Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 12godz.
  • 13min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Ćwiczenia w Biegańskim na wypadek epidemii wywołanej przez koronawirusa

Magdalena Jach
Magdalena Jach
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Na terenie szpitala zakaźnego stanęły mobilna izba przyjęć, poczekalnia i namiot nadzoru sanitarnego. Ustawi się je na dłużej gdyby doszło do epidemii.

Choć w Łodzi nie ma jeszcze potwierdzonego zakażenia koronawirusem, to wczoraj przed pawilonem chorób zakaźnych w szpitalu im. Biegańskiego z inicjatywy wojewody łódzkiego zorganizowano ćwiczenia. Ponoć decyzja zapadła jeszcze nim w Zielonej Górze potwierdzono pierwszy w Polsce przypadek zakażenia koronawirusem. W ćwiczeniach wzięli udział pracownicy szpitala wspierani przez jednostki straży pożarnej. Na terenie placówki zostały rozstawione namioty poczekalni, izby przyjęć i nadzoru sanitarnego. Na wypadek epidemii udzielano by w nich pomocy medycznej. Straż pożarna jest w stanie w krótkim czasie dostawić jeszcze kilkanaście takich namiotów.

- Ćwiczymy tak, jakbyśmy działali naprawdę - mówiła na miejscu Dagmara Zalewska, rzeczniczka prasowa wojewody łódzkiego. - Chodzi o to, by w jak najkrótszym czasie ustawić mobilną izbę przyjęć i tym samym zwiększyć możliwość przyjmowania pacjentów, gdyby pojawiły się takie potrzeby.

Straż pożarna w pół godziny ustawiła trzy namioty. Do poczekalni trafiły krzesła, a do izby przyjęć potrzebny sprzęt - od leżanki do aparatu rentgenowskiego.

- Ustawione przez nas namioty mają po 27 mkw. powierzchni, ale mamy też 37-metrowe. Są to namioty na stelażu pneumatycznym, bardzo szybko rozstawiane - mówi st. kpt. Jędrzej Pawlak, oficer prasowy Łódzkiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. - Każdy może być pompowany sprężonym powietrzem z butli lub pompką elektryczną nadmuchującą konstrukcję. Montuje się w nich ogrzewanie i oświetlenie.

Wietrzą pracownie i myją ręce

W łódzkich placówkach oświatowych, zgodnie z wytycznymi ministra edukacji oraz służb sanitarnych, dyrektorzy zarządzili przywiązywanie większej wagi do codziennej higieny. Dyrektorzy przedszkoli i szkół napisali pisma do rodziców oraz zrobili apele dla dzieci i młodzieży.

- Ważne jest porządne wietrzenie sal po każdej lekcji oraz staranne mycie rąk mydłem pod bieżącą wodą kilka razy dziennie - mówi Małgorzata Tomaszewska, dyrektor SP 111. - Wywiesiliśmy instrukcje w łazienkach, jak powinno się prawidłowo to robić. Wychowawcy ze swoimi klasami omówili, w jaki sposób zasłaniać usta podczas kaszlu i nos przy kichaniu. Nade wszystko jednak apelowałam do dzieci i do rodziców, aby zwracali uwagę na wszelkie objawy złego samopoczucia i zostawali w domu, gdy są chorzy.

Rektor UŁ odwołał imprezy

Rektor Uniwersytetu Łódzkiego prof. Antoni Różalski podjął decyzję o odwołaniu do 15 marca wszystkich uroczystości oraz imprez o charakterze ogólnouczelnianym, sportowym oraz konferencji naukowych w związku ryzykiem rozprzestrzeniania się koronowirusa.

Brakuje środków odkażających, z półek znikają makarony i konserwy

Z półek drogerii w Łodzi zniknęły wszelkiego rodzaju żele i płyny antybakteryjne. Nie ma też antybakteryjnych mydeł i żeli do mycia rąk. Brakuje chusteczek nawilżanych środkami odkażającymi. Na drzwiach wielu aptek pojawiły się informacje: „Maseczek brak”. W drogeriach sprzedaje się 3 - 4-krotnie więcej wszelkiego rodzaju mydeł - do rąk i do ciała, w płynie oraz w kostkach. Z półek znikają masowo chusteczki higieniczne jednorazowe, zarówno suche jak i nawilżane. Personel drogerii i aptek, pytany, kiedy można się spodziewać nowych dostaw środków odkażających i antybakteryjnych, odpowiada jedynie, że zamówienia zostały złożone i że czekają na realizację.

Zwiększony ruch panuje także w sklepach spożywczych. W hipermarketach widać, jak pustoszeją półki z puszkami. Klienci pakują do koszyków nie - jak zwykle - po dwie, trzy sztuki - tylko nawet 20 - 40! Są to puszki z tuńczykiem, szprotami, śledziami, mięsem, pasztetem, groszkiem konserwowym, fasolą, kukurydzą.

- Obserwujemy też, na razie delikatny, wzrost sprzedaży mąki, kaszy, ryżu, makaronu - dodaje Anna Domańska, wiceprezes „Centralu”. - Na razie niczego nie brakuje, ale na wszelki wypadek już robimy większe zamówienia.

Chemia w polskich warzywach i owocach

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
ED

LODZIANIE SZYKUJA SIE NA WOJNE! I DOBRZE ! BO TO WOJNA 3 SWIATOWA BIOLOGICZNA DEPOPULACJA A RUSKIE TERAZ MOGA WEJSC W KAZDEJ CHWILI

Dodaj ogłoszenie