Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Co można kupić na giełdzie samochodowej przy ul. Puszkina - samochodu raczej nie

Karolina Brózda
Karolina Brózda
Na giełdzie kiedyś oferowano do sprzedaży głównie samochody, dziś można tam znaleźć co najwyżej samochodowe części lub akcesoria (na przykład opony po 100 zł za sztukę, wycieraczki od 15 zł za jedną i gumowe dywaniki pod nogi po 50 zł za parę). Kilku sprzedawców miało w ofercie zestawy samochodowych kosmetyków, które można było kupić za kilkanaście złotych.Kanapę można było kupić za 800-900 zł.Zobacz CENY na kolejnych slajdach
Na giełdzie kiedyś oferowano do sprzedaży głównie samochody, dziś można tam znaleźć co najwyżej samochodowe części lub akcesoria (na przykład opony po 100 zł za sztukę, wycieraczki od 15 zł za jedną i gumowe dywaniki pod nogi po 50 zł za parę). Kilku sprzedawców miało w ofercie zestawy samochodowych kosmetyków, które można było kupić za kilkanaście złotych.Kanapę można było kupić za 800-900 zł.Zobacz CENY na kolejnych slajdach Grzegorz Gałasiński
Tłumy łodzian odwiedziły odbywającą się w ostatnią niedzielę, 26 lipca, wzdłuż ul. Puszkina giełdę. Nikogo nie zniechęcił lejący się z nieba żar.

Na giełdzie kiedyś oferowano do sprzedaży głównie samochody, dziś można tam znaleźć co najwyżej samochodowe części lub akcesoria (na przykład opony po 100 zł za sztukę, wycieraczki od 15 zł za jedną i gumowe dywaniki pod nogi po 50 zł za parę). Kilku sprzedawców miało w ofercie zestawy samochodowych kosmetyków, które można było kupić za kilkanaście złotych.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska z meblami, zarówno nowymi, jak i używanymi. Trzyosobową nową kanapę można było mieć już za 800-900 zł. Sporo było także sprzętów kuchennych, m.in. czajników (emaliowany kosztował 50 zł), patelni (teflonowa za 50 zł) i zestawów nierdzewnych garnków (jeden zestaw za około 150-200 zł). Coś dla siebie mogli znaleźć również amatorzy rowerów: dostępne były w większości używane, w cenach od 300 do 1000 zł.

Każdy, kto chciał uzupełnić garderobę, mógł przebierać w koszulkach, bluzach, spodniach, sukienkach i bieliźnie (ceny zaczynały się od 5 zł za sztukę). Ciekawostką były syfony, które można było dopasować do każdej butelki i napełniać szklanki bez przechylania jej. Za jeden trzeba było zapłacić 14 zł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policyjny dron obserwował zachowania kierowców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany