Dramat w Aleksandrowie Łódzkim. Piorun zabił mężczyznę - miał stopiony telefon i nadpalone ubranie

(ls)
polskapresse
21-letni mieszkaniec Aleksandrowa Łódzkiego w nocy z poniedziałku na wtorek (z 27 na 28 kwietnia) został śmiertelnie porażony piorunem. Makabrycznego odkrycia dokonała mieszkanka Aleksandrowa Łódzkiego, która za kwadrans piąta rano szła ulicą Wierzbińską. Na chodniku obok posesji nr 49 leżał zakrwawiony młody mężczyzna. Jego ubranie było poszarpane, a kończyny nadpalone. Obok znaleziono szczątki telefonu komórkowego.

Zszokowana kobieta zatrzymała przejeżdżający samochód. Jego kierowca próbował jeszcze reanimować leżącego, ale jego wysiłki nic nie dały. Wezwał więc pogotowie. Gdy na miejscu pojawił się lekarz, pozostało mu jedynie stwierdzić zgon mężczyzny. Wezwano policjantów, którzy zajęli się wyjaśnianiem okoliczności jego śmierci.

– Wszystkie dotychczasowe ustalenia wskazują na to, że mężczyzna został śmiertelnie porażony piorunem – mówi nadkom. Liliana Garczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu. – Jego ubranie nosi ślady nadpalenia, włosy na nodze i klatce piersiowej także są zwęglone. Ciało znaleziono obok drzewa, pod którym prawdopodobnie skrył się przed nadciągającą burzą. Nie wiemy, czy w czasie wyładowań rozmawiał przez telefon komórkowy, jednak nadtopiony w wyniku działania wysokiej temperatury aparat został przy nim znaleziony.

Burza przechodziła nad Aleksandrowem poprzedniego dnia około godziny 20.30. Mężczyzna w tym właśnie czasie wyszedł z domu rodziny, którą odwiedził. Zamierzał wrócić autobusem do Łodzi, gdzie czasowo mieszkał. Być może burza zaskoczyła go w drodze na przystanek i postanowił ją przeczekać pod drzewem, a wtedy piorun uderzył w pobliżu i doszło do śmiertelnego porażenia. Okoliczności sprawy wyjaśniać będzie Prokuratura Rejonowa w Zgierzu.

Zobacz też: Pogoda w Łodzi. Uwaga! Nadciągają burze! Zobacz gdzie grzmi [mapa]

Wezwana na miejsce załoga pogotowia stwierdziła zgon młodego mężczyzny. Obrażenia wskazują na śmiertelne porażenie piorunem. Policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zgierzu wyjaśniają okoliczności śmierci 21-latka.

Jak zachowywać się podczas burzy?

  • należy pozostać w domu, nie wychodzić chyba że jest to naprawdę konieczne,
  • trzymać się z daleka od otwartych okien, drzwi, kominków, piecy, umywalek, wentylatorów i innych urządzeń elektrycznych podłączonych do prądu,
  • nie używać telefonu,
  • nie używać przedmiotów takich jak wędki, kije golfowe,
  • nie przenosić łatwopalnych materiałów w otwartych pojemnikach,
  • nie przebywać w wodzie jak i w małych łódkach,
  • zostać w samochodzie gdy jest się w trakcie podróży (samochody są jednymi z bezpieczniejszych miejsc do ukrycia się),
  • schroń się w samochodzie. W przypadku uderzenia pioruna prąd spłynie po karoserii, nie penetrując wnętrza
  • poszukać schronienia w budynku, jaskini, kanionie,
  • jeśli nie ma w pobliżu schronienia należy unikać wysokich obiektów w okolicy,
  • kiedy czujesz ładunki elektryczne w powietrzu, gdy włosy stają ci dęba, przykucnij szybko na ziemię, ponieważ błyskawica może cię trafić.
  • w żadnym wypadku nie kładź się na ziemi
  • poszukaj obniżeń terenu (wąwóz, dolina). Trzymaj się z dala od obiektów metalowych, jak np. siatki, słupy natomiast osoby przebywające w większej grupie powinny się rozproszyć
Zobacz też: Piłkarze porażeni piorunem w trakcie meczu [źródło: x-news]

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tomasz.s

Ja tylko chowam komórkę, nie wyłączam, mogłaby zamoknąć. Zabobonny naród musi mieć winnego, a nieuctwo, zwłaszcza z fizyki jest przeogromne. Naczytałem się w necie bzdur, że niby jonizacja, "kanały" itp. Jakie "kanały" zjonizowanego powietrza, skoro fale nie rozchodzą się w konkretnym kierunku, do przekaźnika, a w każdą stronę wokół anteny? I słabną z kwadratem odległości (a komórka to i tak nadajnik o znikomej mocy wobec mocy pioruna). Nawet jeden dr inż. metrologii (kto im daje dyplomy?) bredził w poważnej internetowej gazecie o jonizacji wilgotnego powietrza wokół anteny. Przespał lekcje fizyki jeszcze w ogólniaku. Pole elektromagnetyczne owszem, indukuje w przewodnikach prąd elektryczny, ale przemienny (setki tysięcy, do setek milionów razy na sekundę). I to dość słaby. Dopiero użycie diody prostowniczej (lub detekcyjnej, jak jest w radioodbiornikach; skąd diody w kroplach wilgoci :-)) dałoby w pojedynczych kroplach jakąś biegunowość. Co oznacza, że po jednej stronie kropli byłby "+", a po drugiej "-" (bez diody, biegunowość zmieniałaby się kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt milionów razy na sekundę!). Obok, na długość fali dalej czyli kilka mm lub cm, i to w każdą stronę licząc, bieguny byłyby już przeciwne - prawa fizyki obowiązują - i zniosłyby te obok, nie ma więc mowy o jonizacji całej chmury wilgoci. A wszystko to i tak w znikomej skali - bakteria kontra gigant. Dla pioruna wszystko jedno. Plus przyciąga, ale minus, odległy od niego o ułamki mm, bo na drugim końcu tej samej kropelki wilgoci, odpycha. Który z biegunów miałby więc przyciągnąć piorun, skoro chmura burzowa ma określony ładunek, plus lub minus i nie jest jej wszystko jedno? A czy bateria typu paluszek jonizuje powietrze, panie dr inż.? Z innej beczki, czy zaleca się wyłączać radiostacje karetek, policji, straży pożarnej i innych służb, a to takie same fale elektromagnetyczne, różnice w częstotliwości nie mają tu nic do rzeczy. Nadajniki i przekaźniki wszelkiej maści, w tym komórkowe już dawno przestałyby istnieć. Czemu nikt nie zająknął się nigdy o CB-radiach, znacznie silniejszych od komórek? Te wprawdzie też niczego nie przyciągają, za to trafienie w karoserię auta jest już realne. Prąd może zniszczyć samo radio. Czy anteny przekaźników i nadajników jonizują powietrze dając konkretny ładunek elektryczny? bo tylko taki przyciągnie w końcu piorun. Jeżeli tak, to czemu wokół nich nie szaleją burze wyładowań, na sucho czy w czasie sporej wilgotności? Inna sprawa, że dzisiaj trudno o kogoś bez komórki - statystycznie, musi raz na jakiś czas trafić kogoś w czasie rozmowy. A może, dajmy na to, fioletowe swetry są niebezpieczne w czasie burzy? Kto mi to udowodni...

k
kolega

Byl moim kolega..wyrazajcie sie prosze z szacunkiem, ogromny pech, juz byl pod domem..

D
Derp

Chyba ta pod schodami... Pewnie producenci telefonów zawiązali spisek i montują ściągacze piorunów? 21 wiek, a ludzie w lesie intelektualnym...

g
gość

To nie komórki zabijają! Tylko głupota ludzka.Piorun szuka najłatwiejszej drogi do ziemi(z najmniejszym oporem)A komórka nie jest uziemniona.Ale człowiek trzymający ją w ręce juz tak.Więc czy włączona czy nie niema najmniejszego znaczenia.Prawa fizyki się kłaniają!

k
kris

Korzystanie z telefonu komórkowego podczas burzy jest bezpieczne. Z naukowego punktu widzenia nie ma powodów by wyłączać telefony, gdyż nie istnieje magiczna siła przyciągająca pioruny. Proszę się dogłębnie zapoznać z prawami fizyki jakie mają miejsce podczas burzy. Gdyby ten mit okazał się prawdą, operatorzy komórkowi musieliby wyłączać maszty telefonii komórkowej co generowałoby zresztą potężne straty. Nie ma żadnych naukowych dowodów na "ściąganie" piorunów przez telefon. Za to niebezpieczne jest korzystanie z telefonu stacjonarnego, gdyż istnieje ryzyko uderzenia pioruna w słup sieci telefonicznej co może spowodować przepięcia w telefonach u użytkowników końcowych.

p
powiecie

Mi ze telefon ściąga pioruny???? Jesteście chyba nienormalni

m
mama

Pewnie chłopak rozmawiał przez komórkę. Szkoda chłopaka.

.

Trafiony-zatopiony :)

Ł
Łodziak

Jak grzmi to wyłączajcie komórki oraz postępujcie zgodnie ze znanymi z dzieciństwa wskazówkami. Tyle w temacie. Szkoda chłopaka.

Ł
Łodziak

Jak grzmi to wyłączajcie komórki oraz postępujcie zgodnie ze znanymi z dzieciństwa wskazówkami. Tyle w temacie. Szkoda chłopaka.

Dodaj ogłoszenie