Franck Ribery zostanie surowo ukarany za wulgarną tyradę na...

    Franck Ribery zostanie surowo ukarany za wulgarną tyradę na Twitterze. "J...ć wasze matki i wasze babki"

    TD

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Franck Ribery

    Franck Ribery ©FrankHoermann / SVEN SIMON / Imago Sports and News / East News

    „Zazdrośnicy i hejterzy urodzeni z pękniętego kondoma - j...ć wasze matki i babki. J...ć całe wasze drzewa genealogiczne” - za ten wpis na Twitterze czeka Francka Ribery'ego surowa kara od Bayernu Monachium.
    Franck Ribery

    Franck Ribery ©FrankHoermann / SVEN SIMON / Imago Sports and News / East News

    Wszystko zaczęło się od wizyty piłkarzy Bayernu Monachium w dubajskiej restauracji prowadzonej przez tureckiego kucharza-celebrytę Nusreta Gokce, znanego też jako "Salt Bae". W mediach społecznościowych Franck Ribery opublikował filmik, na którym zaciera ręce i przyprawia pokryty złotem wołowy stek - specjał Gokce, kosztujący ok. 1200 euro. Na falę negatywnych komentarzy 35-letni skrzydłowy odpowiedział stekiem... wulgaryzmów.

    "Zacznijmy od zazdrośników, złośliwców, z pewnością urodzonych z pękniętego kondoma. J...ć wasze matki i babki. J...ć całe wasze drzewa genealogiczne” - to tylko pierwszy z trzech wpisów na Twitterze, które opublikował Ribery w reakcji na internetowy hejt. Ostro o komentarzach "fanów" wypowiedziała się też jego żona. "Cieszymy się, że podążacie za nami nawet do kuchni. Zbiera mi się na wymioty. Biedna Francja, tylu tu idiotów i dupków" - napisała.


    - Franck był w komentarzach obrażany i znieważany. Nie tylko on, także jego ciężarna żona, dziecko czy matka, która przebywa w szpitalu. Próbował zareagować, ma do tego prawo. Niestety, pogubił się w jednej sprawie. Użył słów, których my, jako Bayern Monachium, nie możemy zaakceptować. Odbyłem z nim długą rozmowę. Poinformowałem go, że zostanie ukarany wysoką grzywną. Franck to zaakceptował - powiedział w rozmowie z przebywającymi w Katarze dziennikarzami dyrektor sportowy Bayernu Hasan Salihamidzić.

    Dokładnej kwoty kary nie udało się niemieckim mediom ustalić. To jednak kolejny wybryk Francuza w tym sezonie. W listopadzie po meczu z Borussią Dortmund obrażał jednego z dziennikarzy, miał go też popchnąć i spoliczkować. Ribery publicznie przeprosił za tamto zachowanie.

    Robert Lewandowski po meczu z Portugalią

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo