Ewakuacja fabryki na Kurczakach - płonęły opary chemiczne, zadymienie w supermarkecie

(KB)
Z powodu zapalenia się oparów chemicznych w odprowadzającej je instalacji dziś, 21 marca, po godz. 17 z fabryki Hutchinson na Kurczakach ewakuowano 400 osób.

Pracownicy wyszli przed budynek przez przyjazdem strażaków. W ciągu godziny sytuacja wróciła do normy. Nieco wcześniej z powodu zadymienia 14 osób, w tym klienci i pracownicy, musiało opuścić sklep Tesco przy ul. Franciszkańskiej. Dym pojawił się pod sufitem sklepu, między umieszczonymi tam przewodami.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
MisiuBeri

Pracownicy pasków transmisyjnych to może jeszcze jakoś źle nie mają, robiłem tam jakiś czas. Tym co pracują np. na ekstruzji to współczuję i życzę zdrowia bo na pewno będzie im potrzebne. Nie wiem jak jest teraz ale kilka lat temu stawka jaką mi zaproponowano było skromna żeby nie powiedzieć "tragiczna". Pan francuz w obecności tłumaczki przedstawił mi ścieżkę awansu a ja po prostu odebrałem to jak fajny żart na zakończenie dnia po czym zacząłem szukać nowej pracy ;) Zresztą i tak miałem już dosyć wędrowania po tym zakładzie. Codzienne podróże z szatni i kombinowanie jak tu zrobić, żeby ominąć kolejki przed wyjściem na jedyną ustawową przerwę nie tracąc 1/3 jej czasu było mocno męczące. Do dziś nie mogę zrozumieć jak można jeść kanapkę i jednocześnie zagryzać dymem z papierosa... takie cuda tylko tam można zobaczyć :P

F
Fdrh

nie przesadzaj, moze ty zapier da lasz z batem na garbie w markecie, jak nie masz swojego zdania w realnym zyciu to wszedzie cie zgnebia, a w necie oczywiscie kozak :-)

l
lekarz

pracując w tej fabryce gdzie ludzie narażeni są na wdychanie oparów jakie tam występują rak płuc po 5-10 latach u większości pracowników

Z
Zgredzik.

Zdjęcie podrzucona na odwal się . Bo nie podejrzewam by bezpieczeństwa łodzian pilnowała Wrocławska straż. Redaktorku to wielkie w tym przypadku nadużycie Redaktorku ale niech będzie nie leć na łatwiznę

J
Jan

Skoro zapaliły się opary którymi oddycha załoga to znaczy , że jest dobrze.

o
obserwator

Takie konglomeraty informacyjne w expresie zdążają się bardzo często

R
Redaktor Makumba

Pracownicy wyszli przed budynek PRZEZ przyjazdem strażaków. Znów word nie podkreślił wężykiem i redaktor strzelił babola. Express zatrudnia przedszkolaków do redagowania tekstu?

C
Ciekawski

Czy te kurczaki były dobrze wędzone?

z
zenek

Tosz to nasze osp z Mirkowa taki kawał musielim jachać

t
tornado147

No to niewolnicy z Hutchinsonowskiego obozu pracy,mieli trochę wytchnienia od bata na garb !

r
radek

A zdjęcie wozu gaśniczego z Wrocławia.. :)

f
flm

Jeżeli chodzi o czytanie ze zrozumieniem to wątki logiczne rozdziela się akapitem, czasem wykorzystywana jest do tego a linea. W tym wypadku na pewno nie zdanie po zdaniu, bo wygląda to tak jakby opary z Hutchinsona zadymiły Tesco na Franciszkańskiej.

Problem jak widać tkwił w tym, że ktoś na siłę chciał coś napisać, a nie bardzo wiedział co i stąd wyszedł taki konglomerat informacyjny. Przecież gdyby było co napisać o obydwu przypadkach to na bank byłyby z tego dwa BRAKING NEWSy!

d
de

debilowate informacje, albo zaKODowane

i
inny

Napisane, że było zadymienie. Z teksty wynikało geniuszu, że to własnie ten dym z Kurczaków dotarł do Franciszkańskiej. NIe było mowy o pożarze w TESCO

B
Bożena

Czytam z pięć razy i nie ogarniam , gdzie Kurczaki a gdzie Franciszkańska, Chojny a Bałuty chyba blisko

Dodaj ogłoszenie