reklama

Ekstraklasa zakpiła z zimy

Rezerwowy PafkaZaktualizowano 
Piłkarze nie przestraszyli się zimy
Piłkarze nie przestraszyli się zimy Maciej Stanik
Krótki, ale dokuczliwy atak zimy, zaskoczył jak zwykle drogowców. Nie zdołał za to zatrzymać prącej do ligowej premiery polskiej piłki. Ekstraklasa zakpiła sobie z zimy. Polak jednak potrafi, wtedy oczywiście, kiedy bardzo chce.

Pospolite ruszenie, które pojawiło się w piątek na stadionach, dało radę. Śnieg i lód nie miały szans. Walka z nimi trwała do samego końca, ale co najważniejsze zakończyła się zwycięstwem. Zdecydowanie łatwiejsza była tam, gdzie są nowoczesne, zadaszone stadiony.
Piłkarze nie przestraszyli się zimy
Odetchnęli z ulgą bossowie kodowanej stacji telewizyjnej, mającej prawa do pokazywania ekstraklasy. Jak długo bowiem można karmić telewidzów powtórkami jesiennych pojedynków.
Rozgrywki ruszyły i wszyscy szybko zapomnieli o zmaganiach z pogodą. Liczyły się tylko gra, postawa drużyn - tych walczących o tytuł, jak i tych broniących się przed spadkiem oraz końcowe wyniki. Niestety znów okazało się, że Łódź to miasto przeklęte. Rzadko, co się tu udaje. Nikogo zatem nie może specjalnie dziwić, że futbolowa premiera okazała się klapą. Czy piłkarscy aktorzy wezmą się w garść i pokażą, że nie wolno ich przekreślać? Przekonamy się o tym już w najbliższy piątek i sobotę.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie