FELIETON: W Łodzi robią akcje, a nie działają systematycznie

Mirosław Malinowski
pixabay
Na początku kwietnia wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela oznajmił, że rozpoczyna się wielka akcja sprzątania Łodzi i, że miasto będzie czyste na długi weekend majowy. I można nawet dać wiarę (przymykając oko na „niedociągnięcia”), że to, co powiedział stało się rzeczywiście prawdą.

Pewnie kolejne wystąpienie wiceprezydenta Łodzi będzie pod koniec wakacji, gdy miasto rozpocznie wielką akcję „Bezpiecznie do szkoły”, czyli malowania pasów na przejściach dla pieszych, wycinanie wysokich traw – tak by przejścia były bezpieczne.

Trudno starania o to, by w Łodzi było bardziej czysto krytykować. Ale czy, muszą one być realizowane tylko w ramach „akcji”, które musi poprzedzić konferencja prasowa? Dlaczego nie ma systematycznego sprzątania „w miarę potrzeb” – a jest tylko „w miarę możliwości”. A trzeba przy tym zauważyć, że zima w tym roku była wyjątkowo lekka, więc powinny w budżecie pozostać pieniądze, które można przeznaczyć na częstsze sprzątanie ulic i koszenie trawników.

Możliwe jednak, że właśnie tej jesieni Łódź będzie najczystsza od lat. Bo to rok wyborów samorządowych...

Pogoda na środę:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie