reklama

Byli widzewiacy nie dają zapomnieć o legendarnej pani Basi [ZDJĘCIA]

pZaktualizowano 
Widzewska Kawiarnia „U Pani Basi” była miejscem magicznym i wręcz kultowym.

Wszystko za sprawą osoby, którą ją prowadziła. Barbara Jarnecka stworzyła w niej legendarną widzewską, prawdziwie rodzinną atmosferę, która scalała kilka pokoleń nie tylko trenerów i piłkarzy RTS, ale także ich rodziny. To niesamowite i tak charakterystyczne dla Widzewa miejsce, które mieściło się na pierwszym piętrze klubowego budynku, odegrało dużą rolę w wielkich sukcesach klubu lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.
Barbara Jarnecka była taką prawdziwą widzewską Mamą. Troszczyła się o swoich piłkarzy i dbała dosłownie o wszystko, począwszy od zaopatrzenia artykuły spożywcze, co dzisiaj wydaje się takie oczywiste. Czasy były wtedy trudne. Pomagała im w różnych życiowych sytuacjach, jak opieka nad ich dziećmi gdy wymagała tego potrzeba. Pani Basia była taką widzewską duszą, i w dużej mierze to ona sprawiła, że drużyna na boisku i poza nim cechowała się tak wielką jednością, w myśl hasła: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
W kawiarni u Pani Basi toczyło się prawdziwe widzewskie życie, to tutaj biło serce klubu, była jego spoiwem. I w tym stwierdzeniu nie ma żadnej przesady. Piłkarze i trenerzy spotykali się tutaj przed i po treningach, cieszyli się razem po zwycięstwach, przeżywali przegrane mecze, świętowali tytuły Mistrzów Polski. To u Pani Basi trener Władysław Żmuda gromadził sportowe gazety i materiały, analizował składy i przygotowywał taktykę na kolejny mecz. Kawiarnia była też miejscem słynnych widzewskich balów sylwestrowych. To magiczne miejsce było również często odwiedzane przez zawodników po zakończeniu kariery. Mała kto o tym wie,że tutaj również mieściło się w latach 70-tych i 80-tych pierwsze widzewskie muzeum, gdzie w zamkniętych gablotach eksponowano klubowe puchary. Ta kawiarnia była częścią widzewskiej tradycji i historii. To miejsce swoją niezapomnianą osobą stworzyła Barbara Jarnecka, za co mi.in. otrzymała w 2010 roku Honorową Odznakę 100 lat Widzewa Łódź.
Barbara Jarnecka zmarła w 2012 w wieku 64 lat. Spoczęła na cmentarzu przy ulicy Zakładowej w Łodzi. Jej grób po latach odnalazło Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kibiców „ Tylko Widzew” w ramach przygotowywania Widzewskiej Mapy Pamięci zmarłych zasłużonych osób dla klubu. Przedstawiciele kibiców skontaktowali się z Wiesławem Wragą, który wśród byłych piłkarzy łódzkiego klubu zorganizował bardzo szybką, spontaniczną, płynącą z potrzeby serca akcję zbiórki pieniędzy na pomnik, by oddać należny hołd tej niezwykłej osobie. Swoją pomoc okazał również pan Witold Skrzydlewski, wielki sympatyk łódzkiego klubu.

1 listopada na grobie pani Basi, jak i innych zmarłych wybitnych widzewiaków, zapłoną okolicznościowe znicze.

Zaprezentowane zdjęcia pokazują jak grób wyglądał kiedyś, a jak dziś.

Herosi 2020. Kalendarz charytatywny z kadrowiczami.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Typowy głąb z ap.

Z
ZordonCHN
29 października, 8:23, anty:

O lutku rozenbaumie też pamiętają?

29 października, 9:33, www:

Hejman Trubwurcel i Hisberg.....trzech królów żydowskich macha ogonkami w kibucu.

lutek rozenbaum macha ogonkiem w Informacji Wojskowej

w
www
29 października, 8:23, anty:

O lutku rozenbaumie też pamiętają?

Hejman Trubwurcel i Hisberg.....trzech królów żydowskich macha ogonkami w kibucu.

f
forumowicz
29 października, 8:23, anty:

O lutku rozenbaumie też pamiętają?

Co zyskałeś tym komentarzem?

a
anty

O lutku rozenbaumie też pamiętają?

Dodaj ogłoszenie