Dzieci z promilami. Małoletni rekordzista miał 3,5 promila alkoholu w organizmie!

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Płeć nie ma znaczenia Lekarze zwracają uwagę nafakt, że alkohol piją zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. 14-16-latki najczęściej po procenty sięgają po rozstaniu z chłopakiem. Zdarza się, że piją, aby zaszantażować rodziców i coś na nich wymusić. Tak było w przypadku dziewczynki, która wypiła wódkę i połknęła tabletki. Pogotowie zabrało ją ze szkoły, a efekt - jak mówią lekarze - był taki, że w szkole nauczyciele bali się ją odpytywać, aby znowu sobie czegoś nie zrobiła. Rodzice również przestali od niej wymagać. Ratownik łódzkiego pogotowia uważa, że dziewczynki pod wpływem alkoholu częściej są agresywne, biją się między sobą. Albo wypiją tyle, że są w stanie upojenia alkoholowego. - Jeszcze jakiś czas temu w czasie weekendu zawsze byliśmy wyzwani do podłódzkiej dyskoteki - wspomina. - Zawsze wzywano nas do upojonych alkoholem nastolatek albo do poobijanych po starciu z równie pijaną koleżanką.Czytaj więcej na następnej stronie Polska Press
Aż 156 nieletnim, którzy wypili alkohol, pomocy udzielało w ubiegłym roku łódzkie pogotowie. Najmłodszy miał 9 lat. - Pijane dzieci leżą na ulicach, upijają się w rodzinnych domach - mówi Adam Stępka, rzecznik prasowy łódzkiego pogotowia. Te, które trafiają do szpitala (najczęściej wozi je tam pogotowie), mają zawsze powyżej promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Rekordzista tych promili miał 3,5. Dla dziecka stan zagrożenia życia to powyżej 1,5 promila alkoholu.

Bo zostało w kieliszkach

Dla części dzieci sięgnięcie po procenty to incydentalna sprawa. Tak właśnie było w przypadku 9-latka, który upił się w domu. Gdy po rodzinnej imprezie rodzice poszli spać, on powypijał to, co zostało w kieliszkach. Trafił doszpitala na obserwację.

Hospitalizowany był również chłopiec o rok starszy, który chciał sprawdzić, jak smakuje alkohol stojący w butelkach w barku taty. Wypił o kilka łyków za dużo i trafił do Kliniki Gastroenterologii w ICZMP.

Na złość rodzicom

W przypadku wielu 13-14-latków, którzy z powodu upojenia alkoholowego trafiają do„Matki Polki” i do „Konopnickiej”, nie zawsze są to incydentalne zdarzenia. Tylko w tej pierwszej placówce w ubiegłym roku hospitalizowano 23 pijanych nastolatków. W drugiej było podobnie.

Wśród tej grupy pacjentów byli też tacy, którzy po alkohol sięgnęli z pełną premedytacją. Tak jak 13-latka, która na złość rodzicom wypiła tyle wódki, że miała 2 promile alkoholu.

- Trafiła na intensywną terapię, a następnie na oddział pediatrii - mówi dr Ryszard Makosiej, zastępca kierownika Kliniki Gastroenterologii, Alergologii i Pediatrii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.

Wszystkie dzieci, które w szpitalu są w stanie zagrożenia życia (powyżej 1,5 promila), powinny być konsultowane przez psychologa i psychiatrę. Tego pierwszego w szpitalach ze względów oszczędnościowych nie ma. Drugi jest ściągany z oddziału psychiatrii dziecięcej przy ul. Czechosłowackiej.

Płeć nie ma znaczenia

Lekarze zwracają uwagę nafakt, że alkohol piją zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. 14-16-latki najczęściej po procenty sięgają po rozstaniu z chłopakiem. Zdarza się, że piją, aby zaszantażować rodziców i coś na nich wymusić. Tak było w przypadku dziewczynki, która wypiła wódkę i połknęła tabletki. Pogotowie zabrało ją ze szkoły, a efekt - jak mówią lekarze - był taki, że w szkole nauczyciele bali się ją odpytywać, aby znowu sobie czegoś nie zrobiła. Rodzice również przestali od niej wymagać.

Ratownik łódzkiego pogotowia uważa, że dziewczynki pod wpływem alkoholu częściej są agresywne, biją się między sobą. Albo wypiją tyle, że są w stanie upojenia alkoholowego.

- Jeszcze jakiś czas temu w czasie weekendu zawsze byliśmy wyzwani do podłódzkiej dyskoteki - wspomina. - Zawsze wzywano nas do upojonych alkoholem nastolatek albo do poobijanych po starciu z równie pijaną koleżanką.

Wstyd i agresja

Zdaniem dr Ryszarda Makosieja mówienie o uzależnieniu od alkoholu w przypadku hospitalizowanych u niego w klinice nastolatków, byłoby nadużyciem.

Tacy pacjenci, gdy już wytrzeźwieją, biją się w piersi i twierdzą, że był to ich pierwszy raz. Zwłaszcza dziewczynki zaprzeczają, aby kiedykolwiek wcześniej sięgnęły po alkohol. Płaczą i obiecują, że nigdy więcej czegoś takiego nie zrobią.

