Handel dopalaczami w Pabianicach wciąż trwa. 26-latek i jego ojciec zatrzymani przez CBŚP

Lila Sayed
Lila Sayed
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali na terenie Pabianic 49-letniego mężczyznę oraz jego syna, którzy odpowiedzą za posiadanie oraz wprowadzanie do obrotu środków odurzających i substancji psychotropowych. 26-latek został aresztowany.

Do zatrzymań doszło pod koniec października.

- Potwierdzam, że w ostatnim czasie policjanci CBŚP wykonywali czynności służbowe na terenie Pabianic, jednak na tym etapie sprawy nie informujemy o szczegółach tych działań, dla dobra prowadzonego postępowania - poinformował Paweł Żukiewicz z zespołu prasowego CBŚP.

Jak udało się ustalić, sprzedaż dopalaczy odbywała się na zamówienie. Transakcje dokonywane były w samochodzie. Przy młodszym z mężczyzn funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 4 tysiące fiolek z substancjami psychotropowymi, środkami odurzającymi i marihuaną. Przy jego ojcu znacznie mniej - od kilku do kilkunastu gramów

- 26-latek usłyszał trzy zarzuty (art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), a jego ojciec pięć. - informuje Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która jest gospodarzem w sprawie. - Wobec młodszego z zatrzymanych sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci aresztowania tymczasowego, wobec jego ojca natomiast policyjny dozór, zakaz zbliżania się do osób, które zakazane substancje kupowały oraz poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł. Sprawa jest rozwojowa.

Tak wyglądała zakładowa toaleta po wizycie 35-latka.

Uciekał przed... zmutowanymi królikami. Łodzianin otumaniony...

Walka z dopalaczami w Pabianicach trwała kilka lat i jak widać nie przyniosła oczekiwanego skutku. W latach 2010-2018 w tej podłódzkiej miejscowości sprzedaż kwitła na całego. Interwencji związanych z młodymi ludźmi odurzonymi dopalaczami było mnóstwo. Na pobudzonych i agresywnych pacjentów skarżyli się także ratownicy pogotowia. Przewozów na toksykologię w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi było po kilka dziennie.

Pacjenci walczyli ze zmutowanymi królikami, odzierali się z ubrań i tańczyli w rytm muzyki, którą słyszeli tylko oni. W walkę z syntetycznymi narkotykami angażowali się strażnicy miejscy, którzy organizowali zaskakujące pokazy przed pabianickimi punktami sprzedaży tych substancji. Postawiono m.in. trumnę przed wejściem do sklepów prowadzono różne eventy oraz ustawiono budkę, w której funkcjonariusze non stop obserwowali kupujących.

W 2017 roku funkcjonariusze uruchomili wspólne patrole z policją przed sklepami z dopalaczami. Patrole od rana do wieczora pilnowały sklepów przy ul. Brackiej, przy ul. Orlej oraz przy ul. Zielonej. Po kilku tygodniach sklepy zamknięto. Od tego czasu handel nie odbywał się legalnie...

Przyjechał na rowerze po dopalacze. Wpadł w furię, gdy dowie...

"Terminator" z Pabianic podpalił drzwi mieszkania swojej sąsiadki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie