GKS Jastrzębie - Widzew 0:1. Drugie zwycięstwo łodzian

Jan Hofman
Jan Hofman
W spotkaniu piątej kolejki piłkarskiej pierwszej ligi Widzew pokonał 1:0 GKS Jastrzębie. To drugie zwycięstwo łodzian w tym sezonie.

Zgodnie z planem

Wszystko wskazuje na to, że podopieczni trenera Enkeleida Dobiego zaczynają łapać właściwy rytm i systematycznie pną się w górę pierwszoligowej tabeli. Oczywiście grubą przesadą byłoby mówienie o doskonałej grze widzewiaków, ale w piątek wykonali postawione przed nimi zdanie, czyli odprawili z kwitkiem czerwoną latarnię ligi (piąta porażka GKS w tym sezonie).

Była walka

Na pewno nie można odmówić łodzianom serca do walki. Widzewiacy toczyli z rywalami twarde pojedynki, ale nie zawsze wychodzili z nich zwycięsko. Dobrze, że drużyna GKS to nie jest ligowy potentat i nie potrafiła wykorzystać swoich sytuacji.
Piątkowy mecz pokazał, że jeszcze wiele pracy przed zespołem z al. Piłsudskiego i trenerem Dobim. na pewno kilka akcji Widzewa musiało się podobać, ale nie może to przesłaniać kilku niedociągnięć w grze łódzkiej drużyny.

O sukcesie widzewiaków zdecydowała bardzo dobra postawa zawodników, operujących po prawej stronie boiska. Szczególnie w pierwszej połowie dynamiczne akcje prowadzone przez Łukasza Kosakiewicza i Mateusza Michalskiego siały duże zamieszanie w szeregach jastrzębskiej defensywy. Łodzianie powinni już prowadzić w 21 minucie, ale Mateusz Możdżeń nie wykorzystał idealnego zagrania od Michalskiego, posyłając piłkę prosto w ręce bramkarza GKS.

Na szczęście widzewski pomocnik zrehabilitował się szesnaście minut później, kiedy to precyzyjnym strzałem wykończył akcję Fundambu, Michalskiego i Kosakiewicza.

Był drugi gol

Tuż po przerwie Krystian Nowak umieścił piłkę w siatce GKS, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej widzewiaka. Wydaje się, że był to błąd arbitra.
Piłkarze z Jastrzębia do końca spotkania walczyli o odrobienie strat, toteż łodzianie nie mogli ani na chwilę stracić czujności.
To trzeba odnotować. GKS Jastrzębie nie wygrał już… piętnasty raz z rzędu. Na szczęście nie jest to zmartwienie łódzki fanów futbolu.

GKS Jastrzębie – Widzew Łódź 0:1 (0:1)

0:1 - Możdżeń (37)

GKS: Drazik – Kulawiak, Rutkowski, Bondarenko, Zalewski – Ali (54, Apolinarski), Zejdler (90+3, Karmański), Mróz (54, Jadach), Feruga, Skórecki (84, Łaski) – Rumin

Widzew: Mleczko – Kosakiewicz, Nowak, Tanżyna, Becht – Michalski (90+1, Rudol), Możdżeń (83, Poczobut), Mucha, Kun (83, Ameyaw) – Fundambu (77, Mąka), Robak (77, Czubak)

Przez restrykcje stracili środki do życia. Branża fitness umiera

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wrw

Co sądzicie o przejęciu okolic Górniaka, chodzi mi o takie ulice jak Grabowa, Zarzewska, Słowiańska , itp .

G
Gość

Najlepszy Dobi na linii , reszta szrot !

a
antywstydzew

Dlaczego grali w Łodzi a nie w Wodzisławiu, naprawdę aż tak ich trzeba ciągnąć za uszy żeby nie spadli? Wciągnęli ich na siłę do 1 ligi teraz robią wszystko by awansowali a czasem nie spadli (spada tylko jedna drużyna

G
Gość

Kałesioki z Chechła są ślepi

G
Gość
25 września, 20:12, Gość:

widzewioki wpuści prawie cały stadion kibiców żeby sie kasy na biletach nachapać . gdzie jest przestrzeganie tych niby obostrzeń ????????????

Już cię tu, biała końcówo, przywiało? Wypad na Karolew, a nie tu szczekać.

G
Gość

widzewioki wpuści prawie cały stadion kibiców żeby sie kasy na biletach nachapać . gdzie jest przestrzeganie tych niby obostrzeń ????????????

Dodaj ogłoszenie