Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Dzisiaj essa i śpiulkolot, a kiedyś lajerkasta, krasnulka i żłób automatyczny. Tak mówila młodzież w latach 30. XX wieku

Magdalena Ignaciuk
Magdalena Ignaciuk
Specyficzny język charakterystyczny dla młodzieży to nie wymysł współczesności. Jak mówili uczniowie w wojennej Polsce?
Specyficzny język charakterystyczny dla młodzieży to nie wymysł współczesności. Jak mówili uczniowie w wojennej Polsce? Narodowe Archiwum Cyfrowe
Starsze pokolenia mają w zwyczaju narzekać na młodzież. Często język młodych ludzi jest niezrozumiały, uważany za dziwny, bywa wulgarny. Co roku wybieramy Młodzieżowe Słowo Roku. W ubiegłym roku była to „essa”, a w 2021 „śpiulkolot”. W tym roku w rankingu pojawiły się słowa takie jak: „bambik”, „cringe” czy „odklejka”. Specyficzny język młodzieży to jednak nie wymysł współczesnych. Jak wyglądała gwara uczniowska w 1939 roku? Co to znaczy „szukać pluskwy” lub „być żłobem automatycznym”? Oto najciekawsze powiedzonka młodzieży z lat 30. XX wieku. Niektórych słów nadal slangowo używamy, choć to może być już nieco boomerskie...

Spis treści

Język ewoluuje

Język jest żywy – jedne słowa stają się archaiczne, są zastępowane przez nowe. Czerpiemy z innych języków, tworzymy nowe przedmioty, szukamy dla nich nazw. Tak było na przykład z pocztówką, którą wymyślił Henryk Sienkiewicz.

Niektóre wyrazy są w języku polskim tak mocno zakorzenione, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich obcego pochodzenia. Zapożyczeniami są na przykład: cmentarz i ołtarz, które pochodzą z języka łacińskiego, czy czajnik i tapczan wzięte z języka tureckiego. Oczywistym jest więc, że w 1939 roku na język młodzieży ogromny wpływ miały języki obce i gwara była zmienna w zależności od terytorium, na jakim przebywali uczniowie. Wiele wyrazów było wspólnych, ale zdarzały się też słowa typowe dla konkretnych regionów.

Jak wyglądał język młodzieży w latach 30. ubiegłego wieku?

Wiele wyrazów miało pochodzenie niemieckie, zdarzały się zwroty przejęte z książek i gazet. Niektóre powiedzonka są naprawdę zabawne, inne nieco wulgarne, jak to bywa w przypadku języka młodzieży.

  • O ludziach, którzy nie mieli włosów na głowie, mówiono, że są łysymi potomkami włochatych mamutów.
  • Środki lokomocji: kolej – bana, samochód – lajerkasta, dorożka – drynda, taradajka.
  • Zegarek to sikora.
  • Dzisiejsze pieniądze wówczas nazywano forsą, flotą, szroajnerami czy dudkami.
  • Mówiono również o paleniu papierosów, czyli kurzeniu, ćmieniu, ciachaniu, machaniu, sztachaniu, hajczeniu, cybuszeniu papierosów, które nazywano kumetami, ćmikami, ćmokami, ciukami, czy też fajkami.
  • Na zapalniczkę wołano lokomotywa.
  • Kiedy chciano się czymś pochwalić, zwrócić uwagę na coś interesującego, mówiono: Czaisz? Lip, jaki to fajne!
  • A jak nazywano bicie się z kolegami? Używano słów takich jak: dać łupnia, lać, luchać, buchać, grzmocić i knocić, gasić, baty wstawić, zalimonić.
  • Do walki zachęcano się słowami: bęc go w migdał, będzie gwizdał.
  • Ukraść, zabrać komuś coś to zajumać, podjumać, zwędzić, sknocić, zaiwanić.
  • Zaczepiać kogoś, prowokować, czyli szukać pluskwy.
  • Żarty to zgryrwa, lipa, kawał, granda, szpas, chryja, poruta, szum.
  • A jak wyrażano zadowolenie? Jak coś się komuś podobało, to mówiono sikalafą, klawo, fajno, byczo, morowo czy prima.
  • Jeżeli ktoś jest niemiły, nazywa się go: żłobem, żłobem automatycznym, stworem, twardym łbem.
  • Kogoś niezdarnego nazywano filemonem, fają, ciamajdą, dziamajdą, trąbą, niedorajdą, tłumokiem czy plafusem.
  • Oszukiwać, czyli naciągać, okiwać, wykiwać, wyprowadzić, oberać, wykantorwać, opylić, naciąć, zalać, zalać na dudka, omamić.
  • Kłamstwo to: bujda, kant, kmina, bujanie, lipa.
  • Szczegółowe odpytywanie nazywano braniem pod mac lub pod włos.

To tylko niektóre z powiedzonek młodzieży z wojennej Polski. Zostały one zebrane i wydane przez Ignacego Schreibera w 1939 roku w tekście „O gwarze uczniowskiej”.

Źródło: I. Schreiber, „O gwarze uczniowskiej”, Księgarnia „Nauka i Sztuka” w Krakowie, 1939.

od 7 lat
Wideo

Dziennik Bałtycki. Pod Chojnicami wykopano samolot z II wojny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Dzisiaj essa i śpiulkolot, a kiedyś lajerkasta, krasnulka i żłób automatyczny. Tak mówila młodzież w latach 30. XX wieku - Strefa Edukacji

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany