Euro 2016. W Paryżu starają się myśleć o piłce, nie o terrorystach

Hubert Zdankiewicz, Paryż
Francję czeka wielki test. Ten miesiąc będzie ogromnym wysiłkiem sił bezpieczeństwa. Kibice starają się o tym zapomnieć
Francję czeka wielki test. Ten miesiąc będzie ogromnym wysiłkiem sił bezpieczeństwa. Kibice starają się o tym zapomnieć Thibault Camus
Mamy dobrą drużynę i wierzymy, że stać ją na wiele - mówili francuscy kibice przed meczem otwarcia. Polakom powodzenia życzyli... Irlandczycy

- Pytaj o co chcesz, byle nie o terrorystów - zastrzegł na wstępie zagadnięty przeze mnie pod Stade de France kibic, ubrany w koszulkę reprezentacji Francji z numerem siedem i nazwiskiem Griezmann na plecach. Napastnik Atletico Madryt to nowy idol miejscowych, na których nie robią (przynajmniej na razie) ostatnie popisy strzeleckie Olivera Girouda.

- Jest dobry, ale poczekajmy, to były tylko mecze towarzyskie. Teraz niech pokaże co potrafi - tłumaczył mój rozmówca. Pytany o mecz otwarcia wyciągnął przed siebie dłonie, pokazując na palcach wynik 2:0. - Wszyscy mówią, że jesteśmy faworytami i ja też tak uważam. Trochę tylko obawiam się o naszych obrońców, ale z Rumunami powinni sobie poradzić - zapowiadał.

- Czemu nie chcę rozmawiać o zamachach? Żeby nie kusić losu - przyznał na koniec z uśmiechem. Już poważnie dodał: - Wiem, że istnieją, każdy z nas ma to gdzieś z tyłu głowy od czasu ubiegłorocznych zamachów. Staramy się jednak o tym nie myśleć i normalnie żyć. No bo, jeśli ze strachu zostaniemy w domach, to oni wygrają. Prawda?

Nie tylko on tak myślał. Na kilka godzin przed meczem pod stadionem nie czuć było niepokoju wśród kręcących się tam kibiców. Przeciwnie - wyglądali na zrelaksowanych. Ci z Rumunii raczyli się sprzedawanymi w okolicach dworca kolejki RER piwem i kiełbaskami z grilla. Amatorzy kuchni śródziemnomorskiej mogli też spróbować paelli przygotowywanej w pobliżu na wielkiej (na oko 1,5 metra średnicy) patelni. Nie sposób było nie zauważyć kręcących się w pobliżu policjantów i antyterrorystów z bronią, niemniej atmosfera była zdecydowanie piknikowa.

Spokojnie było też wczesnym popołudniem w strefie kibica pod Wieżą Eiffla. No może nie licząc nieco nerwowych reakcji służb porządkowych, bezskutecznie próbujących przeganiać sprzed wejścia przedstawicieli mediów z kamerami. Z racji pory dnia Francuzów była tam zaledwie garstka. Więcej spotkaliśmy Rumunów. Niemal wszyscy byli zgodni, że ich reprezentację czeka trudne zadanie, ale liczą po cichu na niespodziankę. - Spodziewam się wyrównanego meczu i remisu. 0:0, albo 1:1. Francuzi są bardzo silni, a w dodatku zagrają u siebie. Historia pokazuje jednak, że mecze otwarcia zazwyczaj są wyrównane - powiedział nam Vasile, który do Francji wybrał się razem z żoną i córką. - Francuzi są faworytami i myślę, że wygrają cały turniej, ale dziś im się nie uda - dodał z uśmiechem.

W dobrych humorach byli również dwaj kibice z Irlandii, których reprezentacja rozpocznie Euro 2016 poniedziałkowym meczem ze Szwecją na Stade de France. - Myślicie, że Polska może pokonać Irlandię Północną? - zapytałem. - Liczymy na to - przyznał pierwszy, uśmiechając się szeroko. 4:0 i hat trick Lewandowski - dodał drugi.

Cóż, nikt nie miał by chyba nic przeciwko...

Wideo

Materiał oryginalny: Euro 2016. W Paryżu starają się myśleć o piłce, nie o terrorystach - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie