reklama

Grzegorz N., były dyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi, skazany za korupcję

Marcin Darda
Marcin Darda
Zaktualizowano 
<strong>Grzegorz N.</strong> dyrektorem <strong>ZDiT</strong> był przez pięć lat.
Grzegorz N. dyrektorem ZDiT był przez pięć lat. Archiwum Polska Press
Grzegorz N., były dyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi, skazany za przyjęcie korzyści majątkowej i przekroczenie uprawnień. W tej samej sprawie wyroki usłyszały jeszcze dwie osoby, ale wyroki nie są prawomocne.

Grzegorz N. przez Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia został skazany m.in. za przyjęcie korzyści majątkowej. Sąd skazał go na rok więzienia, ale w zawieszeniu na trzy lata, poza tym ma zapłacić 25 tys. zł grzywny. Ma też zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych lub z którymi wiąże się uprawnienie do wydawania decyzji administracyjnych w organach administracji samorządowej, osobie prawnej, jednostce organizacyjnej podlegającej administracji samorządowej oraz w organach kontroli samorządu terytorialnego na pięć lat. Wyrok jednak jest nieprawomocny.

- Z pewnością złożę wniosek o pisemne uzasadnienie, potem wraz z moim klientem zastanowimy się, czy złożyć apelację - zapowiada Bartosz Tiutiunik, obrońca Grzegorza N.

Byłemu dyrektorowi ZDiT prokurator zarzucił nadużycie uprawnień funkcjonariusza publicznego poprzez że wydanie decyzji przychylnej dla jednego z przedsiębiorców, a jednocześnie odstąpił od nałożenia na tego przedsiębiorcę kary finansowej. W tej sprawie zarzuty otrzymała także Małgorzata M-G., która jest zastępcą dyrektora ZDiT. Dyrektor miał też według prokuratury przyjąć korzyść majątkową od Marioli C. za wydanie pozytywnej decyzji.

Korzyścią miała być torba z czterema nieustalonymi przedmiotami. Wobec Grzegorza N. orzeczono również przepadek części równowartości korzyści majątkowej w kwocie 50 zł. Grzegorz N. nigdy do zarzutów się nie przyznał.

Małgorzata M-G. została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 8 tys. zł grzywny i zakaz pracy w administracji samorządowej na trzy lata. Mariola C. otrzymała z kolei 5 tys. zł grzywny. W tych dwóch przypadkach wyroki również nie są prawomocne.

Grzegorz N. od 2012 r. był jednym z najważniejszych i w zasadzie „niezatapialnych” wysokich urzędników miejskich. Z PKP na stanowisko dyrektora ZDiT ściągnął go ówczesny wiceprezydent Radosław Stępień (PO), zaś prezydent Łodzi Hanna Zdanowska (PO) przyznała nawet, że był najlepszym w historii dyrektorem ZDiT, instytucji, której dyrektorzy w pewnym momencie wymieniani byli nawet kilka razy w roku.

N. rządził pięć lat, a potem prezydent powierzyła mu funkcję dyrektora Zarządu Inwestycji Miejskich. Posadę tę stracił w grudniu 2017 r., oficjalnie nie wiązano tego z zarzutami karnymi, a z przestawianiem ZIM z remontów dróg na rewitalizację. Kilka tygodni później został jednak wicedyrektorem ds. inwestycji kubaturowych w Łódzkiej Spółce Infrastrukturalnej, czyli... rewitalizacją, bo ŁSI jest właścicielem czterech kamienic.

Tam pracował jednak tylko osiem miesięcy. Dziś jest dyrektorem oddziału jednej z prywatnych firm, która m.in. przygotowywała część dokumentacji projektowej dla wykonawcy trasy W-Z w Łodzi. Prokuratura Grzegorzowi N. i kilku innym urzędnikom ZDiT postawiła także zarzuty w innej sprawie, a chodzi o nieprawidłowości przy budowie Trasy Górna i przebudowie trasy W-Z. Do tych były dyrektor też się nie przyznał, a śledztwo wciąż trwa.

Zobacz też: Dziury w łódzkich drogach. Lepiej postawić słupek, niż naprawić ubytek w jezdni?

Wideo

Materiał oryginalny: Grzegorz N., były dyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi, skazany za korupcję - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 65

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

to świadczy o człowieku. myślisz że prywatnie to może bandzior a publicznie to na pewno kryształ bez skazy ?

k
kryminalista

hahahaha jest kto bez wyroku ?

ł
łodzianin

CIEKAWE CO MU MOSTY ŁÓDŹ OBIECAŁY ?

k
kiero

to by resztę wsypał

...

Nie wątpię...

...

Ale jak widać w brukowcu pracują tacy sami...

A
ADAM

Ewa , nie myl pojęć . nita ma wyrok za przekręt a hanka wyrok za sprawy prywatne !!!

P
PKP

spaść ze stołka . najwiekszy niewypał Hanki !

Ł
Łódzkie

Zezwolenie na używanie wulgarnych słów świadczy o tej gazecie i tym portalu

L
Leon

przydupasie oszustki i jej szajki !!!

o
obatel

rozebrali niepotrzebnie wiadukt na śmigłego żeby zaczepić jakąś fuchę na wypadek wszelki a że udało sie szajce oszustów utrzymać przy korycie to już "zaznaczyli" zwężyli barierkami wiadukty na Przybyszewskiego i Dąbrowskiego do remontu bo to dopiero będzie dla tej szajki dopiero kasa ! PANIE WOJEWODO, niech pan łyknie coś na odwagę i wyjebie tą oszustkę z jej szajką na zbity ryj bo nam zrujnuje zadłuży miasto do reszty !!!

G
Gość

kulko se na czulku narysuj bo b sie nudzisz chlopcze

a
al

glupoty w miescie robia. Teraz wiadomo skad idiotyczne pomysly na tunel w centrum, przystanki na Rokicinskiej i Pilsudskiego raz z prawej raz z lewej i wiele im podobnych. ktore tylko pogarszaja wszystko. Im drozszy pomysl, tym glupszy i tym wieksza lapowka.....

E
Ewa

Oj tam, oj tam. Zdanowska z wyrokiem i może pracować to dla Nity też się fucha znajdzie.

l
lodz

Świetny wyrok w zawiasach. Nabrał w kieszeń parę baniek a zapłaci 25 tys. Powinien jeszcze w picie odliczyć.

Dodaj ogłoszenie