Gdy zamkną cię w trumnie...

Jan Zielarz
Niezły film oglądałem na DVD. Amerykański oczywiście. Miał tytuł "Pogrzebany". Występował w nim tylko jeden aktor, taki młody przystojniak Ryan Reynolds, choć akurat tutaj nie było widać jego urody. Facet przez cały film leżał bowiem w drewnianej skrzyni zakopanej gdzieś na pustyni w Iraku.

Takie kuku zrobili mu szantażyści, którzy w ten sposób chcieli wymusić okup od jego firmy. Dlatego też zostawili mu w skrzyni telefon komórkowy. Najpierw zatelefonował do niego, do skrzyni, szef porywaczy i powiedział, żeby kumple z firmy przystojniaka przygotowali kilka baniek zielonych, to on wtedy powie, gdzie go zakopał. Zakopany wydzwaniał nie tylko do swojej firmy, ale również do FBI, CIA i innych wszechmocnych organizacji. Niestety niewiele to dało. Wszyscy niby chcieli mu pomóc, ale nie byli w stanie. W końcu pogrzebany wpada w panikę, bo komórka już mu się rozładowała i zaczyna krzyczeć "Help! Help!". Niestety jest już za późno. Tyle film, a przecież gość mógł się uratować! Gdyby był z Łodzi na pewno dałby sobie radę. Wystarczyło bowiem, że zamiast "Pomocy! Pomocy!" krzyczałby "ŁKS moim klubem jest!" albo "Widzew, Widzew, kochany klub!". Kibole jednej albo drugiej drużyny znaleźliby go nawet na pustyni w Iraku i błyskawicznie odkopali, aby sprawić mu solidne manto.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie