MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Grzegorz N. zatrzymany przez CBA! Usłyszał zarzuty...

ei24, msm
Grzegorz Nita, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich, został dziś rano zatrzymany przez CBA. Po południu usłyszał zarzuty o charakterze korupcyjnym.

Grzegorz N., dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich został rano zatrzymany przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego pod zarzutem korupcji. Był przez cały dzień przesłuchiwany w prokuraturze. Decyzją władz Łodzi został w trybie pilnym odsunięty od pełnienia swoich obowiązków.

Zapukali o 6 rano...

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Grzegorza N. pod zarzutem korupcji. W tej samej sprawie i pod takimi samymi zarzutami zatrzymano też kobietę, prywatnego łódzkiego przedsiębiorcę. Na polecenie łódzkiej Prokuratury Regionalnej, która w tej sprawie prowadzi wielowątkowe śledztwo, CBA zatrzymała także dwóch pracowników Polskiej Grupy Energetycznej Dystrybucja Łódź. Są podejrzani o oszustwa związane z fałszowaniem dokumentów.

Grzegorz N. od lipca zeszłego roku jest dyrektorem Zarządu Inwestycji Miejskich, ale jego zatrzymanie ma związek z pełnieniem przez niego funkcji dyrektora Zarządu Dróg i Transportu (w latach 2012 - 2016). Nadzorował wówczas m.in. prace przy Trasie Górna, przebudowie Trasy W-Z i budowie dróg w rejonie dworca Łódź Fabryczna.

Cały dzień przesłuchań

Zatrzymanie Grzegorza N., było ogromnym zaskoczeniem nawet dla wysokich rangą urzędników łódzkiego magistratu. Jak informuje Temistokles Brodowski z biura prasowego CBA w Warszawie, zatrzymanie Grzegorza N., prywatnego przedsiębiorcy i pracowników PGE, zostało przeprowadzone z zachowaniem pełnej tajemnicy. Z wyjątkiem jednego z pracowników energetyki, którego zatrzymano w pracy, pozostali podejrzani zostali zatrzymani rano w swoich mieszkaniach ok. godz. 6 rano. Do łódzkiej Prokuratury Regionalnej zostali przywiezieni pod eskortą uzbrojonych funkcjonariuszy CBA. Przesłuchania trwały cały dzień. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, uczestniczył w nich również prokurator Jarosław Szubert, szef łódzkiej Prokuratury Regionalnej. Przesłuchania zakończyły się postawieniem zarzutów. Śledczy nie zdecydowali się na wystąpienie z wnioskiem o tymczasowym aresztowaniu zatrzymanych, którzy zostali zwolnieni do domów za kaucją. Na tym etapie postępowania przygotowawczego prokuratura nie informuje jakich spraw dotyczą zarzuty, ani o związkach które mają łączyć podejrzanych.

Gorączka na sesji

Zatrzymanie dyrektora N. odbiło się szerokim echem podczas trwających wczoraj obrad Rady Miejskiej w Łodzi. Przed południem, gdy zostało potwierdzone, że dyrektor jest przesłuchiwany w prokuraturze radni klubu Prawa i Sprawiedliwości zażądali wprowadzenia do porządku obrad sesji punktu przewidującego udzielenie przez władze miasta informacji na temat zatrzymania dyrektora.

- Sprawa wymaga wyjaśnienia i zajęcia stanowiska przez prezydent miasta - argumentował szef klubu radnych PiS Sebastian Bulak.

Przeciwny wniosek zgłosił klub radnych PO.

- W tej chwili nie ma żadnych oficjalnych informacji. Udzielanie informacji na sesji ten temat przed oficjalnym komunikatem, na podstawie medialnych doniesień uwłacza powadze Rady Miejskiej - stwierdził radny PO, Mateusz Walasek.

Wniosek PiS został odrzucony - za udzieleniem informacji było 10 radnych, przeciw 18, a jedna osoba się wstrzymała od głosu. Po tym głosowaniu została ogłoszona godzinna przerwa w obradach. Radni PiS, Łukasz Magin i Sebastian Bulak poszli do siedziby ZDiT i ZIM (ul. Piotrkowska 175). „Skoro na sesji odmówiono radnym informacji, chcieliśmy wpaść, żeby dowiedzieć się o sprawie z pierwszej ręki. Nie zastaliśmy.” - napisali na facebooku.

W tym samym czasie Urząd Miasta Łodzi wydał oświadczenie: „Czekamy na oficjalny komunikat prokuratury ws. dzisiejszych zatrzymań. Dziś w trybie pilnym dyrektor został odsunięty od pełnienia swoich obowiązków.”. Treść komunikatu została opracowana po konsultacji z prezydent Łodzi Hanną Zdanowską, która od wtorku przebywa we Francji, na targach nieruchomości w Cannes. Z powodu braku jakiejkolwiek oficjalnej informacji, czego mogą dotyczyć zarzuty stawiane Grzegorzowi N., radni byli bardzo powściągliwi w komentowaniu sprawy.

- Nie znamy tej sytuacji, nie chcemy spekulować czego dotyczy sprawa - mówi Łukasz Magin, radny klubu PiS. - Komisja Rewizyjna, którą przewodniczę chciała swego czasu zawiadomić prezydenta i przewodniczącego rady o nieprawidłowościach, które stwierdziła podczas kontroli inwestycji na trasie W-Z ale większością głosów radnych PO-SLD zostało to uniemożliwione. Ale teraz nie mamy informacji, czy chodzi o sprawę trasy W-Z.

- Radni PiS plują łodzianom w twarz w sprawie budowy drogi S14 i chcą tę sprawę przykryć (radni PiS nie wzięli udziału w głosowaniu nad przyjęciem apelu do rządu o przyspieszenie budowy drogi S14 - przyp. red) - mówi Mateusz Walasek, przewodniczący klubu radnych PO. - „Przykrywanie” to nie jest dobry pomysł na pracę Rady Miejskiej. Robienie zamieszania medialnego i politycznego nie jest właściwe w tym momencie. Traktujmy się poważnie. W tej chwili jesteśmy tylko karmieni informacjami medialnymi, a to jest niepoważne.

Kariera dyrektora

Grzegorz N. zanim 5 kwietnia 2012 r. został dyrektorem ZDiT pracował w PKP Polskich Liniach Kolejowych, a wcześniej w oddziale PKP Nieruchomości w Łodzi. Odpowiadał m.in. za budowę nowego Dworca Fabrycznego, a także za przebudowę dworca Łódź - Żabieniec. Trafił do Łodzi po tym jak po wyborach parlamentarnych w 2011 r. ministrem infrastruktury przestał być łódzki poseł Cezary Grabarczyk i minister został Sławomir Nowak. W wyniku tych zmian wiceprezydentem Łodzi został Radosław Stępień (wcześniej wiceminister infrastruktury).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany