Chata Paprocańska Tychy Dom Bawarski Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler

TJ
Chata Paprocańska Tychy Dom Bawarski Tychy Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler. Chata Paprocańska w Tychach Dom Bawarski to kolejne miejsce, które odwiedziła Magda Gessler i przeprowadziła Kuchenne Rewolucje.Chata Paprocańska, czyli Dom Bawarski składa się z 4 sal w staropolskim stylu. Czy w Chacie Paprocańskej serwowano smaczne potrawy i dobre drinki? Co powiedziała Magda Gessler Dorocie, właścicielce Chaty Paprocańskiej? A jak zmieniło się oblicze Chaty Paprocańskiej (Dom Bawarski) w Tychach po Kuchennych Rewolucjach? Emisja programu w czwartek o godz. 21.30. Dom Bawarski czy spodoba się klientom?

Chata Paprocańska Tychy** Dom Bawarski **Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler.

Osoby, które stołowały się w Chacie Paprocańskiej, nie mają wątpliwości, że to jest sympatyczne miejsce, choć przed Kuchennymi Rewolucjami ze smakami bywało tam różnie. A jak jest po Kuchennych Rewolucjach? Jak Magda Gessler poradziła sobie z właścicielami, jakie przygotowała menu?
Larwy w... michałkach - FILM
Po Kuchennych rewolucjach jest Dom Bawarski. Czy Dom Bawarski to dobra nazwa, pasuje do Tychów?

Chata Paprocańska ma swój klimat.

- W Tychach, blisko lasów i jeziora „Chatę Paprocańską” prowadzi Dorota, którą na co dzień dzielnie wspiera mąż Jerzy - tak program Kuchenne Rewolucje zapowiadają autorzy. - Ona gotuje, zarządza i wymyśla. On słucha, realizuje jej pomysły i bardzo często ucieka z restauracji do swoich koni. Bo w tej Chacie, choć bywa smacznie, nie zawsze bywa wesoło. Tej dwójce humory poprawić może tylko Magda Gessler.

Czy poprawi? :)

Chata Paprocańska - Dom Bawarski ul. Hutnicza 70 Tychy.

Jedliście w Chacie Paprocańskiej? Jak Wam smakowało, czy Magda Gessler miała rację? Piszcie w komentarzach - a może byliście w Chacie Paprocańskiej już po Kuchennych Rewolucjach, czyli w Domu Bawarskim?

Czekamy na Wasze opinie o miejscu, o smakach, o obsłudze - po prostu piszcie, czy polecacie wizytę w Chacie Paprocańskiej... o przepraszam... w Domu Bawarskim :)

Chata Paprocańska, czyli Dom Bawarski serwuje gościom golonkę, barszcz, pierogi, i ciekawe trunki...

Adres:

Chata Paprocańska/Dom Bawarski mieści się w Tychach przy ul. Hutniczej 70.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obiektywny

