Futbol kobiet. Janusz Matusiak: Chcemy powalczyć o jeszcze więcej

Jan Hofman
Jan Hofman
Rozmawiamy z Januszem Matusiakiem, prezesem łódzkiego UKS SMS.

W weekend wystartowała ekstraliga piłkarek nożnych. Jednak UKS SMS przystąpi do rywalizacji dopiero w sobotę. Dlaczego?

Nasze opóźnienie jest efektem przygotowań... mistrza kraju, Górnika Łęczna, do eliminacyjnych spotkań Ligi Mistrzyń. Drużyna z Lubelszczyzny wystąpiła o przełożenie meczu i nie wypadało nam odmówić. Pierwszy mecz zagramy dopiero w sobotę, na stadionie SMS o godzinie 12. Nasze zawodniczki liczą na kibiców, wierzą, że pojawi się ich wielu na trybunach. Wejście na mecz z AZS Wałbrzych jest bezpłatne, a dziewczyny obiecują walkę i wielkie sportowe emocje.

W poprzednich trzech sezonach zespół zakończył rozgrywki na piątym miejscu. A jakie są plany na nadchodzące rozgrywki?

Powiedziałbym na wysokim piątym miejscu, biorąc pod uwagę to, jak rozbudowane są już rozgrywki ligowe futbolu kobiecego w Polsce. Jest przecież szesnaście trzecich lig, cztery drugie, dwie pierwsze, no i ekstraliga, a we wszystkich rywalizuje po dwanaście zespołów. To blisko trzysta drużyn. Dlatego nie można zapominać, że żadna inna dyscyplina kobieca w Polsce nie ma tak masowych rozgrywek. Do tego w minionym sezonie byliśmy dosłownie o krok od występu w finale Pucharu Polski. W półfinale, w co najmniej kontrowersyjnych okolicznościach, przegraliśmy rzutami karnymi.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. U was także?

Każdy lubi sukcesy, my również jesteśmy ich złaknieni. Na pewno trzeba cenić i szanować to, co wywalczyliśmy w minionym sezonie, a wierzę, że nadchodzące rozgrywki będą lepsze.

Czyli...

Na przykład liczę na to, że dystans dzielący nas od drużyn na podium nie będzie tak duży jak poprzednio. Oczywiście same deklaracje nie wystarczą, jesteśmy więc w trakcie ważnych zmian. Struktura i klubowa kadra to naczynia połączone, są tak samo ważne. Dlatego chciałbym, aby w tym sezonie trener Marek Chojnacki nie tylko był trenerem pierwszej drużyny, ale szefem trenerów pierwszej drużyny.

Nowa funkcja?

To wymóg chwili. Należy pamiętać, że poza kapitanem drużyny Olhą Zubchyk i Brytyjką z australijskim paszportem, Caitlin Jarvie, pozostałe piłkarki to zawodniczki do lat 23. Muszą pracować nad indywidualnymi umiejętnościami, aby zrobić postęp, same treningi drużynowe i formacyjne, w których trener Chojnacki jest ekspertem, mogą nie wystarczyć. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że czasy jednoosobowych sztabów odeszły do przeszłości, choćby ze względu na ograniczenia czasowe czy fizyczne. Dlatego nową postacią w ekipie jest drugi trener Piotr Wosik, nastanowisku trenera bramkarek pozostaje Michał Sławuta, więcej obowiązków ma fizjoterapeuta Michał Mikołajczyk, który ma również uprawnienia trenera przygotowania motorycznego, przynajmniej w pracy z najmłodszymi piłkarkami w ekipie, czyli licznymi mistrzyniami Polski do lat 19.

Kto jeszcze będzie pracował w sztabie?

Trenera Chojnackiego będzie wspierał Adrian Sokołowski, który odpowiada też za zespół w Centralnej Lidze Juniorek U-17. Nad opieką medyczną dalej czuwają doktor Bartłomiej Kacprzak i fizjoterapeuta Michał Adamczyk. Z takim sztabem powinniśmy osiągnąć postęp i spodziewam się go.

Liczba waszych drużyn robi wrażenie...

Rzeczywiście, UKS SMS jest największym klubem w polskim futbolu kobiecym. To nie moja opinia, tylko fakt. W tym sezonie będziemy mieli drużyny w następujących oficjalnych rozgrywkach: U-10 (o Puchar Tymbarku i lidze chłopaków), U-12 (o Puchar Tymbarku), U-13 (w mistrzostwach kraju i lidze chłopaków), w U-15 (Centralna Liga Trampkarek i liga chłopaków), U-17 (Centralna Liga Juniorek, II liga i Puchar Polski), U-19 (I liga i Puchar Polski) oraz seniorki (ekstraliga i Puchar Polski). Pod tym względem nikt nam obecnie nie dorównuje. Pierwsza drużyna nie jest w stanie zagospodarować wszystkich dziewczyn.

Co się z nimi dzieje?

Z dziesięciu zawodniczek, które w zeszłym sezonie zagrały w ekstralidze i odeszły tego lata, aż osiem znalazło miejsce w innych klubach krajowej elity. Jedna, mimo naszej oferty przedłużenia umowy, zakończyła karierę, a Yurina Enjo jest na testach w Niemczech. To świadczy o jakości szkolenia w UKS SMS. Jednocześnie nie sądzę, aby ich odejścia obniżyły wartość naszej drużyny. Piłkarki, które grały w pierwszej jedenastce, zostały zastąpione przez transfery klasowych zawodniczek z innych klubów, reszta przez mistrzynie Polski U-19. Największa niewiadoma to pozycja bramkarki, bo 29-letnią Danutę Paturaj mają zastąpić utalentowane, ale dużo młodsze bramkarki.

Które piłkarki stanowić będą o sile drużyny?

Liczę na wszystkie, każda ma do wykonania zadanie, w mniejszym lub większym wymiarze czasowym i wszystkie są równie ważne. Hierarchia w drużynie na pewno jest i będzie, ale wygrywać i przegrywać będziemy razem. Zawodniczki muszą się wzajemnie mobilizować, przeżywać porażki i cieszyć ze zwycięstw. Szatni nie zastąpi żaden prezes czy trener. Każda piłkarka ma też robić postępy, nie interesują mnie dziewczyny, które zadowolą się swoją obecną pozycją czy umiejętnościami. Zresztą wszyscy oglądaliśmy niedawne mistrzostwa świata we Francji, jak bardzo do góry poszedł poziom futbolu kobiecego. Też oczekuję coraz lepszej gry i wyników.

Tokio Flesz odcinek 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie