Grzegorz Krysiak pyta. Ile kosztowały ŁKS transfery dyrektora Przytuły?

Jan Hofman
Jan Hofman
Udostępnij:
Grzegorza Krysiaka nie trzeba przedstawiać kibicom ŁKS To był ulubiony piłkarz fanów, bo nigdy na boisku nie stosował taryfy ulgowej Zawsze walczył do upadłego!

Teraz Grzegorz Krysiak podczas spotkań ełkaesiaków zasiada na trybunie stadionu przy al. Unii i nie dowierza, że jego młodsi koledzy nie potrafią dać sympatykom klubu odrobiny radości. Krysiak wraz z kolegami wywalczył tytuł mistrza Polski w sezonie 1997/1998. W najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał ogółem 199 meczów i zdobył 20 bramek.
- Za moich czasów też różnie było w klubie - mówi. - Nie zawsze płacono regularnie, czasami wiele miesięcy byliśmy bez pensji, ale jednak my walczyliśmy na boisku. Tego wymagał szacunek dla kibiców. Oczywiście sportowo nie zawsze się udawało, ale nikt nie mógł nam zarzucić braku ambicji.
Kiedy patrzę teraz na poczynania moich młodszych kolegów, to jest mi przykro, że to co kiedyś było charakterystyczne dla ełkaesiaka, tak mocno się teraz zdewaluowało. Z drugiej strony, to nie wina tych piłkarzy. Oni umieją tyle, ile umieją. To nie ich wina, że trafili do ŁKS. Ktoś ich przecież wypatrzył, obserwował miesiącami, takie mieliśmy medialne przekazy, i zdecydował się na transfer.
Mam na myśli Krzysztofa Przytułę, który pełni w ŁKS funkcję dyrektora sportowego, a chyba także skauta i Bóg wie jeszcze kogo. To on wypatrzył wszystkich tych zagranicznych „asów” ŁKS. I co z tego wyszło? Same kłopoty dla klubu i upokorzenie dla kibiców. Dlatego w tym miejscu zadaję publicznie pytanie, ile te wszystkie transfery kosztowały. Pewnie kibice chcieliby wiedzieć ile pieniędzy kosztowali klub m.in. Mikkel Rygaard, Ricardinho, Javi Moreno, Stipe Jurić czy Antonio Dominguez. To tylko czubek góry lodowej, bo mógłbym jeszcze długo wymieniać kosztowne, a zupełnie bezwartościowe dla drużyny transfery. Z tego co słyszałem, każdy z zagranicznych piłkarzy, może to jednak za duże słowo, kasował co miesiąc minimum 10 tysięcy euro. Pytam się za co i kto pozwolił na taką nieuzasadnioną rozrzutność. Jeśli w klubie nie szanowało się grosza, to nie ma się co dziwić, że teraz ŁKS ma poważne problemy finansowe.
Może warto, aby dyrektor Przytuła znalazł w sobie nieco odwagi i stanął przed kibicami, by i wytłumaczył się ze swojej działalności w ŁKS. Ja chętnie pojawię się na takim spotkaniu!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie