Giełda staroci i osobliwości to raj dla miłośników starej sztuki zdobniczej i artefaktów z XIX i początków XX wieku

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Dwa razy do roku Hala Expo przy al. Politechniki 4 zmienia się w raj dla amatorów staroci.

Kilkudziesięciu wystawców i tysiące eksponatów, które dla jednych są zbieraczami kurzu, dla innych cennymi skarbami.
W ostatni weekend emocje budził choćby ogromny, 13 kilogramowy lew z białej porcelany. Figura z 1920 roku, sygnowana nazwiskiem artysty, który ją wykonał została wyceniona na 3600 złotych. Mało kto potrafił obok niej przejść obojętnie.

– W ciągu trzydziestu lat jak zajmuję się tym fachem nie zdarzył mi się taki rarytas – mówi pan Jan z Okuninki, który niezwykłe artefakty zdobywa czyszcząc w Niemczech mieszkania po zmarłych. – To jest przepiękna ozdoba.

Wiele osób zachwycało się porcelanowymi filiżankami, te można było kupić pojedynczo lub w serwisie. Ceny od 40 zł. Za najbardziej unikatowe modele trzeba zapłacić nawet 500 zł.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

P
Pchli Targ Miastko

Piękna sprawa, bardzo lubię tego typu profesjonalne imprezy. My tutaj w Miastku na pomorzu też zastanawiamy się na uruchomieniem podobnego wydarzenia. Na początek będzie ono atrakcyjne wyłącznie dla amatorów, nie mniej warto się zastanowić bo okolica jest sprzyjająca bo położona centralnie pomiędzy, Poznaniem, Koszalinem i Gdańskiem.

Dodaj ogłoszenie