Za to reakcje rodziców tych dzieci są bardzo różne. Jedni obarczają winą wszystkich poza sobą, kolejni niedowierzają, że to ich dziecko sięgnęło po alkohol. Większość po prostu się wstydzi, że nie dopilnowała potomka.

Statystyka nie odpowie

Nie ma danych mówiących o tym, czy i jak wiele dzieci w Łodzi z powodu nadużywania alkoholu ma sprawę w sądzie o demoralizację. Nie wiadomo także, ilu rodzicom sąd ograniczył prawa rodzicielskie, bo nie potrafili ustrzec dziecka przed nałogiem.

- Wydziały rodzinne i nieletnich Sądów Rejonowych nie prowadzą odrębnych statystyk dotyczących spraw wynikających z faktu, iż dziecko znajdowało się pod wpływem alkoholu - wyjaśnia Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego. - Taki element może występować w sprawach w przedmiocie władzy rodzicielskiej lub o demoralizację, ale - z powodu braku odrębnych statystyk - nie jesteśmy w stanie wskazać w ilu. Dodać należy, że sprawy te dotyczyć mogą wielu innych sytuacji, nie tylko tych związanych ze spożyciem alkoholu przez małoletniego.

Podatek cukrowy. Podreperuje budżet czy zdrowie Polaków?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mietek
23 stycznia, 15:42, obserwator:

To jest efekt łatwego dostępu do alkoholu.

I braku dobrych więzi emocjonalnych z rodzicami.

W weekendy widzie się w mieście całe stada wypitych nastolatków. Nawet jak idą z otwartą puszką czy butelką anie SM ani Policja nie reagują.

Nie ma żadnego efektu. Za komuny pijani uczniowie pojawiali się nawet w czwartej klasie podstawówki, a ich koleżanki w podobnym wieku traciły dziewictwo. Młodzież z podstawówek bez problemu kupowała alkohol, choć podobno był zakaz.

Oczywiście nie każdy tak robił, bo w większości były to dzieci meneli i innego plebsu.

Co się zmieniło? Wiele i niewiele zarazem. Nie ma sprzedaży alkoholu od trzynastej, nie ma kipowania polskiej wódki w peweksie, nie ma też nagminnego łamania zakazu sprzedaży nieletnim.

Ale dzieci z rodzin patologicznych są i duża część z nich powtórzy wzorce zachowań rodziców.

D
Dość!!!
23 stycznia, 16:15, A:

"Rodzice przestali od niej wymagać"... I wyrośnie rozszczeniowa pinda. Lanie jej dać, aż popamięta, a nie się dzieciora bać.

Właśnie! Ostry wpyerdol!!!

Gorącym prętem po duuuuupie, niech jej blizny przypominają dyscyplinę!!!

A jak nie pomoże, to łeb uciąć!

.
23 stycznia, 16:15, A:

"Rodzice przestali od niej wymagać"... I wyrośnie rozszczeniowa pinda. Lanie jej dać, aż popamięta, a nie się dzieciora bać.

23 stycznia, 16:33, Antoni:

Fakt. Dawniej dzieciaki nie strzelały takich fochów.

Piierdolisz przygłupie

R
Rrrr
23 stycznia, 15:13, adam:

Mam 34 lata zaczalem sobie popijac piwka mocne wtedy byly nawet 10 procentowe Jablonowo Imperator itp i palic. pilem tanie winka w podstawowce byly wtedy chyba po 5 zl gora 7zl wodeczka tez czasami 100 200 stka potem w liceum tez byly wagary i sie pilo nawet dwa razy w tygodniu fajne czasy. Teraz nie pije wcale bo nadcisnienie i biore tablety poza tym alko mnie sie znudzil

Żałosne

A
Antoni
23 stycznia, 16:15, A:

"Rodzice przestali od niej wymagać"... I wyrośnie rozszczeniowa pinda. Lanie jej dać, aż popamięta, a nie się dzieciora bać.

Fakt. Dawniej dzieciaki nie strzelały takich fochów.

A
A

"Rodzice przestali od niej wymagać"... I wyrośnie rozszczeniowa pinda. Lanie jej dać, aż popamięta, a nie się dzieciora bać.

o
obserwator

To jest efekt łatwego dostępu do alkoholu.

I braku dobrych więzi emocjonalnych z rodzicami.

W weekendy widzie się w mieście całe stada wypitych nastolatków. Nawet jak idą z otwartą puszką czy butelką anie SM ani Policja nie reagują.

r
r
23 stycznia, 14:22, mietek:

Tak się bawi 500 plus!!!

lecz sie na glowke.

a
adam

Mam 34 lata zaczalem sobie popijac piwka mocne wtedy byly nawet 10 procentowe Jablonowo Imperator itp i palic. pilem tanie winka w podstawowce byly wtedy chyba po 5 zl gora 7zl wodeczka tez czasami 100 200 stka potem w liceum tez byly wagary i sie pilo nawet dwa razy w tygodniu fajne czasy. Teraz nie pije wcale bo nadcisnienie i biore tablety poza tym alko mnie sie znudzil

m
mietek

Tak się bawi 500 plus!!!

Dodaj ogłoszenie