceny maseczek są dosyć wysokie.

Naukowcy przestrzegają jednak, że maseczki powinny być wymieniane po tym, jak staną się wilgotne pod wpływem oddechu. W praktyce oznacza to, że maseczki powinno się zmieniać co około 20 minut

Wszyscy którzy nakazują noszenie masek są przestępcami

Czy w ramach tego prawniczego bełkotu o ograniczeniu praw mogę zrobić zgłoszenie do prokuratury na Pana gdy zarażę się tym paskudztwem od Pana?

R
Red

http://www.crisis-consulting.pl/pdf/zrzutka_002/skarga_na_policjanta_wystawienie_mandatu.pdf

R
Red

https://www.rp.pl/artykul/1166424-Policja--Niesluszne-oskarzenie-tez-odsunie-funkcjonariusza-od-obowiazkow.html

R
Red
Radca prawny: Na policjanta, który wypisze mandat, składamy doniesienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury rejonowej

13 października 2020 Kontrrewolucja.net

Radca prawny Anna Kubala podzieliła się na Facebooku kilkoma radami dotyczącymi wątpliwej legalności przepisów wprowadzonych pod pretekstem koronawirusa. Jak poinformowała, policjantów wypisujących mandat za brak maski można zgłosić do prokuratury rejonowej.

Jak przypomniała radca Kubala, przepisy nowego rozporządzenia „są tak samo martwe jak te z poprzedniego rozporządzenia”.

– Dokładnie to oznacza tyle, że TYLKO i WYŁĄCZNIE osoby CHORE lub podejrzane o zachorowanie mogą być poddane profilaktyce. NIKT INNY NIE MA OBOWIĄZKU NOSZENIA MASECZEK ani przestrzegania żadnych innych wymogów – napisała na Facebooku prawnik.

– Mandatów nie przyjmujemy! Na policjanta, który wypisze mandat składamy doniesienie o popełnieniu przestępstwa DO PROKURATURY rejonowej. Nadgorliwa policja nie znająca prawa dokonuje przekroczenia swoich uprawnień i podlega odpowiedzialności z art. 231 kodeksu karnego – zaznaczyła Anna Kubala.

Dodała również, że policja „nie ma podstawy do udostępniania danych do sanepidu”, zaś „jeśli to zrobi to sanepid wszczyna postępowanie, ale następnie je umarza”.

– Sanepid nie ma podstaw do wymierzania kary za brak maseczki – podkreśliła.

http://kontrrewolucja.net/gip/radca-prawny-na-policjanta-ktory-wypisze-mandat-skladamy-doniesienie-o-popelnieniu-przestepstwa-do-prokuratury-rejonowej
R
Red

Art. 160. Narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

Dz.U.2020.0.1444 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny

§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

a teraz:

Niemieccy naukowcy przebadali używane maseczki. Wyniki są szokujące

Od początku mniemanej pandemii koronawirusa poddawano w wątpliwość sens noszenia maseczek. Teraz niemieccy naukowcy przyjrzeli się noszonym maseczkom jednorazowym, które w wielu krajach używa się w sklepach czy transporcie publicznym. Wyniki nie pozostawiają złudzeń.

Niemieccy naukowcy przeprowadzili badania dla magazynu K-Tipp. W laboratorium przebadali 20 zużytych maseczek jednorazowych pozyskanych od osób, które jeżdżą do pracy komunikacją miejską. Znaleźli na nich bakterie i pleśnie.

Wyniki badań są porażające. Na 11 z 20 maseczkach znaleziono przeszło 100 tys. kolonii bakterii. Na trzech badanych istniał ich nawet ponad milion. 14 maseczek zawierało gronkowce – odpowiedzialne za wywoływanie sepsy. Na 15 znaleziono także pleśnie i drożdże.

Jak tłumaczą naukowcy, bakterie i pleśnie w środowisku wilgotnym i ciepłym rozwijają się wyjątkowo szybko. Ponadto wiele osób używa jednorazowych maseczek przez kilka dni czy nawet tygodni z rzędu. Użytkownicy tłumaczą, że nie chcą zaśmiecać środowiska. Poza tym ceny maseczek są dosyć wysokie.

Naukowcy przestrzegają jednak, że maseczki powinny być wymieniane po tym, jak staną się wilgotne pod wpływem oddechu. W praktyce oznacza to, że maseczki powinno się zmieniać co około 20 minut

Wszyscy którzy nakazują noszenie masek są przestępcami

G
GT

POLICJI I STRAZY MIEJSKIEJ TO W OGOLE NIE WIDAC W TYM MIESCIE OD LAT...

t
tfu

a co wy z policji jesteście że tak ludzi bez maseczek wypatrujecie i liczycie ????????

G
Gość

jak ja bym tam stal i by mi ktos tak zdjecia robił a pozniej pisal kto zaklada maseczki a kto nie to bym podszedl i naplul wam w ten obiektyw . jakim prawem macie prawo pokazywac wizerunek ludzi bez ich zezwolenia.przestepców zdjęcia zamazujecie a zwykłych ludzi normalnie twarze pokazujecie

Dodaj ogłoszenie