Ciąża prawdziwa, praca pozorna ? ZUS nie miał racji! Sąd stwierdził, że ZUS nie przedstawił żadnych dowodów

Krzysztof Zając
Krzysztof Zając
ZUS twierdził, że kobieta zatrudniła się tylko po to by uzyskać świadczenia z tytułu ciąży i urodzenia dziecka i chciał jej zabrać wszystkie wypłacone pieniądze.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi. stwierdził, że A. B. nie podlega ubezpieczeniom społecznym, bo wprawdzie faktycznie w czasie ciąży była zatrudniona, ale etat na jaki ją przyjęto był fikcyjny.

ZUS zarzucił kobiecie i jej pracodawcy zawarcie pozornej umowy mającej na celu obejście przepisów prawa i uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego w związku z chorobą i ciążą, a nie w celu rzeczywistego świadczenia pracy. Podkreślił, że bezpośrednio przed zatrudnieniem, kobieta była zarejestrowana jako bezrobotna. Ponadto została zatrudniona ze znacznie wyższym wynagrodzeniem, niż pozostali pracownicy i to na specjalnie utworzonym stanowisku pracy.

Od tej decyzji odwołała się do Sądu Okręgowego w Łodzi zarówno kobieta, jak i jej pracodawca. Podkreślali, że A.B. realizowała faktycznie nałożone na nią obowiązki, krótko po zatrudnieniu usprawniła w sposób znaczny pracę w zakładzie oraz obsługę klientów. Stanowisko było nowe, ale jednocześnie w pełni uzasadnione i gospodarczo i ekonomicznie. Działania podejmowane przez kobietę przełożyły się wprost na wzrost obrotów firmy.

Sąd ustalił, że A.B. zawarła umowę o pracę w listopadzie 2018 r. z wynagrodzeniem 7 tys. zł brutto. Od dnia 26 czerwca 2019 r. kobieta stała się niezdolna do pracy z powodu choroby przebiegającej w okresie ciąży. Lekarz ginekolog nie wyraził zgody, aby nadal świadczyła pracę ze względu na prowadzone w tej samej hali prace spawalnicze, hałas i zapylenie. Dziecko A.B. i urodziła 30 grudnia 2019 r. i od tej daty przebywała na urlopie macierzyńskim a następnie na urlopie wychowawczym.

Ojcem dziecka jest pracodawca kobiety, który w czasie jej nieobecności przejął obowiązki A.B., ależ nie najlepiej sobie z tym raził, bo był przeciążony pracą. Od września zeszłego roku kobieta wróciła do pracy. Jednak po miesiącu ZUS wstecznie pozbawił kobietę zasiłku za cały okres zwolnienia i urlopu wychowawczego.

W czasie rozpraw świadkowie jednoznacznie potwierdzali, ze A.B. faktycznie przez cały czas do zwolnienia pracowała w firmie i wykonywała opisane obowiązki. Potwierdzały to także dostarczone dokumenty, maile, faktury itp. Natomiast ZUS na uzasadnienie swojej wersji nie przedstawił żadnych dowodów. W tej sytuacji sąd zmienił zaskarżoną decyzję ZUS i uznał, że kobieta faktycznie, a nie pozornie była zatrudniona i należały jej się wszystkie świadczenia jakie otrzymała.
fot. Andrzej Banaś/AIP

Dzień wolny za 1 maja. Kiedy i jak go odebrać?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie