reklama

Drzewa w donicach wróciły na ul. Piotrkowską, ale na pl. Dąbrowskiego już się nie pojawią

Piotr Jach
Piotr Jach
Zaktualizowano 
Wierzby purpurowe na ul. Piotrkowskiej. Piotr Jach
Dopiero z końcem pierwszej dekady sierpnia, na ul. Piotrkowską (między ul. Jaracza/Więckowskiego do pl. Wolności) powróciły donice z drzewami. Na razie 12, na wystawienie czekają jeszcze 4.

Nie rosną w nich już jednak ani katalpy, ani klony, którymi zastąpiono je później (bryły korzeniowe przerosły donice), teraz królują w nich wierzby purpurowe.

Zarząd Zieleni Miejskiej tak późne wystawienie donic tłumaczy tegorocznymi upałami, które mogły zaszkodzić młodym wierzbom.

Nie wrócą natomiast donice na pl. Dąbrowskiego. Graby, które tam wystawiono w 2016 r. przetrwały jeden sezon, rok później trzeba było je wymienić, a teraz ZZM doszedł do wniosku, że specyfika warunków na placu wyklucza tam możliwość hodowania drzew w donicach. Mają stanąć więc w innym, bardziej sprzyjającym temu miejscu.

Drzewa w donicach na ulicach Łodzi to efekt budżetu obywatelskiego. Katalpy na ul. Piotrkowskiej pojawiły się w 2014 r. w atmosferze skandalu, albowiem posadzono je w designerskich donicach autorstwa włoskiego projektanta Antonia Citteria w cenie 7 tys. zł za sztukę. 16 donic z drzewkami kosztowało 155 tys. zł.
Na pl. Dąbrowskiego graby w donicach wystawiono w 2016 r. Już po roku trzeba je było wymienić na odporniejszą odmianę, bo drzewa nie wytrzymywały skwaru i nasłonecznienia na odkrytej przestrzeni.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wieś

Katalpy dawały cień, a teraz znajdź człowieku cień po czymś takim. Kupa śmiechu.

m
mietek
2019-08-14T13:01:37 02:00, podatnik:

Budżet Obywatelski to kolejny chory pomysł Zdanowskiej i spółki. To sposób na wyprowadzanie sporych pieniędzy z budżetu miasta zatwierdzany przez wąską grupę krewnych i znajomych królika.

Żaden prywatny przedsiębiorca nie wydałby 155 000 zł na 16 rachitycznych drzewek.

Ogólnie mówiąc, chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecydowałby się na taki zakup...

P
Po

No i to mi się podoba w końcu bezdomni będą mieli gdzie lać. A nie po bramach... Bravo HAnia

T
Trener II klasy Jarząbek

Hanka jak prezes Ochódzki realizuje tylko "słomiane" inwestycje.

p
podatnik

Budżet Obywatelski to kolejny chory pomysł Zdanowskiej i spółki. To sposób na wyprowadzanie sporych pieniędzy z budżetu miasta zatwierdzany przez wąską grupę krewnych i znajomych królika.

Żaden prywatny przedsiębiorca nie wydałby 155 000 zł na 16 rachitycznych drzewek.

G
Gość

a kiedy powróci ZDANOWSKA Z zubrówką a obok koleżanki KATARASIŃSKA z czystą żytnią i DULKIEWICZ z krówką GOLDWASSER

ŁÓDŹ KREUJE

G
Gość

brzydkie te donice A drzewa marne

S
Sw

A gdzie posadzili katalpy ? Czy do swoich ogrodkow wzieli?

Dodaj ogłoszenie