Futbol kobiet. Historyczny wynik piłkarek TME UKS SMS

Jan Hofman
Jan Hofman
Wicemistrzostwo kraju i finał Pucharu Polski - to osiągnięcie zespołu piłkarek nożnych TME UKS SMS w sezonie 2020/2021. Wynik historyczny, ponieważ nigdy wcześniej żadnej łódzkiej drużynie nie udało się stanąć na podium w seniorskim kobiecym futbolu, który w Polsce, masowością, już dawno prześcignął żeńską koszykówkę i dorównuje siatkówce.

Zaczęło się w 2016 roku

SMS awansował do ekstraligi w 2016 roku. W poprzednich sezonach elity zawsze zajmował piąte miejsce i trzykrotnie awansował do półfinału Pucharu Polski. Dwa srebrne medale są wynikiem systematycznej pracy.

Kluczowym wydarzeniem tego sezonu był mecz 9. kolejki z Medykiem w Łodzi wygrany 3:2. To było pierwsze spotkanie z zespołem z Konina, hegemonem rozgrywek przez wiele lat, w którym łodzianki zwyciężyły. Jak twierdzą zgodnie piłkarki i członkowie sztabu, to po tym sukcesie, ekipa nabrała przekonania, że stać ją na zdobycie medalu.

Pandemia stanęła na przeszkodzie

Przygotowania zimowe zostały zakłócone przez pandemię. Nie doszedł do skutku zaplanowany w Czechach obóz. Przede wszystkim jednak, w lutowym sparingowym meczu z Czarnymi Sosnowiec, zerwała więzadła krzyżowe mająca już wtedy na koncie debiut w reprezentacji Polski Paulina Filipczak, najskuteczniejsza zawodniczka drużyny.

Brak Filipczak oraz dyskwalifikacje za żółte kartki Klaudii Jedlińskiej i Adriany Achcińskiej spowodowały, że początek rundy wiosennej był słabszy od oczekiwań. O ile wyjazdowy remis z chimerycznym, ale zawsze groźnym GKS Katowice trudno rozpatrywać negatywnie, to porażka na inaugurację w Krakowie z Jagiellonkami nie była w żadnym wypadku zakładana. Później było już jednak tylko lepiej. Brawa dla sztabu i piłkarek za szybkie przezwyciężenie kryzysu. Udanym pociągnięciem mistrza taktyki, trenera Marka Chojnackiego, było przestawienie z obrony do ataku Jedlińskiej. Nie przypadkiem to właśnie ta zawodniczka została wybrana przez sponsora tytularnego drużyny - firmę Transfer Multisort Elektronik - na MVP sezonu w drużynie SMS.

Potrzebowały punktów

Strata punktów na początku rundy spowodowała, że aby zdobyć medal, łodzianki musiały wygrać pozostałe mecze z teoretycznie słabszymi rywalkami i zdobyć punkty w Sosnowcu, Koninie oraz Łęcznej. Zrobiły to w imponującym stylu, przy okazji opóźniając do przedostatniej kolejki koronację na mistrza Czarnych Sosnowiec. Awans do finału Pucharu Polski łodzianki wywalczyły bez straty bramki, zresztą w finale Czarne wygrały dzięki rzutowi karnemu, a nie golowi z akcji.

Miarą postępu, jaki dokonała ekipa SMS, są wyniki z mistrzem kraju Górnikiem Łęczna - 1:1 i 2:1, oraz trzykrotne pokonanie Medyka - dwukrotnie w lidze po 3:2 i w Pucharze Polski 3:0. Tylko drużyna Czarnych, która latem i zimą przeprowadziła spektakularne transfery, okazała się za mocna, szczególnie w defensywie, której SMS nie sforsował ani razu: 0:2 i 0:0 w lidze oraz 0:1 w pucharze.

Stabilna kadra

Tradycyjnie, kadra SMS oparta była na absolwentkach i uczennicach sponsora głównego drużyny - Szkoły Mistrzostwa Sportowego im. Kazimierza Górskiego w Łodzi. Na czele z Achcińską, Filipczak, Jedlińską, kapitanem Darią Kurzawą, Wiktorią Zieniewicz, Gabrielą Grzybowską i Oliwią Szperkowską stanowiły one aż 67 procent zawodniczek, które w minionym sezonie wystąpiły w meczach ekstraligi. Pozyskanych z zewnątrz było siedem piłkarek: Katarzyna Konat, Anna Rędzia, Dominika Gąsieniec, Monika Sowalska (podstawowa bramkarka jesienią), Yurina Enjo (bardzo dobra wiosna), Maria Zbyrad (wchodząca, na którą zawsze można liczyć) i Tatsiana Markusheuskaya (pogromczyni Medyka) - wszystkie ważne postacie zespołu - co dobrze świadczy o polityce transferowej klubu.

Poza Filipczak wiosną i Konat na początku rundy jesiennej, trener Marek Chojnacki zwykle dysponował zdrowymi piłkarkami. Olbrzymia w tym zasługa doktora Bartłomieja Kacprzaka i jego ekipy z kliniki Orto Med Sport oraz Michała Mikołajczyka, najlepszego fizjoterapeuty w ekstralidze.

Jest wiele kadrowiczek

Sukces drużyny miał przełożenie na sukcesy indywidualne. Achcińska umocniła swoją pozycję w reprezentacji Polski, a w przyszłym sezonie, jako pierwsza zawodniczka z SMS, zagra w zachodniej lidze, w Bundeslidze. Zadebiutowały w kadrze Filipczak i Jedlińska, grała Rędzia, powoływane były: Konat, Szperkowska, Zieniewicz i Grzybowska. W jedenastce sezonu wybranej przez portal PZPN - Łączy nas piłka kobieca znalazły się Jedlińska, Konat i Achcińska.

Stres Matusiaka

Nad całością tradycyjnie czuwał prezes UKS SMS i twórca klubowej sekcji piłki nożnej kobiet Janusz Matusiak. Klub, srebrnym sezonem, bardzo wysoko zawiesił sobie poprzeczkę. Sponsorzy i wspierające finansowo zespół Miasto Łódź, spodziewają się podobnego wyniku w nadchodzącym sezonie. Nic dziwnego więc, że właśnie szukający pieniędzy prezes nie ma czasu na świętowanie i jest obecnie najbardziej zestresowaną osobą...

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie