Felieton Zielarza: Jak posprzątać miasto, żeby było posprzątane

Jan Zielarz
Karolina Misztal
W Łodzi trwa teraz koszenie trawników. Wczoraj dwóch panów w odblaskowych kamizelkach posuwało z kosiarkami al. Kościuszki.

I bardzo dobrze. Tyle, że te trawniki będą ładnie wyglądać przez tydzień. Później znowu trzeba je skrócić. Kto to zrobi i kiedy? Zapewne następne koszenie w tym rejonie przewidziane jest za kilka miesięcy. I dlatego Łódź cały czas wygląda niechlujnie. Nie tylko z powodu trawników, ale także przez wyblakłe oznakowanie poziome ulic, piach przy krawężnikach, zapchane studzienki, itp.

Bo z miastem jest jak z mieszkaniem. Trzeba je sprzątać na okrągło, przez cały rok i to dość dokładnie. Jeśli ktoś będzie kąpał się codziennie w wannie, a mył ją tylko przy okazji zmiany pór roku, to wanna zarośnie brudem, odpływ zatka się włosami i naskórkiem, a kran będzie się kleił do rąk. Nie pomogą żadne środki chemiczne. Sprawa niby jest oczywista, a mimo to brudne wanny, zaniedbane łazienki i nieodkurzane od tygodni mieszkania można spotkać w wielu domach. Zaflejtuszone mieszkanie to jest jednak prywatna sprawa. Zaflejtuszone miasto już nie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie