Emerytka z Łodzi w spirali długów. Kobieta spłacała, a dług rósł

(KZ)
Udostępnij:
Zadłużona emerytka z Łodzi musi zapłacić firmie pożyczkowej 443 złote zamiast żądanej kwoty 876 zł. Sąd uznał, że roszczenia wierzyciela są nieuzasadnione, bo wpędzał starszą kobietę w spiralę długu.

Zadłużona emerytka z Łodzi musi zapłacić firmie pożyczkowej 443 złote zamiast żądanej kwoty 876 zł. Sąd uznał, że roszczenia wierzyciela są nieuzasadnione, bo wpędzał starszą kobietę w spiralę długu.

Firma udzieliła kobiecie pożyczki w kwocie 500 zł. Termin zwrotu długu wynosił 30 dni, ale do oddanie emerytka miała już 641 zł, w tym 137 zł prowizji i 4 zł odsetek.. Ponieważ łodzianka nie poradziła sobie ze spłaceniem tego długu, wystąpiła o refinansowanie pożyczki, czyli pożyczkę na spłatę poprzedniego zadłużenia. Podpisała więc kolejną umowę, znowu na 500 zł znowu z pełną zapłatą w wysokości 641 zł. I tego długu emerytka nie spłaciła.

Potrzebował kolejnej, trzeciej już pożyczki, na spłatę poprzedniej. Udzielono jej na takich samych zasadach jak wcześniejszych. Tej też nie spłaciła w terminie. Firma pozwała więc łodziankę do sądu wyliczając, że należy jej się 500 zł spłaty samej pożyczki,,137 zł prowizji za jej udzielenie, 4 zł odsetek od pożyczki oraz 234 zł odsetek karnych za spóźnienie spłaty, liczonych za rok i 8 miesięcy.

Dłużniczka ma 72 lata. Mieszka sama i utrzymuje się z renty rodzinnej w wysokości 2.400 zł, z czego kwota około 600 zł zajęta jest w wyniku egzekucji komorniczej, a 300 zł to płacone przez nią raty pożyczek. Tą ostatnią wzięła na kolejne lekarstwa i rehabilitację gdyż cierpi na nowotwór skóry i ma poważne problemy z kręgosłupem. Ponieważ nie może sobie poradzić ze starymi długami, wystąpiła też do sądu o ogłoszenie jej upadłości. Kobieta w sądzie nie kwestionowała swoich zobowiązań, a jedynie tłumaczyła że w sytuacji w jakiej się znajduje nie jest w stanie spłacić należności.

Nie rozumiała też jakim sposobem w ciągu dwóch lat jej dług nie spadł ale urósł do 876 zł chociaż w sumie spłaciła już 282 złote dwóch prowizji i odsetek od pożyczki.

Sąd uznał, że roszczenia firmy pożyczkowej są uzasadnione, ale nie w żądanej kwocie. Przypomniał, że w przypadku gdy klient nie spłacił pierwszego kredytu, a brał kolejne w ciągu 120 dni od jego wypłaty prowizja liczona może być tylko jeden raz. Firma nie miała prawa przy kolejnych umowach za każdym razem naliczać prowizji za ich udzielenie. Przeliczając jeszcze raz należności wobec firmy, sąd wyliczył, że kobieta, łącznie z karnymi odsetkami, winna jest tylko 443 zł. Taką też kwotę kazał jej zapłacić. Jednocześnie zwolnił ją ze wszystkich kosztów sądowych uwzględniając to, że emerytka znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, jest schorowana i wystąpiła o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie