Grzybobranie niemal w centrum Łodzi

(SP)
Dwadzieścia borowików, w tym kilka naprawdę dorodnych, zebrał za jednym zamachem Krzysztof Grzelka, ale niechętnie mówi gdzie, bo - jak się okazuje - nie musiał się po nie wybierać ani do lasu, ani na peryferie Łodzi.

- No dobrze, znalazłem je w pobliżu ul. Milionowej. Ale dokładniej nie powiem, bo to moje miejsce.

Grzyby te to borowiki ceglastopore. Są jadalne, choć mniej wprawni grzybiarze mylą je z borowikiem szatańskim.
Zobacz też:

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
To nie są borowiki ceglastopore lecz borowiki ponure :)
y
yyy
na zdjęciu wyglądają jak borowiki szatańskie
W
Widzew-Koluszki
tam gdzie się konie trzyma to i pieczarek można zacnych dostać !!! najlepiej z samego rana bez majtków nawet jeszcze po łące zbierać !!!
j
jak
szatany . Ciekawe czy już zjedzone ?
b
bo za Kropiwnickiego
rosły tylko śmierdzące purchawy
J
Ja
Temat dnia
L
Lena
Na psich kupach wyrosly chyba
.
...bo to były grzyby z rynku.
a
a un myśloł
Ze to grzyby ,chybo pod papirem
.
I mieszka w centrum Łodzi.
bo to
było w centrum miasta obok siedziby hanki,ot taka piwnica ,kamienica
Dodaj ogłoszenie