Witam,jestem świeżo po powrocie z domu bawarskiego i obiektywnie, szczerze NIE POLECAM!!!! miałem styczność z wieloma tego typu restauracjami więc najwyraźniej w świecie mogę porównywać ale tu ciężko o porównanie do czegokolwiek. Pewnie sporo osób jak i ja w wolnym czasie wpadła na pomysł w wolnym czasie coś zjeść dobrego w okolicy no a ,że przypomniałem sobie po kuchennych rewolucjach właśnie dom bawarski i fajne golonko to czemu nie.Parking na 6,7 aut plus trochę miejsca na trawie obok. Było jeszcze jedno miejsce więc ok. Wchodzimy z moja panią sporo osób w środku wygląda dobrze i tu dobrych rzeczy koniec. Nie wiedzieliśmy gdzie i jak usiąść-brak jakiejkolwiek osoby do przywitania ale do zaproponowania stolika. Pustka w obsłudze na sali, w końcu wybraliśmy w kąciku jeden z dwóch wolnych stolików i sobie tak siedzimy 5,10,15 minut wreszcie podchodzi pani i pyta czy mieliśmy rezerwację-brawo w końcu nas ktoś cholera zauważył!! To nie dopuszczalne, żeby w restauracji gdy wchodzisz musisz szukać sobie miejsca w obcym lokalu ale czekać aby ktoś z obsługi wszedł na sale i łaskawie podszedł po 15 minutach to żenada, brakuje takiej osoby!!Na szczęście stolik był wolny bo już groźna mina młodej pani kelnerki mówiła mi ,że zaraz wyjdziemy ale ok. Zamówiliśmy 8 dań Magdy Gesler podawane jedno po drugim-cena 35zł -tu się zgadza. 1.Pierwsze danie:4 kromki na dwoje plus masło chrzanowe-łyżka plastykowa w maśle zamrożona, że całość podniosłem jak gałkę lodów! 2.Drugie sałatka bawarska ser i mortadela- dość odstana bo zalewa już kwaśna na spodzie półmiska-ilość ok. 2 łyżek stołowych. 3.pasztecik z żurawiną-farsz jak na krokiety a ciasto mokre-nie chrupiące jak powinno być tylko ciapka się zrobiła. 4.Zupa z dyni-koszmarnie niedobra, przyrządzona chyba z samych goździków które zabiły smak dyni,bardzo ciemna i nie smaczna-jak ktoś lubi zupę z dyni to nie tu.. nie polecam.5. Gruszki w zalewie...z goździków-nie było nic czuć tylko goździki zabiły gruszki znowu-tragedia.6. Golonko-niestety miłośnicy nie powinni go próbować-głodni być może, pomimo, że było to najlepsze danie drugi raz na takie gów..o nie zdecydował bym się. mięso ciemne i twarde a jak sami wiemy mięsko w golonko samo powinno odchodzić od skóry i kości i być różowiutkie-bardzo słabo i w cale niewiele. 7. ciastko-kawałeczek placka jabłkowego-zwykłe bez rewelacji kawałek -5x5 cm.8 na koniec do wszystkiego dzbanek herbaty-oczywiście...goździkowej!!! chłodna i nie do wypicia już w tym momencie poprosiłem o rachunek. Naprawdę wiem, że tu opisałem to koszmarnie ale po tylu daniach wyszedłem głodny, niezadowolony z obsługi-jak juz się pojawiła, jedna Pani apropo stwierdziła, że prosze wybaczyć za zamieszanie ale wczoraj późno z imprezy wróciła!!! jakieś żarty chyba, W rogu na ścianie/sufit pojawiający się grzyb z wilgoci a o to naprawdę właścicielka dbac powinna bo wystarczy spojrzeć w górę i się odechciewa jeść czegokolwiek, dużo pierdół które jak pamiętam miały zniknąć z wystroju" knajpy, oj tym razem PANI MAGDA GESLER gdyby tak przybyła raz jeszcze i zobaczyła to co my to tak jak by od początku musiała przeprowadzić rewolucję a właścicieli chyba by rozszarpała znając jej charakter. ODRADZAM NIE POLECAM CHCECIE TO SIĘ PRZEKONAJCIE ale mam nadzieję, że szybko nie trafię do podobnej restauracji pfiu pfiu

K
Korn

Trudno mi potwierdzić, że restauracja po rewolucji jest taka rewelacyjna, niestety mimo przyjścia na odpowiednia godzinę podawania zestawów, czekać trzeba był jeszcze jakieś 45 min do podania pierwszej potrawy, którą był chleb z masłem chrzanowym ;(, kolejne danie sałatka, no nie powiem chyba najlepsza z tego wszystkiego, co potem, ale niestety porcja nawet nie na jeden widelec. Następnie oczekiwanie bardzo długie, jakieś 30 min lub więcej, no i zupa, dużo powiedziane, że zupa, raczej forma lekkiej cienkiej zupki zwanej żurkiem, z jedną pieczarką. Następnie pasztecik, wielkości dużego palca i sosu jedna łyżka, malutko, jak na lekarstwo, długo nić i kasza z omastą, ohydna gotowana z woreczka i o dziwo mięso w gulaszu rozgotowane na breję, przykro patrzeć, a co dopiero jeść, potem szarlotka, chyba najlepsza, jednak w wielkości mini.

z
zadowolona

Super miejsce , naprawdę bardzo urocze, nie byłam tam przed rewolucją, ale po pierwszej wizycie w piątek z mamą , wróciłam tam dziś z mężem . Najpierw jest sałatka ( i do tego chleb ) potem zupa , w piątek był pycha rosół z naleśnikami zamiast makaronu, dziś kapuśniaczek , potem pasztecik z sosem żurawinowym , następnie sałatka , po tym golonka lub pieczeń z kluskami śląskimi jak się woli , a na koniec szarlotka lub lody i pyszna herbata z bazylią . Nie zdołałabym zjeść więcej ....................cena moim zdaniem jest adekwatna do porcji , świeże jedzenie i smaczne - miła atmosfera i bardzo fajna obsługa. Jeżeli ktoś lubi posiedzieć, pogadać i smacznie zjeść , to właśnie to miejsce, czas takiego biesiadowania to ok 2 godz. więc nie dziwmy się iż miejsc brak, ja wybrał godziny wczesno- popołudniowe i nie miałam problemu - nie musieliśmy czekać,ale w weekend może być ciężko skoro w tygodniu jest tłoczno - ale chyba o to chodzi , by się kręciło dobrze - bo niech się fajnie wiedzie fajnym ludziom - polecam !!!!

m
myke

Nic sie nie zmienilo, jedzenie nadal jest ponadczasowe ,golonka the best !

Dodaj ogłoszenie